Czas Emancypantek

Kto usiłuje różem i pudrem poprawić normalny kolor swojej twarzy, ten przypomina pacykarza, który usiłowałby skopiować obrazy Tycjana za pomocą farby czerwonej i białej. Róż i puder stanowią atrybuty sceny.

Kobieta prawie nato stworzona, aby swoją, dobrocią, uprzejmością w obejściu łagodziła, koiła, pocieszała smutnych i strapionych; zasmucać tych, których kocha, nie powinna nigdy, ale przeciwnie okazywać im zawsze pogodne oblicze.

Młody człowiek, który zaangażowawszy tancerkę, zapomina o tem i pozostawia ją siedzącą, może się narazić na bardzo przykre następstwa; ojciec, brat lub narzeczony są w stanie i nieledwie są w prawie ubliżyć mu lub wyzwać go na pojedynek.

 

.................

Im bardziej zbliża się dzień ślubu, tem poufalsze może być zachowanie się narzeczonych; matka może ich opuszczać na czas jakiś i wychodzić do swoich apartamentów, drzwi jednak do salonu powinny być zawsze otwarte, tak aby co chwila była w możności wejść niespodzianie.


Ubieranie małych dziewczynek było problemem większym, niż ubieranie ich braci. W odróżnieniu od dziewczynek, chłopców nie uważano za narażonych na próżność. Ich ubranka nie dawały także tak wielu możliwości stosowania ozdób i nadążania za modą.

Sukienki małych dziewczynek naśladowały nieco linię stroju obowiązującą w danym czasie dorosłe kobiety, chociaż w ograniczonym stopniu. Matkom przypominano, że dzieciom nalezy zapewnić wygodę i możliwość swobodnego ruchu. Zalecano także stroje skromne i schludne, niepodążające za modą w sposób przesadny i nieprzeładowane ozdobami. W przeciwnym razie groziło, że panienka wyrośnie na osóbkę próżną, skupioną na strojach i potencjalnie rozrzutną, a zatem całkowite przeciwieństwo ideału młodej osoby, jaki chciano osiągnąć. Sądząc po tym, jak często oburzano się w druku na matki przesadnie strojące swoje córeczki, musiał to być powszechny problem.

Charakterystyczna dla dziecięcych sukienek była krótka spódniczka, odsłaniająca część nóg. Im dziewczynka byłą starsza, tym dłuższa powinna być jej spódniczka, jednak zawsze odsłaniała buty. Otrzymanie długiej sukni do ziemi było równoznaczne z uzaniem panienki za dorosłą.

 

Pytam się kto widział ośmio albo dziesięcio-letnią panienkę bez krynoliny? Sukienka krótka a odęta już. – To rzecz konieczna. – Niech się przyzwyczaja. – Niech wie że są rzeczy na świecie bez których obejść się nie można. – Niech swój ryżowy kapelusik z piórkiem wystudyuje w zwierciadle maminem jak go lepiej nosić będzie. – Niech cedzi przez zęby francuzkie albo angielskie frazesy, a namyśla się nad polskiemi wyrażeniami. – Będzie z niej panna co się zowie.

W. Szymanowski, Przegląd, w: „Bluszcz”, 1866

 

Podobne zasady należało stosować do lalek:

Naprzykład pyszna lalka to pierwsza lekcya strojnictwa i zasiew tych marzeń nieszczęsnych, w których balowa suknia śni się, jak najwyższe szczęścia pragnienie. Rozsądnej matce tak się godzi nad tualetą lalki zastanowić, jakby to był sobowtór jej córeczki ukochanej w dzień świąteczny może się ona ukazać szczęśliwej swej posiadaczce świątecznie ubrana, ale pracowite jutro potrzebuje sukienki prostej i skromnej, którą jej malutka mama roztropnie i oszczędnie przygotować wkrótce powinna.

