Czas Emancypantek

Kto usiłuje różem i pudrem poprawić normalny kolor swojej twarzy, ten przypomina pacykarza, który usiłowałby skopiować obrazy Tycjana za pomocą farby czerwonej i białej. Róż i puder stanowią atrybuty sceny.

Kobieta prawie nato stworzona, aby swoją, dobrocią, uprzejmością w obejściu łagodziła, koiła, pocieszała smutnych i strapionych; zasmucać tych, których kocha, nie powinna nigdy, ale przeciwnie okazywać im zawsze pogodne oblicze.

Młody człowiek, który zaangażowawszy tancerkę, zapomina o tem i pozostawia ją siedzącą, może się narazić na bardzo przykre następstwa; ojciec, brat lub narzeczony są w stanie i nieledwie są w prawie ubliżyć mu lub wyzwać go na pojedynek.

 

.................

Im bardziej zbliża się dzień ślubu, tem poufalsze może być zachowanie się narzeczonych; matka może ich opuszczać na czas jakiś i wychodzić do swoich apartamentów, drzwi jednak do salonu powinny być zawsze otwarte, tak aby co chwila była w możności wejść niespodzianie.


Oprócz gimnastyki kobiety uprawiały także inne sporty – im bliżej przełomu wieków, tym było ich więcej. Jak zwykle zalecano jednak odpowiednie dla dam „umiarkowanie”.

Dlatego też, o ile możności, używaj dużo ćwiczeń fizycznych. Dalekie przechadzki, ślizgawka, wiosłowanie, gry w piłkę, gonitwy, wszystkie takie zabawy, które ciało twe w równomierny ruch wprawiają, niechaj się zawsze cieszą twą sympatją. Gdy cię do nich twa naturalna żywość popycha, niech cię od nich nie powstrzymuje uwagą, że dorastającej pannie „nie wypada” biegać i skakać niby mały dzieciak, drapać się na drzewa, przełazić płoty i tym podobne niedość poważne wykonywać czynności. Żywość, ruchliwość, młodość nikogo nie szpecą i nikomu wdzięku nie ujmują, a przykazanie „nie wypada” jest tyle razy streszczeniem zbiorowej głupoty ludzkiej, że powinnaś się raz na zawsze pozbyć bezmyślnej uległości względem niego.
Jeżeli długa suknia krępuje twoje ruchy, noś krótką i będziesz w niej stokroć ładniejsza, gdy ci żywy ruch rozrumieni policzki i oczy uśmiechem rozjaśni, niż twe rówieśniczki, wlokące powoli za sobą długie treny i wzbijające niemi tumany kurzu, zanieczyszczające ich ciało.

Izabela Moszczeńska, Co każda matka swojej dorastającej córce powiedzieć powinna, Warszawa 1904

 

Jeżeli kobieta z »towarzystwa« musi znać ćwiczenia sportowe, jeżeli wypada jej ująć tak dobrze za wiosło, jak za kierownik roweru, jeżeli mamy panie, ćwiczące się w fechtunku, ba nawet przelewające krew w obronie czci własnej, jeżeli od siodła do łyżwy, od samochodu aż do lawn-tennisu kobieta na równi z mężczyzną spotykać się daje – to niechże przynajmniej bierze udział w tych zabawach, rozrywkach i gimnastyce – ze spokojem i umiarkowaniem!
Kobieta powinna zawsze pamiętać, że te zabawy męczą i wyczerpują, że nigdy zbyt długo poświęcać się im nie można; podniecenie, zapał niedość stateczny – dopiszą jej wprawdzie z początku, niebawem jednak cały jej organizm uczuje niepomierne znużenie, a gdy po grze skończonej, po wycieczce, wypadnie jej zająć się podwieczorkiem, przyjęciem gości, ubraniem stołów do obiadu – siły mogą jej odmówić posłuszeństwa, dostanie zawrotów głowy, straci humor wrodzony, rysy jej nabiorą cechy osłabienia, krok starczy odbierze jej swobodę ruchów. Przy nadmiernem ćwiczeniu twarz się zaognia, delikatne rumieńce ustępują miejsca plamom, worki pod oczyma brzękną, włosy strzępią się w nieładzie, pot skrapia czoło, a cała postać traci wdzięk wrodzony i swobodę ruchów, tak elastycznych zazwyczaj i pociągających!

