Czas Emancypantek

Kto usiłuje różem i pudrem poprawić normalny kolor swojej twarzy, ten przypomina pacykarza, który usiłowałby skopiować obrazy Tycjana za pomocą farby czerwonej i białej. Róż i puder stanowią atrybuty sceny.

Kobieta prawie nato stworzona, aby swoją, dobrocią, uprzejmością w obejściu łagodziła, koiła, pocieszała smutnych i strapionych; zasmucać tych, których kocha, nie powinna nigdy, ale przeciwnie okazywać im zawsze pogodne oblicze.

Młody człowiek, który zaangażowawszy tancerkę, zapomina o tem i pozostawia ją siedzącą, może się narazić na bardzo przykre następstwa; ojciec, brat lub narzeczony są w stanie i nieledwie są w prawie ubliżyć mu lub wyzwać go na pojedynek.

 

.................

Im bardziej zbliża się dzień ślubu, tem poufalsze może być zachowanie się narzeczonych; matka może ich opuszczać na czas jakiś i wychodzić do swoich apartamentów, drzwi jednak do salonu powinny być zawsze otwarte, tak aby co chwila była w możności wejść niespodzianie.


Dama powinna dbać o nieskazitelną białość swojej cery i chronić się przed słońcem.

Opalone twarze miały kobiety pracujące na powietrzu, bez kapeluszy, jak chłopki w polu. W pierwszych scenach „Nad Niemnem” jedną z przyczyn, dla których Justynę Orzelską trudno jednoznacznie zakwalifikować jako szlachciankę lub chłopkę są jej opalone ręce i brak kapelusza na głowie. Marta Korczyńska ma wprawdzie kapelusz, ale jej twarz jest bardzo śniada.

 

Uważano, że nawet raz opalona twarz nigdy nie odzyska dawnej białości. Jednak dla tych, którym się to nie udało, były rozmaite środki zaradcze.

 

Wiosenne nawet słońce, które na pozór bardzo nieznacznie tylko ciało ogrzewa, skoro jednakże przez czas długi promienieje, sprowadza bardzo szybko, równie jak i natężony i przeciągły skwar słońca wśród letnich upałów, mocną ogorzeliznę, i do wydobycia się piegów na delikatnej skórze przyczynić się może. Aby twarzy, rąk i szyi nie wystawiać bezpośrednio na działanie słońca, używać trzeba lekkiego ich okrycia, czy to za pomocą chusteczek, lekko na głowę zawiązanych, czy też kapeluszy z rondem szerokiem na wzór południowej Francyi używanych.

 Dr. Pląskowski, Hygiena kobiet. Głowa, twarz i włosy, w: „Bluszcz”, 1866

 

Płeć to koloryt, który nawet przy klasycznej piękności rysów coś znaczy, a dla średnio ładnych buzi jest wiele stanowiącą rzeczą. Otóż dziewczynka w dzieciństwie opalona, nigdy już bardzo białą nie będzie; piegi szczególniej, te nawet chłopczyk w szpecące brzydkie plamy, nigdy już i niczem usunąć się nie dają, są bowiem plamami żółciowemi przez słońce wyciągniętemi. Dla tych więc względów staranna matka nie pozbawiając córki świeżego powietrza i koniecznego ruchu na swobodzie, nie powinna w zbyt skwarne godziny na upał ją narażać, a zawsze stosownie osłaniać kapeluszem, któryby nie był cackiem dla oczu matki, ale użyteczną częścią ubioru dziecka.

Ubiory dziecinne, w: „Bluszcz”, Dodatek, 1867

 

Jak zniszczyć opalenie od słońca.
Wieczorem, przed położeniem się do łóżka, nasmarować ręcznikiem twarz i ręce maślanką, lub nie bardzo kwaśnem mlekiem i nie obcierając twarzy i rąk, zostawić tak do drugiego dnia a wtedy dopiero miękką wodą zmyć przyschnięte mleko, jak zwykle przez umywanie. Dobrze jest na parę godzin przed użyciem mleka, włożyć w szklankę mleka ćwierć łyżeczki utartego chrzanu— ogorzelizna prędzej schodzi.

Lucyna Ćwierczakiewiczowa, Cokolwiek bądź chcesz wyczyścić czyli porządki domowe, Warszawa 1887

 

Opaloną twarz od słońca dobrze jest umyć na noc serwatką albo mlekiem zsiadłem, do którego przedtem można wsypać trochę utartego chrzanu. Mleko powinno zostać przyschnięte na twarzy i dopiero nazajutrz rano trzeba je zmyć miękką wodą.

