Czas Emancypantek

Kto usiłuje różem i pudrem poprawić normalny kolor swojej twarzy, ten przypomina pacykarza, który usiłowałby skopiować obrazy Tycjana za pomocą farby czerwonej i białej. Róż i puder stanowią atrybuty sceny.

Kobieta prawie nato stworzona, aby swoją, dobrocią, uprzejmością w obejściu łagodziła, koiła, pocieszała smutnych i strapionych; zasmucać tych, których kocha, nie powinna nigdy, ale przeciwnie okazywać im zawsze pogodne oblicze.

Młody człowiek, który zaangażowawszy tancerkę, zapomina o tem i pozostawia ją siedzącą, może się narazić na bardzo przykre następstwa; ojciec, brat lub narzeczony są w stanie i nieledwie są w prawie ubliżyć mu lub wyzwać go na pojedynek.

 

.................

Im bardziej zbliża się dzień ślubu, tem poufalsze może być zachowanie się narzeczonych; matka może ich opuszczać na czas jakiś i wychodzić do swoich apartamentów, drzwi jednak do salonu powinny być zawsze otwarte, tak aby co chwila była w możności wejść niespodzianie.


Pierwsza komunia była istotnym momentem w życiu, ale niezbyt często wspominanym w poradnikach i publicystyce. Było to wydarzenie przede wszystkim duchowe, w znacznie mniejszym stopniu towarzyskie. Miała miejsce później niż dzisiaj, z reguły między 11 a 13 rokiem życia. Była swojego rodzaju rytuałem przejścia, nie kończący dzieciństwo, ale dający pewien stopień „dorosłości” (przynajmniej chłopcom).

 

Uroczystości towarzyszące pierwszej komunii powinny być w miarę skromne. Skromność zalecano także w strojach, szczególnie dziewczynek. Dostawały białe sukienki, do tego wianek z kwiatów i welon.

 

Wczoraj, o godzinie 8ej rano, w Kościele parafjalnym Śgo Alexandra, przed ołtarzem MATKI BOŻEJ, prześlicznie w kwiaty przybranym, ujrzeliśmy 4 piękne jak Anioły, młode, zaledwie lat 14 lub 13 mające, dziewice w bieli, z welonami i w koronach z kwiatów na głowie, w ręku trzymające gorejące świece, wieńcami i wstęgami zdobne, i usłyszeliśmy hymn, jak przy ślubie „Veni Creator".
Z początku nie wiedzieliśmy co to za obrzęd, lecz z potrójnej do nich przed Mszą Śtą, przed Kommunją i po Mszy mianej, przez JX. Ulaneckiego w języku niemieckim, mowy, dowiedzieliśmy się, że imiona tych dziewic są: Aniela, Eliza, Marja, Matylda, że po raz pierwszy przystępują do Kommunji, że po Mszy Śtej ponawiały Chrztu śluby (Taufbund).

„Kurier warszawski”, 1867

 

W sam dzień uroczysty, po spełnieniu obowiązku religijnego, albo nazajutrz, dziecko oddaje wizyty dziadkowi i babce, rodzicom chrzestnym, wujom, ciotkom, przełożonym klasztoru albo pensyi, na której wychowało się. Do bliskich krewnych, nie mieszkających w temże samem mieście lub w sąsiedztwie na wsi piszą się listy.

Zwyczaje towarzyskie (Le savoir-vivre) w ważniejszych okolicznościach życia przyjęte, według dzieł francuskich spisane, Kraków 1876

 

Przyjętem jest, że dzieci aż do dnia, w którym przystępowały do pierwszej komunii, idą przed matką wychodzącą na spacer, przechodząc przez drzwi, wsiadając do powozu nawet. Po pierwszej komunii chłopcy postępują za matką. Ale z dziewczynkami rzecz się ma inaczej. Panna do lat dwudziestu jeden idzie zawsze przed rodzicami, gdyż ci powinni mieć na nią zawsze nieustanne baczenie. Na przechadzce zatem, gdziekolwiekby to było, w mieście czy na wsi, dzieci i panienki muszą iść przed rodzicami.