 Mieczysław Rościszewski, Księga obyczajów towarzyskich, Lwów 1905

 

Popularną rozrywką były łyżwy.

O swoim upodobaniu do jazdy na łyżwach około roku 1864 wspomina Anna z Działyńskich Potocka:

Wówczas namiętnie lubiłam się ślizgać na łyżwach, choć dobrze jeszcze nie umiałam i męska ręka była bardzo pożądana. Staś zjawił się na ślizgawce i mama rada nawet była, że mnie komuś może powierzyć na dość obszernym stawku grossgarteńskim. (...) Każda partia ślizgawki zatwierdzała mnie w moim pierwotnym postanowieniu. (...) godziny ślizgawki oczekiwałam z upragnieniem, nie odwracając głowy, instynktownie wiedziałam, kiedy Staś na ślizgawkę przybywał. Wsparta na jego ręku, pod wpływem jego wzroku, łyżwując w takt bardzo ładnej muzyki czułam się tak szczęśliwa, jak nigdy.

 Anna z Działyńskich Potocka, Mój pamiętnik, Warszawa 1973

 

Zimą szło się na ślizgawkę, która była bardzo w modzie i uczęszczana przez całe towarzystwo berlińskie oraz córki ks. Fryderyka, ówczesnego następcy tronu, który sam też często łyżwował.

Maria Małgorzata z Radziwiłłów Potocka, Z moich wspomnień, Łomianki 2010

 

To samo stosuje się do ślizgawki, którą bardzo polecamy tak dla dziewcząt, jak dla chłopców; rozwija to siły i muskuły, uczy zręczności i zaprawia ciało do znoszenia zimna bez szkody.

Skarbiec dla rodzin w mieście i na wsi, tom I, Wydawnictwo Biesiady Literackiej, Warszawa 1888

 

Kto raz szybował po gładkiej jak zwierciadło powierzchni lodu, niby ptak w locie, ten przyzna, że jest to rozkosz z niczem nie porównana. Dość zresztą spojrzeć na dzielnych łyżwiarzy i zwinne łyżwiarki krążące jak błyskawica na kryształowej szybie lodowej, dość słyszeć ich śmiech wesoły, widzieć rozrumienione ich lica i rozjaśnione oczy, ażeby się przekonać ile przyjemności zapewnić może ślizgawka.

Skarbiec dla rodzin w mieście i na wsi, tom II, Wydawnictwo Biesiady Literackiej, Warszawa 1889

 

Mówiąc już o zimie i lodzie, trudno nie wspomnieć o powszechnie używanej przyjemności mianowicie po miastach, przyjemności łyżwowania. Wystawiam sobie, iż młode osoby mogą się doskonale bawić w ten sposób, ale zawsze przerażają mnie powstać mogące stąd niebezpieczeństwa i niedogodności. Jakżeż łatwo zwłaszcza zaziębić się, będąc zgrzaną, na lodzie, bo choćby kto był najcieplej ubranym, to jednakże od spodu zawsze chłód ciągnie, gdy z drugiej strony przy tak gwałtownych ruchach trudno się zbytecznie nie rozgrzać.

 Wanda Reichsteinowa-Szymańska, Poradnik dla młodych osób w świat wstępujących, ułożony dla użytku tychże przez Wielkopolankę, Poznań 1891

 

Dla pań są również nader odpowiednie łyżwy; te jednak mają wadę, że przy nich łatwo o... upadek! Obcym mężczyznom lub mało znanym dopasowania łyżew pozwalać nie należy.

 Mieczysław Rościszewski, Księga obyczajów towarzyskich, Lwów 1905
 

Zalecano spacery.

Najprostszym i dla wszystkich najprzystępniejszem, a zarazem wielce korzystnem ćwiczeniem jest przechadzka bez względu na porę roku, a nawet stan temperatury.
Jeżeli w przechadzkach dzieci mają rozumnych przewodników, oprócz fizycznej i umysłową wielką korzyść odnieść z nich mogą.