Gwiazdka, w: „Bluszcz”, 1866

 

Od lat 2 do 8 sukienki bywają zwykle nie wiele co za kolana sięgające, a ponieważ dziś majtki, choćby były najpiękniej haftowane czy falbanką ozdobione, są tak tylko długie jak sukienka, pończoszki czy białe do strojnego, czy kolorowe do zwyczajnego ubrania, utwierdzają się na francuzki sposób nad kolanem. Jest to moda, którą ze względów hygienicznych radzim przyjąć wszystkim matkom, używając przy tem w miejsce wiązanych lub zapinanych podwiązek, najpraktyczniejszych nawet dla starszych osób przycisków przez nogę wkładanych, a składających się ze sprężyny w skórkę obszytej, nigdy bowiem z nóżki nie opadną. Chłopczyki używają niekiedy krótkich, do pół łydki tylko dochodzących pończoszek, dla dziewczynek przecież jest to niestosowne i zgoła też nie przyjęte.

Ubiory dziecinne, w: „Bluszcz”, Dodatek, 1867

 

Mówiąc o kapeluszach wrócim do tej kwestyi, teraz jeszcze nadmieniemy tu, że wycięte staniczki i krótkie rękawki dla dziewczynek do lat dwunastu są bardzo dobre, skóra bowiem mając nie tamowaną transpiracyą, zachowuje czystą białość. Że uwaga nasza ma słuszność za sobą, łatwo każda matka przekonać się może, zwracając uwagę, jak wiele kobiet, szczególniej w klassie niższej, gdzie biedne matki nie mogą dać dzieciom swoim tak troskliwej staranności, ma szyję więcej żółtą niż twarz, choć ta jest wystawiona na działanie słońca.

Ubiory dziecinne, w: „Bluszcz”, Dodatek, 1867

 

Od lat dwunastu suknia panienki powinna stanowczo kostek dochodzić i ubiór w ogóle być przejściem od dziecinnego do osób dorosłych ubrania, a prostota jest tu jeszcze ważniejszym warunkiem, bo fantazya jaka w stroju małych dzieci czasem miejsce mieć może, tu już zaczyna być podana pod surowsze prawa. Panienka nie będąca dzieckiem musi już być ubrana z uwagą na kobiecą przystojność, a nie może jeszcze stroić się z wykwintną elegancyą, jak niekiedy dorosłe osoby.

Ubiory dziecinne, w: „Bluszcz”, Dodatek, 1867

 

Dziewczynki do lat dwóch przeważnie ubierają się w sukienki nieodcinane, dochodzące kostek, w górze zebrane i wszyte w karczek, czy w ząb, czy w kwadrat idący. Krótkie rękawki i wycięte góra karczki, są w ciepłą porę najwłaściwsze i najogólniej dla dziewczynek używane.

L.C. [Lucyna Ćwierczakiewiczowa], Przegląd mód, Bluszcz, Dodatek, 1876

 

Od lat 2 do 8 sukienka dziewczynki powinna niewiele co przechodzić po za kolana, a ponieważ dziś majtek, choćby najozdobniejsze, nie pokazuje się wcale, powinny być one tylko tak długie, jak sukienka/ pończoszki, czy białe, czy do codziennego ubrania kolorowe, przytrzymuje się na sposób francuzki nad kolanem, co dla względów hygienicznych ma być rzeczą bardzo dobrą, przy dzisiejszej zaś modzie krótkich majteczek najwłaściwszą. A ze względów też hygienicznych radzimy używać nie wiązanych, lub zapinanych sprężynowych, ale elastycznych, przez nogę wkładanych podwiązek, bo w dodatku nigdy nie opadają. Chłopczykom dają najogólniej skarpeteczki do pół łydki, ale jakkolwiek to jest rzecz zdrowa i hartująca przeciw katarom i zaziębieniom, u dziewczynek dla względów wcześnie wyrabianej skromności, nie używa się tego wcale.

L.C. [Lucyna Ćwierczakiewiczowa], Przegląd mód, Bluszcz, Dodatek, 1876

 

U panienek po latach ośmiu, sukienka coraz się przedłuża, tak, że od lat dwunastu tylko że bucik w całości widzialnym zostaje. Najstosowniejszym kapeluszem na lato, a nawet można by powiedzieć jedynie stosownym, jest pasterka przepasana wstążką, szarfą gazy, aksamitką. Ładny kwiatek ozdobić ją może, był tylko nie używać tych wyzywająco zalotnych podpinań z boku podniesionego skrzydła kapelusza.

