Czas Emancypantek

Kto usiłuje różem i pudrem poprawić normalny kolor swojej twarzy, ten przypomina pacykarza, który usiłowałby skopiować obrazy Tycjana za pomocą farby czerwonej i białej. Róż i puder stanowią atrybuty sceny.

Kobieta prawie nato stworzona, aby swoją, dobrocią, uprzejmością w obejściu łagodziła, koiła, pocieszała smutnych i strapionych; zasmucać tych, których kocha, nie powinna nigdy, ale przeciwnie okazywać im zawsze pogodne oblicze.

Młody człowiek, który zaangażowawszy tancerkę, zapomina o tem i pozostawia ją siedzącą, może się narazić na bardzo przykre następstwa; ojciec, brat lub narzeczony są w stanie i nieledwie są w prawie ubliżyć mu lub wyzwać go na pojedynek.

 

.................

Im bardziej zbliża się dzień ślubu, tem poufalsze może być zachowanie się narzeczonych; matka może ich opuszczać na czas jakiś i wychodzić do swoich apartamentów, drzwi jednak do salonu powinny być zawsze otwarte, tak aby co chwila była w możności wejść niespodzianie.


Suknie XIX-wieczne były ozdobne i skomplikowane. Ważne było utrzymanie ich w czystości – kobieta zawsze musiała prezentować się czysto i schludnie. Było to tym ważniejsze, że większość kobiet nie posiadała wielkiej ilości strojów.  

 

Ponieważ pranie było procesem pod wieloma względami skomplikowanym, suknie prano znacznie rzadziej niż dzisiejsze ubrania. Starano się utrzymywać je w czystości na bieżąco, usuwając drobne zabrudzenia. Starannie wytrzepywano z kurzu. Sam proces czyszczenia zależał od tkaniny, koloru i rodzaju zabrudzenia. Do dokładniejszego wyczyszczenia suknię trzeba było częściowo spruć i po wysuszeniu ułożyć tkaninę na nowo.

Przed kontaktem z ciałem strój chroniło kilka warstw spodniej bielizny.

 

Śliczną modą są wszelkie suknie niewarowe i praktyczną, bo suknia taka najmniej rok się nosi bez prania.

Lucyna Ćwierczakiewiczowa, Różne nowe wiadomości z dziedziny gospodarstwa kobiecego, w: „Kolęda dla Gospodyń”, 1879

 

Zapytacie zapewne, czy takie satinety się piorą? Tak, piorą się wybornie (…). Ale któż taką drogą suknię prałby w pierwszym zaraz roku.

„Bluszcz”, 1881

 

Suknie wytrzepują się z kurzu albo trzcinką, jak większa część męskich sukień i rzeczy watowanych, przyczem należy uważać by guzików nie uszkodzić; damskie suknie strzepują się zwykle w powietrzu.

Julia Selingerowa, Obowiązki kobiety każdego stanu w zakresie gospodarstwa domowego, Lwów 1882

 

Wełniana suknia ma się przedewszystkiem wytrzepać, u dołu szczotką dobrze wytrzeć, poczem kładzie się na stół i czyści miękką szczotką od górnych fałdów ku dołowi.

Julia Selingerowa, Obowiązki kobiety każdego stanu w zakresie gospodarstwa domowego, Lwów 1882

 

Lekkie suknie muszą się czyścić bardzo delikatnie, nie można ich silnie trzepać, lecz tylko starą, czystą chusteczką kurz otrzepywać, zawiesiwszy je wprzódy na tasiemce od stanika.

Julia Selingerowa, Obowiązki kobiety każdego stanu w zakresie gospodarstwa domowego, Lwów 1882

 

Aksamit trzepie się z odwrotnej strony a z prawej czyści się miękką szczotką; ubrania aksamitnego nie można składać, zawiesza się ono w wolnem miejscu w szafie, inaczej wszelkie naciśnienie zostawia ślady.

Julia Selingerowa, Obowiązki kobiety każdego stanu w zakresie gospodarstwa domowego, Lwów 1882

 

Chcąc więc odświeżyć suknię jedwabną, czy to czarną czy kolorową, trzeba spruć tylną draperyę zupełnie, powiesić suknię i tak sprutą część, jak i miejsca wygniecione przeciągnąć gąbką bardzo obficie umaczaną w spirytusie lub okowicie, przeciągając raz przy razie, aby wszędzie dobrze wilgotne było – wyciągnąć dobrze bryt i zostawić suknię wiszącą, aby wyschłą. Po wyschnięciu na osobę lub lalkę do tego używaną i upiąć draperyę na nowo.

Lucyna Ćwierczakiewiczowa, Odświeżanie sukien jedwabnych, w: „Kolęda dla Gospodyń”, 1886

 

Sprute i uprane wełniane suknie, czy to w mydliku, czy w rozgotowanem mydle, czy w kartoflach, czy w ługu, stosownie do materyału i koloru (patrz „Poradnik porządku” wydanie III), gdy woda od płukania sciecze dobrze bez wykręcania, obwijać brytami i kawałkami na deskę od prasowania obciągniętą płótnem gdy materiał nieco przeschnie prasować jeszcze wilgotny. Tym sposobem nigdy wełna się nie zemszy i nie ściągnie a unika się niepotrzebnego maglowania, pod którem częstokroć materyał błyszczy, a co gorsza robi się cieńszy a więc słabszy i mniej ciepły.

Lucyna Ćwierczakiewiczowa, Prasowanie sukien wełnianych, w: „Kolęda dla Gospodyń”, 1895

 

Suknie i ubrania trzeba popruć do prania, z wyjątkiem flanelowych spódnic, kaftaników itp.

800 rad praktycznych dla kobiet do użytku domowego ułożone w alfabetycznym porządku, Bytom 1905

 

Na podobny temat: Czyszczenie 

 

 

 

 

Visit Czas's profile on Pinterest.