 Eliza Orzeszkowa, Kilka słów o kobietach, Warszawa 1870

 

Przechadzka, oprócz przyjemności, powinna pomagać do zdrowia, do rozwijania i rozszerzania się płuc, co niewątpliwie osiągniecie, idąc równym, niezbyt przyspieszonym krokiem. Przytem powiększy się wasz apetyt, a z nim siły wasze.

 Wanda Reichsteinowa-Szymańska, Poradnik dla młodych osób w świat wstępujących, ułożony dla użytku tychże przez Wielkopolankę, Poznań 1891

 

Wielkopolanka nie była jednak zwolenniczką upowszechniających się wycieczek górskich:

Zbyt natężające przechadzki po górach przynoszą zamiast korzyści, więcej szkody młodym osobom, pociągając za sobą; bardzo niedobre skutki. Nie zapominajcie więc na przyszłość, iż w czasie wycieczek, spacerów, jak również w używaniu wszelkiego innego ruchu głównie zważać potrzeba, ażeby się zbytecznie nie męczyć.

 Wanda Reichsteinowa-Szymańska, Poradnik dla młodych osób w świat wstępujących, ułożony dla użytku tychże przez Wielkopolankę, Poznań 1891

 

Jazda konna nie była sportem całkowicie obcym kobietom, ale wydaje się, że uprawiały ją z coraz większym zapałem:

I konna jazda i celne strzelanie nie są do pogardzenia, lubo te dwie zręczności, nie każdemu już dostępne.
Lecz któż nie zna przesady naszych pojąć! Wszak utrzymuje większość że tego rodzaju wychowanie, tak przecie pożyteczne, odbiera młodym pannom prawdziwą wstydliwość, dziewiczość i przyzwoitość!
Wprawdzie — twierdzą ci i owi dalej — pozbywa się ona bojaźliwości ale jakimże kosztem! — czyż za to nie staje się zbyt swobodną w obejściu i mniej skromną! Wszak nauczyciele są mężczyźni, otóż one przyzwyczajają się do tego, że ich mężczyźni widzą w pół-kostiumie, że odkrywają kolana i ukazują skoki akrobatyczne. Na to odpowiedź ta, że z pomiędzy ćwiczeń gimnastycznych, można doskonale wybrać takie, które są niezbędnie pożyteczne a nienależące do cyrkowych popisów.

 Spirydion, Kodeks światowy czyli Znajomość życia we wszelkich stosunkach z ludźmi. Na podstawie dzieł Pani d'Alq ułożył, Warszawa, Kraków 1881

 

Codziennie w godzinach rannych, bez względu na pogodę, w Alei Ujazdowskiej można spotkać cztery młode panie, oddające się konnej jeździe. Jest to pewien rodzaj klubu damskich sportsmanów, urągający mężczyznom i ich zniewieściałości. Panie nasze od pewnego czasu wzięły się z prawdziwie kobiecym zapałem do różnych przyjemności i zabawom do niedawna jeszcze uważanych za wyłączny monopol rodzaju męskiego.

  "Kurier Warszawski", nr 10b, 1885

 

Mówiliśmy już o wszystkich przyjemnościach, o najrozmaitszych zabawach, oprócz jednej, którą uważam rzeczywiście za szczyt wszelkich uciech światowych, to jest o konnej jeździe. Każda z was, kochane czytelniczki, jeżeli miała sposobność używania konnych przejażdżek, zapewne mi przyzna, iż dusza się rozpromienia na to wspomnienie. Zupełnie jakieś inne uczucie w nas wstępuje, kiedy siedzimy na grzbiecie dobrze wyjeżdżonego konia, a taki tylko dla kobiety możliwy; oprócz tej koniecznej zalety wiele mu innych jeszcze potrzeba, a mianowicie spokojny temperament i zdrowe; nogi; o oczy mniejsze, jeżeli amazonka doświadczona i wyćwiczona, sama konia umiejętnie prowadzi. Najlepsze do wierzchu konie są arabskie, mają bowiem nadzwyczaj zgrabne ruchy, noszą lekko i szybko, a przy tem nie są zbyt wysokie. Sądzę, iż równie w tym względzie przydatnymi mogą być anglo-araby.

