Czas Emancypantek

Kto usiłuje różem i pudrem poprawić normalny kolor swojej twarzy, ten przypomina pacykarza, który usiłowałby skopiować obrazy Tycjana za pomocą farby czerwonej i białej. Róż i puder stanowią atrybuty sceny.

Kobieta prawie nato stworzona, aby swoją, dobrocią, uprzejmością w obejściu łagodziła, koiła, pocieszała smutnych i strapionych; zasmucać tych, których kocha, nie powinna nigdy, ale przeciwnie okazywać im zawsze pogodne oblicze.

Młody człowiek, który zaangażowawszy tancerkę, zapomina o tem i pozostawia ją siedzącą, może się narazić na bardzo przykre następstwa; ojciec, brat lub narzeczony są w stanie i nieledwie są w prawie ubliżyć mu lub wyzwać go na pojedynek.

 

.................

Im bardziej zbliża się dzień ślubu, tem poufalsze może być zachowanie się narzeczonych; matka może ich opuszczać na czas jakiś i wychodzić do swoich apartamentów, drzwi jednak do salonu powinny być zawsze otwarte, tak aby co chwila była w możności wejść niespodzianie.


W Kalendarzu Prac Gospodarskich zamieszczanym w każdym wydaniu „Kolędy dla Gospodyń” Lucyna Ćwierczakiewiczowa pouczała czytelniczki, że w marcu pomarańcze są najlepsze, więc właśnie w tym miesiącu należy przygotowywać z nich wszelkiego rodzaju zapasy i przetwory.

Oto kilka przykładów sposobów, na jaki polskie gospodynie mogły wykorzystać pomarańcze.

 

 

Przygotowywanie cukru pomarańczowego, wiśniowego i t. d.
Rozpuszcza się 4 łuty kwasu winnego lub cytrynowego,
12 łutów świeżo wyciśniętego soku pomarańczy,
i to napuszcza kroplami na 10 funtową głowę cukru, trzymając ją wierzchołkiem w dół zwróconym. W krótkim czasie, sok przeniknie od płaskiej podstawy do wierzchołka, poczem się głowę odwraca i suszy w pokoju.
Za pomocą tego samego sposobu napajania, można otrzymać różne gatunki cukrów, np. waniliowy, różany, poziomkowy i t. d. używając wodnych lub wyskokowych. wyciągów różnych wonnych substancyj albo też biorąc do tego roztwory olejków lotnych w wyskoku winnym.

1560 ważnych wiadomości i przepisów z Techniki Przemysłu, Rzemiosł, Rolnictwa i Gospodarstwa domowego, Warszawa 1867

 

Proporcya: Cukru funt – Pomarańcz dużych 4 – Migdałów słodkich f: 1 – Żółtek 20 –Mąki kartoflanej łutów 14 – Białek 10.
Pomarańcze wybrać duże i jak najciemniejsze, jeśli można czerwone, bo blade nie dają koloru, i otrzeć z nich skórkę odważonym cukrem. Cukier ten utłuc z migdałami i trzeć z żółtkami, w których może być 1 jedno kacze dla piękniejszego koloru. – Skoro się ta massa dobrze zapieni wciskać przez muślin sok z tych pomarańcz wszystkich, ale potrochu i ciągle wiercąc. Potem sypać mąkę i wiercić, a w końcu wymieszać z ubitemi białkami i piec jak biszkopty nie wysuszając, zbytecznie bo się kruszy w krajaniu. W piecu powinien być blisko godzinę. Jest to jeden z najlepszych tortów...

