Czas Emancypantek

Kto usiłuje różem i pudrem poprawić normalny kolor swojej twarzy, ten przypomina pacykarza, który usiłowałby skopiować obrazy Tycjana za pomocą farby czerwonej i białej. Róż i puder stanowią atrybuty sceny.

Kobieta prawie nato stworzona, aby swoją, dobrocią, uprzejmością w obejściu łagodziła, koiła, pocieszała smutnych i strapionych; zasmucać tych, których kocha, nie powinna nigdy, ale przeciwnie okazywać im zawsze pogodne oblicze.

Młody człowiek, który zaangażowawszy tancerkę, zapomina o tem i pozostawia ją siedzącą, może się narazić na bardzo przykre następstwa; ojciec, brat lub narzeczony są w stanie i nieledwie są w prawie ubliżyć mu lub wyzwać go na pojedynek.

 

.................

Im bardziej zbliża się dzień ślubu, tem poufalsze może być zachowanie się narzeczonych; matka może ich opuszczać na czas jakiś i wychodzić do swoich apartamentów, drzwi jednak do salonu powinny być zawsze otwarte, tak aby co chwila była w możności wejść niespodzianie.


Bal był wielkim wydarzeniem towarzyskim, na które zwłaszcza panny oczekiwały z niecierpliwością. Była to znakomita okazja do zabawy i tańca, a jednocześnie do zawierania nowych znajomości, a także poznania potencjalnych kandydatów i kandydatek do małżeństwa. Dlatego tym ważniejsze było, żeby zaprezentować się z jak najlepszej strony – pokazać się w odpowiednim stroju, zademonstrować doskonałe umiejętności taneczne, a także nienaganne maniery.

Na oczach tylu osób należało szczególnie uważać na zasady, gdyż każde odstąpienie od nich rozniosłoby się szeroko i daleko.

 

Krzesło, na którym panna siada podczas balu, powinno być zawsze blisko matki albo osoby, która podjęła się opieki matkowania, szaperonowania (chaperonner), jak to mówimy z francuska. O ile możności powinna starać się nie siadać gdzieindziej, w oddalonych kątach salonu albo w innych pokojach.

Zwyczaje towarzyskie (Le savoir-vivre) w ważniejszych okolicznościach życia przyjęte, według dzieł francuskich spisane, Kraków 1876

 

Panna powinna tak być na bal ubraną, aby nie zgubiła ani jednego kwiatka z włosów, aby nie potrzebowała wychodzić poprawiać suknię lub przyszywać coś do swej toalety. Dobrze wychowana osoba nie postrada na ślizkiej posadzce salonu do tańca ani jednej wstążeczki ani... swego serca.

Zwyczaje towarzyskie (Le savoir-vivre) w ważniejszych okolicznościach życia przyjęte, według dzieł francuskich spisane, Kraków 1876

 

W ciągu balu ani tancerz ani tancerka nie powinni zdejmować rękawiczek, tem mniej jeszcze tańczyć bez takowych.

Zwyczaje towarzyskie (Le savoir-vivre) w ważniejszych okolicznościach życia przyjęte, według dzieł francuskich spisane, Kraków 1876

 

W dawnych czasach, damy, idąc na bal, używały znacznie więcej drobnych przyborów, bez których obchodzą się teraz doskonale. I tak woreczków do gry, bukietów i flakoników z woniami, nikt już prawie nie używa, osobliwie pierwszych i ostatnich. Wachlarz, chusteczka do nosa wystarczają dziś najzupełniej. Nie należy dziś trzymać chustki ostentacyjnie, jak to dawniej praktykowanem było, w środku, aby końce koronkowe zwieszały się niedbale; przeciwnie, potrzeba ukrywać j całkowicie w ręku.  Ani wachlarza ani chustki, nie potrzeba zostawiać na miejscu idąc do tańca, należy tylko umieć zręcznie trzymać oba te przedmioty. Nader niestosownem i niewłaściwem jest, jeśli młoda osoba, ukryta za wachlarzem, śmieje się i rozmawia pocichu z tańczącym z nią kawalerem.