 Wanda Reichsteinowa-Szymańska, Poradnik dla młodych osób w świat wstępujących, ułożony dla użytku tychże przez Wielkopolankę, Poznań 1891

 

Od wielu już lat wiedeńskie mody skłoniły damy, konnych przejażdżek używające, do przyjęcia krótkich amazonek; bywają one najczęściej ciemnego koloru, czarne i granatowe. Kapelusik, jeżdżąc na wsi, wystarcza zwyczajny, okrągły filcowy. W miastach, gdzie są w ogóle większe wymagania, trzeba się zastosować do przyjętego zwyczaju, biorąc na głowę nizki cylinder.

 Wanda Reichsteinowa-Szymańska, Poradnik dla młodych osób w świat wstępujących, ułożony dla użytku tychże przez Wielkopolankę, Poznań 1891

 

Przy używaniu tak wielkiej przyjemności kierowania koniem, uganiania się z wichrami i bujania po polach i lasach, chociaż nie jestem wcale trwożliwą, zalecam wam, kochane czytelniczki, wielką ostrożność i zachowanie się zawsze w granicach rozsądku. Każde zbyteczne zmęczenie, będące u początkujących amazonek zupełnie naturalnem, szkodzi nietylko zdrowiu, ale usuwa zarazem przezorność i pewność, które jedynie są zrównoważeniem możliwych niebezpieczeństw, napotykanych przez amazonki.

 Wanda Reichsteinowa-Szymańska, Poradnik dla młodych osób w świat wstępujących, ułożony dla użytku tychże przez Wielkopolankę, Poznań 1891

 

Pierwszym z nich jest: siedzenie prosto i pewno, drugim lekkie trzymanie cugli w ręku, powodując niemi akuratnie i nie szarpiąc. Dalej koniecznie trzeba się zaraz przyzwyczajać do siedzenia na koniu z gracyą, gdyż lepiej nigdy tego nie próbować, jak wyglądać niezręcznie i nieporadnie. Wystrzegajcie się zwłaszcza, nie należąc do cyrku ani pana Renza, ani pana Blumenfelda, jakichś z koniem nadzwyczajnych skoków przez rowy i płoty, wyścigów z mężczyznami i t. p. Zdaje mi się, iż to nie może sprawiać żadnej przyjemności, będąc w samej rzeczy bardzo niebezpiecznem. Zawsze i wszędzie zalecam umiarkowanie.

 Wanda Reichsteinowa-Szymańska, Poradnik dla młodych osób w świat wstępujących, ułożony dla użytku tychże przez Wielkopolankę, Poznań 1891

 

Z liczby sportów kobiecych najmniej potępianą bywa jazda konna. Dlaczego? Nie dlatego zapewne, że ćwiczenie to wymaga mniej siły, mniej zimnej krwi i że jest łatwiejszem od innych; raczej dlatego, że ma pochodzenie arystokratyczne i że przykład, dany z góry, służy za dostateczną zachętę. Cóż jednak, kiedy nie wszystkie panie smakują w tym sporcie, nie dla wszystkich ma równy urok ta szybka jazda, zwalniana na wązkich ścieżynach, te gałązki leszczyny, muskające po twarzy w przelocie, to prucie powietrza za wolą upojonego pędem rumaka, to osadzanie go w miejscu wobec przeszkody, to ponowne zwolnienie cugli za hasłem: »wiatry z drogi! góry z drogi!« – wszystko to ma czar niezaprzeczony. Panie, które zasmakowały w rozkoszach jazdy konnej, gardzą poziomą uciechą roweru. Ale inne? Inne, w kompensacie, dosiadają rumaków stalowych.

  Mieczysław Rościszewski, Księga obyczajów towarzyskich, Lwów 1905

 

Do damskich sportów dołączało wioślarstwo:

W dniu wczorajszym w samo południe obserwowano na Wiśle dwie łodzie, na których wiosłowały... damy. Są to amatorki sportu wodnego, które już w roku zeszłym odbywały dość dalekie wycieczki w dół i w górę Wisły.