Zwyczaje towarzyskie (Le savoir-vivre) w ważniejszych okolicznościach życia przyjęte, według dzieł francuskich spisane, Kraków 1876

 

Jeśli w dzień pierwszej komunii córki, rodzice urządzają jakieś przyjęcie, jej, jako najważniejszej w tym dniu osobie, należy się pierwsze miejsce. Obok niej, po prawej stronie kapłan starszy wiekiem, a gdy obecnym jest i drugi, który przygotowywał ją do tego uroczystego aktu, wtedy temu, choćby młodszemu daje się pierwszeństwo, starszy zajmuje miejsce po lewej stronie. Rodzice siadają obok siebie na przeciw nich.

Przewodnik życia światowego, Warszawa 1900

 

Ubiór powinien być staranny, ale wolny od wszelkiej pretensyonalności, czy próżności, więcej niż kiedykolwiek niewłaściwych przy tak uroczystym obrządku. Do uczestnictwa w nim, zaprasza się tylko najbliższych krewnych czy przyjaciół. Śniadanie może być dość wykwintne, ale krótkie, aby przedstawiało poufne zebranie rodzinne. Wina jak najmniej – szampańskiego – wcale. Rodzice i zaproszone osoby, przywdziewają ubiór elegancki, ale poważny, nie zwracający uwagi.

Przewodnik życia światowego, Warszawa 1900

 

Od pewnego czasu weszło w zwyczaj posyłanie obrazków wszystkim znajomym; nie chcąc, aby to zakrawało na przymówienia się o jakiś podarek, najlepiej – niektórym przynajmniej znajomym – posłać obrazek po odbytym już obrządku.
Lecz i ten zwyczaj – dobry w zasadzie, spospolitowano, jak wiele innych, rozsyłając nadmierną ilość obrazków i bez wyboru, osobom nie umiejącym ich poszanować; lepiej ograniczyć ich liczbę, a zamiast tuzinkowych, kazać wykonać, wyłącznie na swój użytek, obrazki, mające pewną wartość artystyczną.

Przewodnik życia światowego, Warszawa 1900

 

Najbliżsi krewni i przyjaciele, biorący udział w obrządku, ofiarują komunikującemu jakiś upominek, mający na celu uprzytomnienie w jego pamięci tego, dnia tak uroczystego.

Przewodnik życia światowego, Warszawa 1900

 

Ubranie chłopca do pierwszej komunii składa się z czarnej sukiennej marynarki, długich czarnych spodni i kamizelki do gorsu; koszula biała batystowa z zakładkami na gorsie i kołnierzykiem stojącym; krawat biały jedwabny lub kokardka batystowa, skarpetki czarne i lakierki, oraz rękawiczki białe glansowane, na jeden lub dwa guziki; chustka biała batystowa z obrębkiem a jour, kapelusz – melon czarny lub marynarz słomiany; naramiennik stanowi kokarda jedwabna, atłasowa lub morowa biała, obszyta szychem złotym lub srebrnym. W ręku różaniec z granatów, pereł, lapis-lazuli lub agatu i książeczka do nabożeństwa. Chłopcy, chodzący do szkół, zachowują mundurek szkolny z przypiętą do ramienia białą kokardą jedwabną.