L.C. [Lucyna Ćwierczakiewiczowa], Przegląd mód, Bluszcz, Dodatek, 1876

 

Matki, choć może czują, że być człowiekiem należy się kobiecie, postępują tak, jakby były przekonane, że Bóg ją stworzył jedynie na to, aby była ładna, pociągająca i przyjemna. Już małą dziewczynkę, wystrojoną jak lalkę, w obcisłą, często niewygodną sukienkę, uczą być ozdobą salonu. Wchodzi dziecię do gościa, który nic nie znajduje lepszego do powiedzenia, jak: „Jakaś ty ładna! Jaką ty masz śliczną sukienkę” a dzieweczka pogląda po sobie z zadowoleniem i pokazuje jeszcze buciki i pończoszki.
Wyśmienita lekcyja próżności!

Zofia Kowerska, O wychowaniu macierzyńskiem, Warszawa 1881

 

W opowiadaniu zamieszczonym w piśmie dla dzieci opisywano ku przestrodze czytelniczek taki drastyczny sposób zwalczania próżności:

Dowiedziawszy się, że Anusia pyszni się pięknemi sukienkami i klejnocikami, wszystkie jej odebrać kazałem, obiecując, że je wtedy znów napowrót otrzyma, gdy zrozumie, jak małej są wartości i jak śmiesznie jest chwalić się niemi.

Maria Ciświcka, W sercu dziewczęcia. Obrazek z życia, w: "Wieczory rodzinne", Warszawa 1883

 

Dziewczątka np. warszawskie, trzymane przez kilka miesięcy zimowych w ciasnych, nigdy nie przewietrzanych pokojach, (z powodu rutynowego zalepiania okien), wyprowadzane bywają dopiero na wiosnę do ogrodu Saskiego, gdzie, wystrojone niby lalki sklepowe w jedwabie i atłasy, pozawieszane wstążkami i fontaziami (a w gruncie źle ubrane) mają oddychać świeżem powietrzem – właściwie zaś pokazać swoje sukienki, kaftaniki, kapelusiki etc., zastosowane ściśle do ostatniej mody. Jest to pierwsze wystąpienie dziewczynki w świat i pierwsza szkoła próżności: dzieci przyglądają się sobie wzajemnie, porównywają się między sobą, sprawiają efekt pozorem i odbierają efekta, bo dzieci są bardzo wrażliwe.

Prof. Dr H. Łuczkiewicz, Choroby nerwowe, Kolęda dla gospodyń, 1885

 

Ani zamożność rodziców, ani względy położenia towarzyskiego nie są w stanie usprawiedliwić krzywdy, jaką wyrządza się dziecku, przyzwyczajając je do zabaw po za domem, do zabawek kosztownych i takichże ubiorów. Skromny świeży muślin nierównie lepiej id jedwabiu stroi dziewczynkę, a mała lalka powinna ją równie dobrze bawić jak wielka.

Br. T., Bale dziecinne, w: „Kronika Rodzinna”, 1886

 

Spędzanie długich chwil na przymierzaniu sukien, wstążek, zastanawianiu się w czem więcej do twarzy, zbyteczne troszczenie się o to, w czem innym się podobamy, długie przeglądanie się w lustrze jest grzeszną stratą czasu i bywa początkiem wielu grzechów.