 "Kurier Warszawski", nr 111a, 1885

 

O wiele zdaje mi się przyjemniej pływać łódką po błyszczącej powierzchni jeziora w towarzystwie znajomych, próbując wiosłować, albo kierować.
 

 Wanda Reichsteinowa-Szymańska, Poradnik dla młodych osób w świat wstępujących, ułożony dla użytku tychże przez Wielkopolankę, Poznań 1891

 

Skoro na szerokim świecie tyle jest kobiet – żeglarek, które się morza nie boją, z morza żyją, to jakiż jest nasz stosunek do wody, do naszych rzek rodzinnych, do naszych pięknych stawów? Czy nasze dziewczęta uczą się – wiosłować? a przecież to bardzo zdrowy sport, stokroć odpowiedniejszy od rowerów i pożyteczny zarazem.

 S…, Kobiety żeglarki, w: „Dobra Gospodyni”, 1903

 

Na wyścigach łodzi i czółen młode mężatki i panny często przyjmują udział w charakterze sterniczek, przyczem nagrody otrzymują nie one lecz wioślarze. W zapasach cyklowych panie biorą równy udział jak mężczyźni i mogą; konkurować o nagrody.

 Mieczysław Rościszewski, Księga obyczajów towarzyskich, Lwów 1905

 

Dla obu płci zaczęła się upowszechniać jazda na rowerze, chociaż w wypadku kobiet rozgorzała dyskusja, w jakich strojach powinny taki sport uprawiać. Niektórzy lekarze uważali go zresztą za szkodliwy dla kobiet.

 

Tutaj w niezwykle oględnych słowach pewien lekarz twierdzi, że jazda na rowerze prowadzi do stymulacji narządów płciowych podobnej do masturbacji, której przypisywano niezwykle niebezpieczne dla zdrowia skutki:

Na szczególną uwagę zasługuje wpływ szkodliwy cyklizmu na organizm kobiecy.
Niemałą część winy w tym względzie przypisać wypada ścieśnieniu figury, które to wraz z ulubioną przez cyklistów, pochyloną ku przodowi pozycją, sprowadza ucisk narządów, zawartych w jamie brzusznej i jamie miednicy. Występuje tu działanie takie samo, jakiemu podlegają kobiety, trudniące się szyciem na maszynie. W obu razach skurcze mięśni kończyn dolnych, wraz ze wspomnianym uciskiem, wywołują przekrwienie w narządach brzusznych; prócz tego zginanie uda, przez bezpośrednie sąsiedztwo wykonywającego tę czynność mięśnia z pewnemi narządami w jamie miednicy, sprowadza mechaniczne tarcie tychże, które wraz z ich przekrwieniem stanowi czynność usposabiającą do powstania chorób kobiecych.

Dr Mieczysław Goldbaum, Rower a zdrowie, w: Kurier Warszawski, 1897

 

Jazda na bicyklu nie ma z estetyką nic wspólnego, a jakkolwiek, zarówno ze względów hygieny, jak i lokomocyi, sport ten zyskał sobie powszechne prawo obywatelstwa, cyklista, a nadewszystko cyklistka robią i robić będą na nas zawsze wrażenie ujemne; jest coś cyrkowego w tej passyi puszczania się z wichrem w zawody, a samo oszołomienie zmysłów bynajmniej nie sprzyja zachowaniu form etykietalnych. Cóż jednak począć, skoro takt faktem: cyklistek posiadamy legion, a z legionem liczyć się trzeba bezwzględnie. Osoby z najlepszego towarzystwa oddają się temu ćwiczeniu, jakkolwiek trudno przyznać, ażeby ruchy wiewiórki, kręcącej się po klatce, dodawać miały wdzięku i powabu.
Są wszakże wyjątki i skłonni jesteśmy do przypuszczania, iż wyjątkami tymi są właśnie nasze łaskawe czytelniczki.
Czy panie jesteście za spódniczką, czy też wolicie... szarawary? Co do nas, spódniczce dajemy pierwszeństwo; w kostyumie niezbyt kusym można się niepostrzeżenie przemknąć przez wieś czy miasto do składu rowerów, podczas gdy w... żuawkach można się narazić na asystę żaków i na ich niezbyt miłe uwagi i refleksye.
Spódnica tedy - barwy kurzu, nie bijącego w oczy. Kobieta zawsze dosiada »maszyny« damskiej – raz, iż rumak taki jest zupełnie wystarczającym na skromne wycieczki, a powtóre, że można dosiąść go o wiele dyskretniej i bez niczyjej pomocy.
Panie jeżdżą spokojnie, tak, ażeby nie narazić swej koafiury na roztrzepanie, ani też na jakikolwiek nieporządek stroju. Przy tem nigdy nie puszcza się w drogę sama; zawsze towarzyszy jej ktoś, kto się nią może zaopiekować, naprawić maszynę w razie wypadku, obronić przed napaścią psów itd.
Na tandemie kobieta zawsze zajmuje miejsce od tyłu – i bardzo słusznie, gdyż mężczyzna posiada więcej spokoju, lepiej umie panować nad sobą, pewniejszą ręką powoduje maszyną i skuteczniej zapobiedz może wypadkom.