Skarbiec dla rodzin w mieście i na wsi, tom I, Warszawa 1888

 

Opalenie. Popularnem tem wyrażeniem znamionuje się brunatno-czerwonawe zabarwienie skóry, zarówno czy ono powstaje od palących promieni słonecznych, czy też pojawia się pod wpływem silnego wiatru, zwłaszcza morskiego. Opalenie jest jedną z tych wad piękności, które – jakkolwiek dają się usunąć – nie pozostają na dalsza przyszłość bez śladów; przeciwnie raz opalona szyja, ręce czy twarz nigdy już prawie do pierwotnego swego delikatnego nie powraca kolorytu i mimo wszelkich starań w tym kierunku skutki opalenia w części zaledwie tylko usunąć można; odcień ciemny, brunatnawy, niby śniadość pozostanie na całe życie. Szczególniej niebezpiecznem jest osmalenie, bo opaleniem właściwie tego nazwać nie można, od wiatru morskiego, niebezpieczne dla brunetek, zwłaszcza o pięknej olśniewającej cerze po latach trzydziestu, którym taki pobyt nad morzem, bez zachowania należytych ostrożności, częstokroć przynosi zupełną ruinę świeżości kolorytu na zawsze.

 A. Callier, Hygiena piękności. Praktyczny poradnik dla prawdziwie eleganckich kobiet na podstawie najlepszych źródeł skreśliła, Kraków, Warszawa 1903

 

Z tego względu przeto już niezmiernie strzedz się należy wystawiania nieopatrznie swej skóry na działanie słońca lub wiatru – a zalecić trzeba zachowywanie w zetknięciu z niemi koniecznych ostrożności. Więc, rozumie się: kapelusz z szerokiemi kresami, wiosną od marca woalka gęsta biała lub kremowa, od której odbijają się promienie słoneczne zawsze rękawiczki lub parasolka, najlepiej jasna. Do ostrożności elementarnych należy uważanie, aby nie wychodzić na powietrze wkrótce po umyciu rąk i twarzy, wilgoć bowiem, pozostała w porach, te więcej jeszcze czyni wrażliwą skórę na działanie zmian temperatury. Nie bez słusznej przeto zasady przestrzegają przed częstem myciem się w ciągu dnia przez czas lata.

 A. Callier, Hygiena piękności. Praktyczny poradnik dla prawdziwie eleganckich kobiet na podstawie najlepszych źródeł skreśliła, Kraków, Warszawa 1903

 

Jeżeli twarz czy szyja uległy raptownemu opaleniu od słońca znanym powszechnie środkiem jest natychmiastowe obmycie ich w kwaśnem mleku, a dopiero później zastosowanie systematyczne innych środków, aby zwolna usunąć szkodliwe opalenia następstwa.

 A. Callier, Hygiena piękności. Praktyczny poradnik dla prawdziwie eleganckich kobiet na podstawie najlepszych źródeł skreśliła, Kraków, Warszawa 1903

 

Opaleniznę usuwa mięszanina soku cytrynowego z gliceryną lub w razie usprawiedliwionej niechęci do tej ostatniej z woda różaną. Korzystne są także mydła siarczane i takież pasty oraz preparaty salicylowe.

 A. Callier, Hygiena piękności. Praktyczny poradnik dla prawdziwie eleganckich kobiet na podstawie najlepszych źródeł skreśliła, Kraków, Warszawa 1903

 

Jeden z zagranicznych lekarzy utrzymuje, że elektryczne światło na równi ze słońcem szkodliwem jest dla białości cery i opala ją tak samo.

 A. Callier, Hygiena piękności. Praktyczny poradnik dla prawdziwie eleganckich kobiet na podstawie najlepszych źródeł skreśliła, Kraków, Warszawa 1903

 

Jeżeli wskutek częstych przechadzek w czasie upałów, lub przez długi pobyt nad brzegiem morskim, ogorzała trochę twa płeć jaśminowa, rozumiem twoje zmartwienie piękna pani i kochana czytelniczko.
Są jednakże sposoby powrócenia twej twarzyczce perłowej białości, z której słusznie byłaś pani tak dumną.
Najlepszy środek, który mogę zalecić, polega na myciu twarzy następującym płynem:
Tynktury benzoesowej… 10 gram
Wody różanej……………. 100 gram
Chciej się pani myć wieczorem w świeżych ogórkach, nalanych mlekiem (ogórki krają się w kawałki, a płyn używa się zimny). Wywar wrotyczu (tanaisie) z maślanką, jest jeszcze skuteczniejszy. Sama nawet maślanka dobrze działa.
Innym, również skutecznym środkiem usunięcia opalenia, jest sok z zielonych winogron. Zmoczone winogrono posypać z lekka ałunem, zawinąc je następnie w biały papier i uprażyć w gorącym popiele. Kiedy owoc jest miękki, lekarstwo jest gotowe. Zdjąć papier z wierzchu i wycisnąć grona nad salaterką. Sokiem tym myje się twarz. Operacyę tę trzeba powtórzyć trzykrotnie z przerwami jednodniowemi, ale środek jest niezawodny.

Baronowa Staffe, Piękność i zdrowie. Praktyczne rady, wskazówki i przepisy dla kobiet. Wydanie nowe, Warszawa 1903

 

Biorą one białko jajka, rozbijają je na pianę, myją niem twarz i pozostawiają tak do obeschnięcia przez kwadrans, następnie myją się w świeżej wodzie. Operacya ta powtarza się trzy lub cztery razy, zawsze wieczorem, przed udaniem się na spoczynek. Ostatnio wymieniony warunek i ostrożne wycieranie się cienkim ręcznikiem, są tu rzeczą najważniejszą.