Mieczysław Rościszewski, Księga obyczajów towarzyskich, Lwów 1905

 

Ubranie dziewczynki powinno być skromne i w dobrym guście. Zbytek i dystynkcya powinny polegać na starannem wykończeniu, a nie zaś na kosztownych dodatkach. Zazwyczaj całe ubranie, wierzchnie i spodnie, robi się nowe. Bielizna płócienna z ręcznym haftem; spódniczki perkalowe, pończochy niciane lub jedwabne nieprzezroczyste, trzewiki skórkowe lub pantofelki białe atłasowe. Suknia muślinowa. Rusze tiulowe pod szyją i przy rękawach; pasek z materyi surah, z wielką kokardą z tyłu w kształcie motyla, ze zwieszającymi się końcami, zakończonymi frędzlą i ręcznym haftem. Mały czepeczek tiulowy z ruszem na głowie; rusz moda ostatnia zastępuje ładną girlandą z białych róż dookoła czepeczka. Woal muślinowy, jak suknia, przypina się na wierzchu czepka dwiema szpilkami o główkach perłowych. Dziewczynka jest uczesana tak, ażeby czepek trzymał się mocno i nie opadł w czasie ceremonii. Woal powinien zakrywać ręce i suknię do połowy piersi; podnosi go się dopiero do przyjęcia komunii. Rękawiczki białe skórkowe na trzy lub cztery guziczki; kieszeń zastępuje worek jedwabny lub biały skórzany; przyczepia go się z lewej strony do paska. Mieści się w nim chusteczka batystowa a jour i portmonetka. Żadnych biżuteryi, oprócz małych perełek w uszach i medalu pierwszej komunii, zawieszonego na szerokiej białej wstędze pod samą szyją; medal ten zastępuje niekiedy krzyżyk srebrny lub z perłowej masy. Różaniec taki sam, jak u chłopców; książka do nabożeństwa w oprawie z kości słoniowej lub celluloidu.

Mieczysław Rościszewski, Księga obyczajów towarzyskich, Lwów 1905

 

Ojciec asystuje przy pierwszej komunii dziecka w tużurku, jasnych lub czarnych spodniach i w cylindrze; matka w sukni eleganckiej, ale niekrzyczącej; siostry w sukniach jasnych i świeżych.

Mieczysław Rościszewski, Księga obyczajów towarzyskich, Lwów 1905

 

Pierwsza komunia rzadko pojawia się w pamiętnikach i wspomnieniach. Żadna pamiętnikarka nie zaczynała pisać w tak młodym wieku (a przynajmniej takie pamiętniki nie były publikowane), a w później spisywanych wspomnieniach skupiały się na późniejszych wydarzeniach życiowych.
O swojej pierwszej komunii, do której przystępowała w Sacré Coeur w Zbylitowskiej Górze wspomina Maria Czapska, jednak bez entuzjazmu.

Gorsza była sprawa obuwia, ale na Pierwszą Komunię dostałam wreszcie jakieś półbuty na moją miarę. Mariola pochodziła z Galicji i matka przysłała jej, czy nawet przywiozła, wianek sztucznych róż, białych z kremowymi środkami. Był piękny, wysoki jak korona; mnie matki dały jakiś marny wianuszek, chyba z papieru, w zielone listki, do przytrzymania welonu. Przystępowałyśmy parami do ołtarza, ja z Mariolą, każdy więc widział różnicę wianków. Zazdrość o wianek Marioli zepsuła mi ten dzień uroczysty. Panna Muré z jakiejś pobożnej czytanki zaczerpnęła wiadomość, że nawet dla Napoleona dzień Pierwszej Komunii świętej był najpiękniejszym dniem w życiu. Dla mnie wcale nie był piękny.

Maria Czapska, Europa w rodzinie, Kraków 2014

 

Stroje do 1. komunii, 1874   1st Communion dresses, 1874Tygodnik Mód i Powieści, 1874  

Strój do 1. komunii, 1876   1st COmmunion dress, 1876Tygodnik Mód i Powieści, 1874   Stroje do 1. komuni,, 1897   1st Communion dresses, 1897Nové pařížské módy, 1897   Stroje do 1. komuni,, 1897   1st Communion dresses, 1897Nové pařížské módy, 1897   Strój do 1. komunii, 1904   1st Communion dress, 1904Dobra Gospodyni, 1904

 

 

 

 

Visit Czas's profile on Pinterest.