 Mieczysław Rościszewski, Księga obyczajów towarzyskich, Lwów 1905

 

Pływanie przyjmowało się stopniowo – nie uczono go powszechnie, a do tego ówczesne stroje kąpielowe mocno krępowały ruchy. Oczywiście kąpiele w rzekach czy morzu były też możliwe bez konieczności pływania.

Naukę pływania zalecają bardzo lekarze i pedagodzy, jako zbawiennie wpływającą na hart fizyczny, zdrowie i dobrze pojętą piękność kobiety; ale ponieważ mniejszości tylko dostępną ona być może, zastąpić ją tedy wypada, o ile można, ćwiczeniami gimnastycznemi i zimnemi kąpielami.

 Eliza Orzeszkowa, Kilka słów o kobietach, Warszawa 1870

 

Pływanie jest ćwiczeniem nader korzystnem i zdrowem, tak dla mężczyzn jak dla kobiet, wyrabia muskuły, wprawia je w ruch i nieraz pozwala ocalić życie bliźniemu.

Skarbiec dla rodzin w mieście i na wsi, tom I, Wydawnictwo Biesiady Literackiej, Warszawa 1888

 

Nauka pływania i wiosłowania jest bardzo korzystną tak dla chłopców, jak dla dziewcząt.

Skarbiec dla rodzin w mieście i na wsi, tom I, Wydawnictwo Biesiady Literackiej, Warszawa 1888

 

Drugą wielką przyjemnością na wsi nazwać można używanie rzecznych, lub jeziornych kąpieli, skoro nastaną skwarne dni lipcowe, najlepiej ku temu obierać sobie poranną porę. Niektóre panienki umieją nawet pływać, w naszych jednakże stosunkach zdarza się zbyt rzadko, aby można mieć sposobność nauczyć się pływania, bez czego i tak sama kąpiel bardzo skuteczna. O wiele zdaje mi się przyjemniej pływać łódką po błyszczącej powierzchni jeziora w towarzystwie znajomych, próbując wiosłować, albo kierować.

 Wanda Reichsteinowa-Szymańska, Poradnik dla młodych osób w świat wstępujących, ułożony dla użytku tychże przez Wielkopolankę, Poznań 1891

 

Kąpiel powinna trwać najwyżej dziesięć minut dla osób słabszych, a kwadrans dla mocniejszej konstytucyi. Wchodząc do wody, potrzeba na to głównie zważać, aby nie być zgrzanym, dla tego najlepiej wypocząć poprzednio, tem więcej, jeżeli skutkiem szybkiego chodzenia czujecie się zmęczone, lub zadyszone, a odpoczywajcie nierozbierając się wcale, dopóki się nie przekonacie, iż powróciłyście do normalnego stanu wy i wasze płuca. Poczem rozebrawszy się spiesznie, wskoczcie do wody raz, dwa, trzy. Ubranie do kąpieli powinno być z wełnianej, lub flanelowej materyi, ponieważ płótno i bawełna, przylepiając się do ciała, wstrzymują wolne ruchy, mianowicie nóg, a przy tem po wyjściu z kąpieli ogromnie ziębią.