Baronowa Staffe, Piękność i zdrowie. Praktyczne rady, wskazówki i przepisy dla kobiet. Wydanie nowe, Warszawa 1903

 

Wreszcie mikstura z soku cytrynowego i gliceryny, w równych częściach, daje również dobre rezultaty przeciw uszkodzeniom naszej cery przez wiatr i słońce. Gdyby skóra nie znosiła gliceryny – o czem pomówimy dalej – można ją zastąpić wodą różaną.

Baronowa Staffe, Piękność i zdrowie. Praktyczne rady, wskazówki i przepisy dla kobiet. Wydanie nowe, Warszawa 1903

 

W końcu lata niepokoją nas zwykle ręce pociemniałe trochę od słońca. Wiele młodych panienek a nawet młodych mężatek gustuje w rozrywkach na świeżem powietrzu i z takiem zamiłowaniem oddaje się grze w krokieta, lawn-tennis, wolanta, inne tak namiętnie lubią wiosłować, że zapominają ochraniać ręce przed pieszczota promieni słonecznych. Mało się dba o to na wsi lub nad brzegiem morza. Ogorzałe rączki, stwardniałe cokolwiek dłonie, niemal odpowiedniemi są do rodzaju życia, jakie się wiedzie, a przy miękkim kostyumie sukiennym, małym kapelusiku lub bereciku wcale dobrze wyglądają. Ale jakże takie brunatne, takie zaniedbane ręce wydadzą się wśród jedwabiów i koronek! Wtedy dopiero zaczynamy żałować, dlaczego przy oddawaniu się rozmaitym sportom, nie nosiłyśmy wygodnych obszernych rękawiczek.
Trzeba się zatem uciekać do rozmaitych środków a czas jest jednym z najnieomylniejszych. Ale gdy czekanie wydaje się być zbyt przykrem, można używać mieszaniny soku cytrynowego z gliceryną, lub ciasta z mąki kukurydzianej i gliceryny. Jedna z moich przyjaciółek, młoda obywatelka, używa jedynie serwatki, z mleka kwaśnego.

Baronowa Staffe, Piękność i zdrowie. Praktyczne rady, wskazówki i przepisy dla kobiet. Wydanie nowe, Warszawa 1903

 

Stała Prenumeratorka z W. Przeciw opaleniu od słońca znakomicie działa krem ogórkowy. Najlepiej nacierać nim twarz wieczorem po uprzedniem jej umyciu. Przepis na krem podamy w czasie właściwym, teraz byłoby to przedwcześnie, gdyż robić go można w domu tylko w lecie, kiedy są ogórki. Nabywać go jednak obecnie można w pierwszorzędnych perfumerjach.
Przeciw opaleniu podajemy jeszcze jeden skuteczny a bardzo prosty domowy środek: cztery gorzkie migdały utrzeć najdrobniej na tarce, a potem ucierać je na glinianej niepolewanej miseczce z kilku kroplami amonjaku, a następnie dodać 10 granów ałunu i jeszcze raz dobrze ucierać; w tak utartą masę wlać pianę ubitą z trzech jajek i nacierać tą mieszaniną twarz na noc. Przy raptownem opaleniu twarzy stosować powszechnie znany środek t. j. obmywanie twarzy w kwaśnem mleku.

 Odpowiedzi Redakcji, w: „Dobra Gospodyni”, 1904

 

Przeciw opaleniźnie i ściemnieniu szyi od kołnierzyka działa znakomicie preparat Unny, wybielający najciemniejszą skórę. Bliższych informacji udziela lecznica bezinteresownie (na odpowiedź załączyć należy znaczki pocztowe rosyjskie).

 Odpowiedzi Redakcji, w: „Dobra gospodyni”, 1904

 

 W pierwszych scenach „Nad Niemnem” jedną z przyczyn, dla których Justynę Orzelską trudno jednoznacznie zakwalifikować jako szlachciankę lub chłopkę są jej opalone ręce i brak kapelusza na głowie. 

— Gracje, jak Boga kocham, dwie gracje... Jedną, no to już bym każdemu darował, bo stara i zła; ale druga... ho, ho, prawdziwa gracja, niech pan Różyc powie! Cukierek! Talia zgrabna, twarzyczka śniada, rączki... no, niebardzo ładne, opalone... bo były bez rękawiczek...
 — O! więc gracja pańska była bez rękawiczek!... — ze słabym śmiechem zawołała pani Emilia.
— I bez kapelusza — dodał Kirło.
— Bez kapelusza! jakże to można chodzić bez kapelusza! — cichutko chichocąc powtórzyła kobieta z brudną batystową chustką dokoła twarzy.

Eliza Orzeszkowa, Nad Niemnem, 1888

Visit Czas's profile on Pinterest.