Zwyczaje towarzyskie (Le savoir-vivre) w ważniejszych okolicznościach życia przyjęte, według dzieł francuskich spisane, Kraków 1876

 

Gospodarz domu powinien się starać przedstawić wszystkich tancerzy wszystkim tancerkom; czasami jednak jest to rzecz trudna i prawie niepodobna do uskutecznienia, osobliwie na balach gromadzących paręset zaproszonych; wtedy śmiesznem byłoby, gdyby panie formalizowały się zbytecznie i chciały tańczyć tylko z mężczyznami, którzy byli im przedstawionymi. Byłoby to rodzajem niegrzeczności dla gospodarzy domu i wyrokiem skazującym je na częste i przedłużone odsiadywanie na krześle.  Rzecz ma się przeciwnie na wszystkich balach publicznych i dworskich; wspomnieliśmy już powyżej, jak wtedy postąpić wypada. Zresztą żaden dobrze wychowany młody człowiek nie odważy się zaprosić panny do tańca, nie zaprezentowawszy się jej, lub rodzicom, przez znajomego lub przyjaciela.

Zwyczaje towarzyskie (Le savoir-vivre) w ważniejszych okolicznościach życia przyjęte, według dzieł francuskich spisane, Kraków 1876

 

Aczkolwiek wszelka poufałość pomiędzy młodemi ludźmi na balu jest surowo zakazaną, przyjętem jest jednak, aby w kontredansie i mazurze panna rozmawiała z kawalerem. W rozmowie unikać i strzedz się potrzeba obmawiania; przedmiotem konwersacyi może być piękność balu, uprzejmość i gościnność gospodarzy, elegancya toalet i..... gorąco. Przyznać potrzeba, że w tym zakresie, jedynie młodym ludziom dozwolonym, trudnem jest złożyć dowody dowcipu, a rozmowa płynąca wolnym biegiem po tak pospolitej i jałowej treści niemało przyczynia się do nadania światowym zebraniom bezmyślnego charakteru, tak nieznośnego dla ludzi rozumnych i wykształconych.

Zwyczaje towarzyskie (Le savoir-vivre) w ważniejszych okolicznościach życia przyjęte, według dzieł francuskich spisane, Kraków 1876

 

Właściwem jest i przyzwoitem, kiedy młodzi ludzie unikają na balu gry w karty i nie zbliżają się do zielonych stolików, przy których wolno jest szukać rozrywki tylko osobom podeszłego wieku.

Zwyczaje towarzyskie (Le savoir-vivre) w ważniejszych okolicznościach życia przyjęte, według dzieł francuskich spisane, Kraków 1876

 

Damy niezdejmując nigdy podczas balu (również jak i mężczyźni) rękawiczek, nie trzymają teraz w rękach nic prócz wachlarza, i co najwyżej chusteczki, którą ukrywać trzeba, zamiast jak dawniej bywało, ostentacyjnie pokazywać.
Dobrze jest przyzwyczaić się do tańczenia z wachlarzem i chusteczką w ręku, ażeby niepotrzeba ich było ciągle szukać po stołkach lub wysyłać za poszukiwaniem swych danserów.

Spirydion, Kodeks światowy czyli Znajomość życia we wszelkich stosunkach z ludźmi. Na podstawie dzieł Pani d'Alq ułożył, Warszawa, Kraków 1881

 

Młoda kobieta nie powinna bywać na balach bez męża, gdyby jednak nie mogła odmówić, musi wejść z jaką osobą starszą i z nią razem opuścić zabawę. Na balach publicznych bezwarunkowo nie może ukazać się bez męża.

Skarbiec dla rodzin w mieście i na wsi, tom I, Wydawnictwo Biesiady Literackiej, Warszawa 1888

 

Tańce prowadzi uproszony przez gospodarza młodzieniec, albo syn domu. On wskazuje muzyce co ma grać, wymyśla figury w mazurze, zaczyna bal i tańczy zawsze w pierwszą parę, wybierając panią, której się należy to odznaczenie, zazwyczaj mężatkę. Nie wolno mu odchodzić przed końcem balu. Inna młodzież obowiązana jest poddać się jego kierownictwu i powtarzać w mazurze te figury, które on tańczy.