 Wanda Reichsteinowa-Szymańska, Poradnik dla młodych osób w świat wstępujących, ułożony dla użytku tychże przez Wielkopolankę, Poznań 1891

 

A czy nasze dziewczęta uczą się pływać? Czy mamy porządne, dobrze urządzone szkoły pływania dla kobiet? Niech mi na to odpowie Wisła, Pilica, Bug, Niemen, Prosną, Narew? Niestety – milczą...

 S…, Kobiety żeglarki, w: „Dobra Gospodyni”, 1903

 

Chociaż paniom nie zalecano udziału w polowaniach, strzelanie jako sport było możliwe:

Strzelać do celu i owszem, może i jabym się jeszcze dzisiaj dała do tego nakłonić, zawsze przyjemnie iść z kimś o lepszą, nie wyrządzając przytem nikomu żadnej szkody. Dobra to rozrywka podczas słoty na przykład, można sobie tarczę umieścić w jakimś budynku, lub krytej galeryi, a nawet i mały deszczyk, śnieg prószący, trochę mrozu i błoto nie powinny nikogo od codziennych przechadzek wstrzymywać, ponieważ są ku temu celowi służące kalosze, parasole, gumowe płaszcze, na mróz i śnieg ciepłe, filcowe trzewiki i futra.

 Wanda Reichsteinowa-Szymańska, Poradnik dla młodych osób w świat wstępujących, ułożony dla użytku tychże przez Wielkopolankę, Poznań 1891

 

Były wreszcie różnego rodzaju gry ruchowe na świeżym powietrzu:

W dniu wczorajszym [31.5] właśnie poczyniono odpowiednie urządzenia do nowej, nie znanej u nas zupełnie gry towarzyskiej, «lawn tennis». Jest to bardzo zajmująca i pod względem higienicznym nader pożyteczna rozrywka dla młodego pokolenia. Niezawodnie pozyska ona sobie szybko znaczne koło nieletnich zwolenników i zwolenniczek.

„Kurier codzienny”, 1887

 

Chodzenie na szczudłach uczy zręczności i utrzymywania równowagi, dla dziewcząt jednak jest to mniej stosowna zabawa.

Skarbiec dla rodzin w mieście i na wsi, tom I, Wydawnictwo Biesiady Literackiej, Warszawa 1888

 

Wolant. Zajmująca i hygieniczna gra, którą szczególniej polecamy młodym panienkom, wprawia bowiem w ruch wszystkie członki i wyrabia zręczność.

Skarbiec dla rodzin w mieście i na wsi, tom I, Wydawnictwo Biesiady Literackiej, Warszawa 1888

 

Obręcze (serso). Słusznie Francuzi nazywają grę W obręcze jeu de grâces, żadna bowiem inna zabawa nie uwydatnia tak korzystnie pięknych kształtów i giętkości kibici, oraz wdzięku i żywości ruchów.

Skarbiec dla rodzin w mieście i na wsi, tom I, Wydawnictwo Biesiady Literackiej, Warszawa 1888

 

Skutecznemi także pod tym względem są gry w piłkę, wolanta, obrączki i kroketa, nadzwyczaj teraz pomiędzy młodemi osobami będące w używaniu. Coż to są za prześliczne gry w ich mniemaniu! Rzeczywiście jest to nie tylko wypoczynek dla ciała ale i odświeżenie umysłu. Zawsze z przyjemnością przypatruję się grającym w wolanta, albo kroketa, tym zręcznym ruchom dziewczęcym, ich zgrabnie uwijającym się figurkom; ale wszakżeż i tu powinno być zachowane pewne umiarkowanie, bo i dobrego mogłoby być za wiele.