Tort pomarańczowy, w: „Tygodnik mód i powieści”, 1873

 

Przy wielkiej obfitości nadsyłanych nam pomarańcz, nie wszyscy umiemy je właściwie używać. I tak: gdy się spotyka na stołach podane w pięknych kryształach w wysokie stosy ułożone w całości, zdaje nam się, iż są tylko dla ozdoby stołu, szczególniej gdy to ma miejsce w grudniu, styczniu, a nawet w lutym, gdy pomarańcze są tak kwaśne, iż nawet pomyśleć nie można o ich spożyciu bez silnego osłodzenia. Później, gdy już mają właściwą sobie słodycz, pomimo podawanych obok nożyków i talerzyków – dziwne jakieś lenistwo, czy też obawa niezręcznego obierania lub zawalania ubioru jest powodem, że pomarańcze zostają nietknięte przez biesiadujących. Otóż jeżeli gospodyni pragnie, aby były zjedzone, najlepiej i najwygodniej dla gości jest, obrawszy je poprzednio ze skóry i białego naskórka, pokrajać je w plasterki, mocno pocukrzyć i na salaterkach w większej ilości, lub rozkładając na oddzielne talerzyki, jeżeli to w salonie ma mieć miejsce, podawać. Wtedy bardzo smacznie i ładnie wygląda, ubrać po wierzchu smażoną w cukrze i pokrajaną w paseczki skórkę pomarańczową. Na wiosnę, gdy pomarańcze są już bardzo słodkie, - chcąc i stół niemi ubrać i gości uraczyć, należy każdą nadkroiwszy na cztery części, skórkę wierzchnią obrać, zostawiając w dole połączone skórki, a pomarańczę samą z lekka z wierzchu rozdzielić na cząstki, składając ją następnie coprędzej w całość i układając w koszyki jakby całe. Wtedy z największą wygodą kto chce, będzie jadł bez cukru, kto zaś lubi jeszcze słodsze, osłodzi sobie rozebrane cząstki obok stojącym cukrem.

L.C., Jak najwłaściwiej jest podawać pomarańcze, Bluszcz, 1876

 

Prześlicznie jest także słodkie już pomarańcze obrać ze skórki w ten sposób, aby dwie połówki skóry, tworzyły dwie całe oddzielne miseczki i w takowe wkładać rozdzielone cząstki, kładąc je na wierch wypukłą stroną, co tworzy jakby miseczkę dla każdego oddzielną z połowa obranej najzupełniej pomarańczy. Piękne to podanie jest jednak bardzo pracowite i wymaga wielkiej zręczności.

L.C., Jak najwłaściwiej jest podawać pomarańcze, Bluszcz, 1876

 

Wziąść po jednej, lub po parę pomarańcz na osobę, zerznąć z jednego końca skórkę w kształcie złotówki, i przez ten otwór wybrać mięso z sokiem łyżeczką do czystej salaterki, zupełnie wydrążyć próżność w łupinie pomarańczowej, potem je odgotować, aby zmiękły. Następnie wyjąć do zimnej wody, która z nich gorycz wyciągnąć powinna, i jeszcze lepiej wewnątrz wyskrobać, zważając, aby nie zepsuć powierzchni i na wylot nie przedziurawić, ponieważ na nicby się nie przydała. Sakoniec wypłukać, obetrzeć z wilgoci, a gdy nieco obeschnie, nalać sporządzoną już pierwej przyprawą.
Przyprawa do nalania pomarańcz,
Wylać na serwetę sok z pomarańcz gdy płyn zupełnie ścieknie, dodać już przygotowany ulep; który się tak robi: obetrzeć pół funta cukru o powierzchnie skórki pomarańczowej dla zapachu, włożyć w osobny rądelek, skroić pół cytryny w talarki odrzuciwszy pestki i z wierzchnią skórkę, nalać kwartą wody, gotować, szumując; gdy się dobrze podgotuje, przepuścić przez serwetę. Podrzeć w drobne cząstki karuku rybiego nieco mniej niż ćwierć funta, i w rądelku zalać półtora kwarty wody, wbić białko od jaja, wycisnąć sok z pół cytryny: rozbijać łyżką drewnianą, gotując na małym ogniu: gdy się do połowy wygotuje, przecedzić przez serwetę, a powinien być czysty i klarowny. Dopiero te trzy artykuły połączone razem, to jest: sok z pomarańcz, cukier i klej rybi, stanowią przyprawę, którą nalewają się pełno skórki wypróżnione pomarańczowe.
Po ułożeniu w naczynie napełnione lodem nakryć, aby zastygły. Tym sposobem przyprawa staje się zdatną i przyjemną do użycia. Zalecamy ją, jako dostatecznie wypróbowaną.