Waleria Zalewska, Dzień młodej panienki, Warszawa 1905

 

Z drugiej strony Anna z Działyńskich Potocka przekonuje, że przesadne zasady dotyczące skromności stroju, wcielane w życie przez jej matkę, Celestynę z Zamoyskich, osiągnęły efekt dokładnie odwrotny od zamierzonego:

Jedynym jeszcze zmartwieniem moim w Paryżu była moja opłakana toaleta. Mama nienawidziła mody, uważała to za słabość charakteru, aby się do niej stosować, i bała się bardzo, abym nie nabrała upodobania w strojach. Otóż wówczas noszono olbrzymie krynoliny i maleńkie kapelusze; ja nie miałam krynoliny, tylko jak tyczka wyglądałam w mojej wąskiej czarnej sukience. Na głowie miałam przywieziony z Poznania dzwon, na łokieć średnicy, z piórami; palto długie jak seminarzysta; rzeczywiście, jak sobie moją niepoczesną figurę przypomnę w lustrze, to mi się dziś chce śmiać; ale wówczas śmiać mi się nie chciało, tylko rzewnie płakać. (…) Moja matka najświętszą, najlepszą intencję miała w tej sprawie; ale się to nie udało! – Najpierw wyradzało to we mnie złość do ludzi, podobną do tej, jaką czują ułomni i garbaci; po wtóre, gdybym była ubrana jak wszyscy, sądzę, że niewiele by mnie toaleta zajmowała; a tak przeciwnie, przedmiotem snów moich i marzeń na jawie przez lat wiele była krynolina! Na każde imieniny i gwiazdkę jako najgorętsze życzenie moje wyrażałam je wszystkim. Szkoda tych gorących aspiracji na cel taki niemądry! – Jeżeli wam mogę coś radzić w tym względzie w wychowaniu waszych dzieci, to radzę wam, aby one były zawsze ubrane przyzwoicie według stanu swego i mniej więcej podług mody. Niech się niczym nie wyróżniają ani jako dobre, ani jako złe w ubraniu.

Anna z Działyńskich Potocka, Mój pamiętnik, Warszawa 1973

 

Zdjęcie rodzinne   Family photograph

 

Bazar, 1865  Bluszcz, 1865

Bazar, 1866

Tygodnik mód i powieści, 1871

Tygodnik mód i powieści, 1871  Tygodnik mód i powieści, 1872

Tygodnik mód i powieści, 1873  

Ubrania dzieci, 1874   Children's clothes, 1874Tygodnik mód i powieści, 1874

Sukienka dziewczynki 6-8 lat, 1874   Dress for girl 6-8 year, 1874Tygodnik mód i powieści, 1874    Sukienka dziewczynki 8-11 lat, 1874   Dress for gorl of 8-11 years, 1874Tygodnik mód i powieści, 1874  Tygodnik mód i powieści, 1876  Tygodnik mód i powieści, 1876 

Strój dziewczynki 1876   Girl's dress, 1874Tygodnik mód i powieści, 1876   Bluszcz. 1876  Bluszcz, 1876

Bluszcz, 1876

Strój dla dziewczynki 1-2 lata, 1877   Dress for girl of 1-2 years, 1877Tygodnik mód i powieści,1877  Strój dla dziewczynki 8-10 lat, 1877   Dress for girl of 8-10 years, 1877Tygodnik mód i powieści,1877 

Stroje dla dziewczynek, 1877   Girls' dresses, 1877Tygodnik mód i powieści,1877   Stroje dla dziewczynek, 1877   Girls' outfirs, 1877Tygodnik mód i powieści,1877 

Sukienki princesse dla dziewczynek, 1877   Princesse dresses for girls, 1877Tygodnik mód i powieści,1877  Stroje dziewczynek, 1877   Girls' dresses, 1877Tygodnik mód i powieści,1877 

Stroje dziewczynek, 1877   Girls' dresses, 1877Tygodnik mód i powieści,1877  Ubrania dziecięce, 1883   Children clothes, 1883Moda, 1883  Ubrania dziewczynek, 1883   Girls' dresses, 1883Moda, 1883  Ubrania dla dzieci, 1883   Children's clothes, 1883Moda, 1883 Sukienka dla dziewczynki, 10 lat, 1883   Dress for girl of 10, 1883Moda, 1883   Stroje dla dziewczynek, 1883   Girls; dresses, 1883Moda, 1883

Ilustracya Polska, 1902

Dobra gospodyni, 1904 Dobra gospodyni, 1904

 

Więcej przykładów strojów dziecięcych można obejrzeć tutaj

 

 

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Visit Czas's profile on Pinterest.