Skarbiec dla rodzin w mieście i na wsi, tom I, Wydawnictwo Biesiady Literackiej, Warszawa 1888

 

Panna siedzi zwykle obok matki i przyjmuje zaproszenie każdego tancerza, choćby był brzydki i niezgrabny. Odmowa w takim razie mogłaby ją narazić na wielkie nieprzyjemności. Jeżeli jest już zamówioną, grzecznie powiada o tem tancerzowi. Powinna, także uważać na figury w mazurze, żeby nie sprawiać zamieszania i nie psuć harmonii tańca. Szukać mężczyzn po innych pokojach do figury, wybierać ciągle jednego jest bardzo niewłaściwie. Powinna pamiętać do jakich tańców jest zamówioną, żeby ich nie przyrzekać komu innemu, z takiego bowiem roztrzepania, czy nieuwagi, często bardzo smutne wynikają następstwa. Panna nie daje do ręki tancerzowi wachlarza ani bukietu, gdyż to oznacza pewną poufałość w stosunkach, tembardziej nie może darować mu kwiatka. Tańcząc, powinna trzymać w ręku wachlarz i chusteczkę, bukiet może zostawić na krześle lub powierzyć go przyjaciółce. Mężczyzna tak samo nie rozstaje się z szapoklakiem. Szeptać lub śmiać się za wachlarzem jest wielką niewłaściwością.

Skarbiec dla rodzin w mieście i na wsi, tom I, Wydawnictwo Biesiady Literackiej, Warszawa 1888

 

W balowem okryciu nie wchodzi się dziś do salonu.

„Bluszcz”, Dodatek, 1897

 

W zaproszeniu początek zabawy oznacza się zwykle na godzinę 10-tą. Nie należy się jednak zbytnio spieszyć (…), dopiero od godziny 11 goście zaczynają napływać masą.

„Bluszcz”, Dodatek, 1897

 

Na bale znowu nie trzeba przychodzić ani zbyt wcześnie, ani za późno. Młoda kobieta nie pójdzie nigdy sama, ale ze swą przyjaciółką, której męża weźmie za swego przewodnika. Pod tym względem nie może być żadnych wyjątków, to jest, że i odprowadzić do domu z balu musi ją zawsze przyjaciółka ze swym mężem.

Spirydion, Kodeks światowy czyli Znajomość życia we wszelkich stosunkach z ludźmi Na podstawie najlepszych źródeł ułożył, Wydanie czwarte, Warszawa, Kraków 1898

 

Młode panienki powinny siedzieć na miejscu przy matce; młoda kobieta zaś siedząco słucha tego, co do niej mówią mężczyźni, nie zdejmuje też rękawiczek nigdy, nawet gdy spożywa chłodniki.

Spirydion, Kodeks światowy czyli Znajomość życia we wszelkich stosunkach z ludźmi Na podstawie najlepszych źródeł ułożył, Wydanie czwarte, Warszawa, Kraków 1898

 

Pan i pani domu mogą wziąć udział w tańcach, szczególniej przy ich rozpoczęciu, w chęci ożywienia zabawy; ale bezwarunkowo  powinni usunąć się, gdy zabawa idzie już żywem tempem, aby zająć się wyłącznie obowiązkami, przywiązanymi do ich gospodarskiej godności.

Przewodnik życia światowego, Warszawa 1900

 

Tylko krewny, dawny przyjaciel, lub ktoś wyższe zajmujący stanowisko, może zaproponować kobiecie przejście do bufetu, urządzonego w salonie. Pan domu zwraca się z tem do pań, którym pragnie okazać wyróżniającą grzeczność, lub – to już obowiązek delikatności – do najbardziej zaniedbanych.
Kobieta może powiedzieć mężczyźnie – który zaproponować jej tego nie śmie – aby poprowadził ją do bufetu. Młoda panna tylko staremu krewnemu, czy przyjacielowi ojca, może sama w tym celu podać rękę.

Przewodnik życia światowego, Warszawa 1900

 

Młoda mężatka nie powinna przyjeżdżać na bal bez męża lub, w jego nieobecności, bez przyjaciółki i jej męża.

Mieczysław Rościszewski, Dobry ton, Warszawa, Lwów, 1905

 

Młoda panna bywa na balu w towarzystwie matki lub osoby starszej, która kieruje nią na drodze życia światowego. Chociaż młoda osoba może ukazywać się w towarzystwie i z ojcem, lepiej jest jednak, jeśli będzie pod opieką damy, nieodstępnie towarzyszącej jej na każdym balu i zebraniu.