Pomarańcze faszerowane, w: „Tygodnik mód i powieści”, 1876

 

Gorzka pomarańczowa wódka. Wlać w gąsiorek kwartę spirytusu najlepszego, dolać do tego pół kwarty lub trzy kwaterki, jeżeli ma być zwykłej tęgości, czystej miękkiej wody przegotowanej, i w ten gąsiorek wrzucić z 2 pomarańcz skrojone żółte skórki. Gąsiorek stać powinien w cieniu bez światła dni 4 lub 6 nie dłużej, wtedy zlać płyn, cedząc go od razu przez cienki muślin do butelek. Gdyby się okazało, że za wiele ma goryczy, dolać jeszcze pół kwarty spirytusu zmieszanego z kwaterką wody przegotowanej, butelki zakorkować i po 4 tygodniach używać.
Uwaga. Nigdy nie należy skórek na gorzką wódkę moczyć W czystym spirytusie, gdyż z powodu wydzielonego olejku z pomarańcz, dobierając go później wodą, zbieleje jak mleko i zaledwie po roku stania powraca mu się klarowność, czego uniknąć można, dobierając wprzódy spirytus wodą.

Lucyna Ćwierczakiewiczowa, Jedyne praktyczne przepisy konfitur, różnych marynat, wędlin, wódek, likierów, win owocowych, miodów oraz ciast przez Autorkę 365 obiadów. Wydanie 11 powiększone, nakładem Autorki, Warszawa 1885

 

Wódka gorzka czerwona. Z dwóch świeżych pomarańcz skórki, nalać kwartą spirytusu 14 próby, niech tak stoją w cieniu dwa tygodnie; oprócz tego wrzucić w gasi orek dwa, wyraźnie dwa gwoździki na kwartę spirytusu, po dwóch tygodniach zlać spirytus, dobrać go pół kwartą soku wiśniowego.  Gdyby była za mocna można wziąść więcej soku, wymieszać dobrze, przefiltrować przez szwedzką bibułę i zakorkowawszy schować najmniej na pół roku. Będzie to wódka tak wyborna, że zrozumieć i poznać nie można z czego zrobiona, smakuje jakby zagraniczny likier, szczególniej gdy sok gęsty i dobry.

Lucyna Ćwierczakiewiczowa, Jedyne praktyczne przepisy konfitur, różnych marynat, wędlin, wódek, likierów, win owocowych, miodów oraz ciast przez Autorkę 365 obiadów. Wydanie 11 powiększone, nakładem Autorki, Warszawa 1885

 

Chłodnik z pomarańcz.
Skórkę z jednej pomarańczy utrzeć na ćwierć kila cukrze, na cukier ten nalać pół litry wody i tyleż wina i czekać aż się rozpuści, potem postawić na kuchnię, aby tylko raz zakipiało. Pokrajać dwie pomarańcze w cienkie plasterki i dobrze pocukrzyć. Wcisnąć do tej wody z winem sok z trzech pomarańcz i z jednej cytryny przez czystą płócienną szmatkę, dodać pokrajane dwie pomarańcze i wstawić do lodowni. Po ochłodzeniu wydać na stół.

[Niewiarowska] Florentyna i [Małecka] Wanda, Kucharka polska czyli szkoła gotowania tanich, smacznych i zdrowych obiadów, zebrana przez…, Wydanie ósme, Lwów [ok. 1901]

 

Cztery duże pomarańcze obetrzeć o 4 f. cukru rąbanego, nalać 6 szklanek przegotowanej letniej wody. Gdy się cukier rozpuści zupełnie, do czego trzeba dopomódz przez mieszanie łyżką srebrną, dodać l½ łuta kwasu cytrynowego i wlać w niewielkie butelki, zwykle używane do soków, i wstawić do piwnicy, gdzie całe lato konserwować się może, a dodany do wody, wybornie smakuje jako limoniada. Syrop ten może być również użyty do lodów, galaret, kremów, a nawet kisielków, rozebrany odpowiednią ilością wody.