 Wanda Reichsteinowa-Szymańska, Poradnik dla młodych osób w świat wstępujących, ułożony dla użytku tychże przez Wielkopolankę, Poznań 1891

 

Mniej hygienicznym jest krokiet; nie dość, że jeżeli partya bywa zajmującą, a gracze zawzięci, zmusza on do stania przez długie godziny, ale nadto wypada stać w pozycyi schylonej, z szyją wyciągniętą przed siebie, co przyprawia o wielkie znużenie. Natomiast lawn-tennis godnym jest polecenia, jako rozrywka hygieniczna: - zniewala on do podnoszenia rąk i głowy, do rozszerzania płuc, do skoków, bieganiny – słowem, do ćwiczeń całego ciała; uderzenia widzialne z daleka, tem samem mniej powodują sporów, niż w krokiecie, mniej przemówień zgryźliwych i mniej objawów nietaktu, tem przykrzejszego, iż nim wojuje kobieta…

 Mieczysław Rościszewski, Księga obyczajów towarzyskich, Lwów 1905

 

Do sportów zaliczano również powożenie czy kierowanie różnego rodzaju pojazdami:

Wielką także sprawia przyjemność powożenie dobrymi końmi i eleganckim ekwipażem, zwłaszcza w miłem towarzystwie, robiąc na przykład wspólne wycieczki, zwane majówkami.

 Wanda Reichsteinowa-Szymańska, Poradnik dla młodych osób w świat wstępujących, ułożony dla użytku tychże przez Wielkopolankę, Poznań 1891

 

Mówiąc o sportach, nie podobna pominąć samochodu czy samojazdu, tej nowej maszyny, która ledwie co narodzona, już zdążyła niemal spowszednieć. Jej ciężki oddech, swąd jej motoru, nie rażą nas już wcale. Dotąd jeszcze tylko uciekają przed nią w popłochu przechodnie i dzieci: - cyklon, huragan, wicher stepowy!
Koń stanowił najszlachetniejsze zwycięstwo człowieka nad przyrodą, samojazd stanowi najszlachetniejszy tryumf człowieka nad koniem!
Do powożenia i przejażdżki na samojeździe potrzeba specyalnych ubrań od kurzu, wiatru i dymu. Mężczyzna i kobieta przeistaczają się, nikną pod szerokimi płaszczami gumowymi lub paltotami barwy kurzu. Kapelusz bez przybrania zakrywa twarz całą, a gęsta woalka (welonik) otacza jedno i drugie swymi fałdami. Nie licząc już okopconych lub zielonkawych okularów, osłaniających oczy od kurzu lub odprysków kamieni przydrożnych.

 Mieczysław Rościszewski, Księga obyczajów towarzyskich, Lwów 1905

 

Co się tyczy trycyklów parowych – to panie powinny unikać ich bezwarunkowo; nie dają one możności wykazania wdzięku, a przy tem są stanowczo niehygieniczne. Te dwa względy bodaj powinny każdą z pań odstraszyć.

 Mieczysław Rościszewski, Księga obyczajów towarzyskich, Lwów 1905

 

Przeciwnikiem sportów i ruchu, zwłaszcza dla kobiet, był pan Hieronim Tyszkiewicz, ojciec Antoniego i dziadek Janiny Puttkamerówny:

Za młodu babunia była smukła, szczupła, wysokiego wzrostu (dlatego czuła zawsze pogardę dla małych osób), słynęła z ładnej cery, nosek miała mały i krótki, oczy trochę

skośne, szerokie policzki i pukle ciemnych włosów. Z wiekiem zrobiła się otyła i ociężała, dlatego zapewne, że mój dziadek nie znosił ruchliwych kobiet i szczególnie sprzeciwiał się temu, żeby jeździły konno.

Janina z Puttkamerów Żółtowska, Inne czasy, inni ludzie, Londyn 1998

 

Jeden z niewyczerpanych tematów dotyczył złych manier i złego wychowania Tyszkiewiczów. Mój dziadek ich nie lubił i swoją antypatię ilustrował anegdotami, zwalczając energicznie opór obu pań; poza tym potępiał szkodliwy wpływ sportów, drwił z tenisa jako wymysłu cudzoziemskiego, gorszył się lekkomyślnością fircyków salonowych, którzy nie skończyli żadnego uniwersytetu, tylko trzy klasy, i to na Pradze.

Janina z Puttkamerów Żółtowska, Inne czasy, inni ludzie, Londyn 1998

 

Na podobny temat: Gimnastyka

 

 

 

 

Visit Czas's profile on Pinterest.