Syrop pomarańczowy, w: „Dobra Gospodyni”, 1902

 

Obetrzeć pół funta rąbanego cukru o skórkę z dwóch pomarańcz, włożyć go do wazy i zalać kwartą gorącej wody, a skoro cukier się roztopi, wlać butelkę krymskiego wina słodkiego, wcisnąć sok z trzech pomarańcz przez włosiane sitko, żeby pestki nie wpadły, wymieszać wszystko i zastudzić w lodowni lub zimnej piwnicy. Wydając na stół, wrzucić do wazy dwie obrane ze skóry i pokrajane w plasterki pomarańcze i podać biszkopciki na osobnym talerzu. Proporcya na 6 osób.

Jadwiga Izdebska, Zupa z pomarańcz, w: „Dobra Gospodyni”, 1902

 

Obrać dwie pomarańcze, wybrać ziarnka, pokrajać w talarki, ułożyć do salaterki i dodać trochę siekanej cebuli. Następnie łyżkę stołową oliwy, łyżkę koniaku, łyżeczkę cukru miałkiego, zmieszać wszystko razem i sosem tym polać pomarańcze na godzinę przed podaniem.

Sałata z pomarańcz po angielsku, w: „Dobra Gospodyni”, 1902

 

Świeże skórki pomarańczowe, pokrajać cienko w paski, łub posiekać w maszynce na dość grubą kostką i biorąc na funt skórek funt cukru miałkiego, wymieszać z nim, włożyć do słoika i zawiązać nieprzemakalnym papierem. Wkrótce cukier zamieni się w syrop, w którym skórki znakomicie się konserwują, nie tracąc aromatu i w zupełności zastępują skórki smażone w cukrze.

Konserwa z pomarańczowych skórek, w: „Dobra gospodyni”, 1904

 

Wziąć 12 pomarańczy, skroić z jednego końca skórkę, przez ten otwór wybrać łyżeczką sok i włókna pomarańczy, żeby zupełnie pusto było w środku, uważając Jednakże, aby skórki nie uszkodzić. Następnie włożyć skórki do zimnej wody, aby straciły gorycz, potem otrzeć z wilgoci, a gdy dobrze obeschną, napełniać je następującym płynem: Przez serwetę przecedzić sok i włókna z pomarańczy, a gdy zupełnie ścieknie sok, zmieszać z syropem, który się tak przyrządza:  ¾ funta cukru otrzeć o skórkę pomarańczową, włożyć w rądelek, pokrajać cytrynę w talarki, odrzucić pestki i wierzchnią skórkę, nalać kwaterką wody i ugotować szumując. Gdy się dobrze podgotuje, przecedzić przez serwetę, zmieszać z sokiem pomarańczowym, wlać 4 łuty rozpuszczonej w kwaterce wody czerwonej żelatyny, ponalewać tym płynem wypróżnione pomarańczowe skórki, poustawiać w naczyniu z lodem, aby zastygły, i podać na deser zamiast świeżych owoców. Trzeba uważać, aby była wszystkiego dostateczna ilość do wypełnienia pomarańcz; gdyby płynu było mniej niż kwarta, można do tej miary dodać trochę przegotowanej wody.

Pomarańcze faszerowane na deser, w: „Dobra gospodyni”, 1904

 

Skórki pomarańczowej, czysto wyrżniętej i ususzonej sześć łutów połamać i wrzucić do butli, wsypać trzy ćwierci funta cukru, wlać kwartę najlepszego spirytusu i tyleż ostudzonej przegotowanej wody. Butlę postawić w miejscu niechłodnem, dobrze jest na oknie w słońcu na dwanaście dni, poczem wódkę przefiltrować przez watę do butelek.

M. Pietraszkiewiczowa, Wódka pomarańczówka, w: „Dobra gospodyni”, 1904

 

 

 

 

Visit Czas's profile on Pinterest.