Mieczysław Rościszewski, Dobry ton, Warszawa, Lwów, 1905

 

Jeżeli panna przez pomyłkę przyrzekła jeden i ten sam taniec dwom kawalerom, to dla uniknięcia niemiłych następstw, nie powinna tego tańczyć, wymawiając się przed obydwoma kawalerami znużeniem, niedyspozycją i t. p.

Mieczysław Rościszewski, Dobry ton, Warszawa, Lwów, 1905

 

Bardzo byłoby niedelikatnie pokazywać swój karnet pełen nazwisk tancerzy tym paniom, które mają mało zaproszeń lub tym, których wiek zmusza do rezygnacji z tańca. Uśmiech losu, dający nam możność zaćmienia sobą mimowolnych rywalek, wymaga szlachetnej skromności i osoba dobrze wychowana nigdy nie pozwoli sobie na przewinienie w tej mierze.

Mieczysław Rościszewski, Dobry ton, Warszawa, Lwów, 1905

 

Dla niektórych panien bal bywa przyczyną wielu chwil gorzkich. Co to za męka dla nich siedzieć w osamotnieniu przez cały wieczór i patrzyć na te wybranki, które przy pierwszych dźwiękach orkiestry opuszczają swoje miejsca i biegną w takt muzyki po ślizkiej posadzce sali! Cierpienie to trzeba znieść z chłodem i spokojem, i niczem nie dać go poznać na zewnątrz.
Zręczny wodzirej na balu i gospodyni domu na zebraniach prywatnych mają obowiązek zapobiegania podobnym przykrościom, i pannom osamotnionym raić kawalerów.

Mieczysław Rościszewski, Dobry ton, Warszawa, Lwów, 1905

 

Jeżeli pani domu tańczy, to choćby miała kuzynki i córki, winniście zawsze zapraszać ją najprzód, a potem dopiero zwrócić się do kuzynek i córek.

Mieczysław Rościszewski, Dobry ton, Warszawa, Lwów, 1905

 

Dama nie może zbliżać się do bufetu inaczej, jak pod rękę z kawalerem, który wydaje rozkaz podania jej tego, czego sobie życzy.

Mieczysław Rościszewski, Dobry ton, Warszawa, Lwów, 1905

 

Przechadzając się z kawalerem po sali, dama może przyjąć jego ramię i iść z nim pod rękę, jednakże powinna ledwie dotykać palcami rękawa mężczyzny.

Mieczysław Rościszewski, Dobry ton, Warszawa, Lwów, 1905

 

Lokaj wygłasza nazwiska gości przybywających. Na salę wchodzą: naprzód matka, potem córka, a w końcu ojciec. Niekiedy matkę wprowadza pod rękę gospodarz lub jeden z jego synów, w takim razie ojciec wchodzi pod rękę z córką. Idą przywitać się z gospodarstwem, którzy stoją nieopodal wejścia do sali. Młoda panna siada obok matki lub obok pierwszej osoby, która jej towarzyszy.

Mieczysław Rościszewski, Księga obyczajów towarzyskich, Lwów 1905

 

Wdowiec, wprowadzający na bal swoją córkę, winien natychmiast po przybyciu, powierzyć ją opiece jednej ze starszych pań znajomych.

Mieczysław Rościszewski, Księga obyczajów towarzyskich, Lwów 1905

 

Młode mężatki same nie bywają na balach; jeżeli mąż nie może im towarzyszyć, to winien go zastąpić brat, wuj lub jedna z pań poważnych wiekiem i stanowiskiem. Jeżeli nie mogą znaleźć nikogo dla towarzystwa, to powinny przybyć jaknajwcześniej i oddać się pod opiekę tej osoby, której poleci jej gospodyni domu.

Mieczysław Rościszewski, Księga obyczajów towarzyskich, Lwów 1905

 

Młode mężatki mają na sobie kosztowne toalety Jedwabne, aksamitne i koronkowe jasne, przybrane kwiatami. Młode panny mają sukienki powiewne, lekkie, w barwach marzeń. Odcienie blade, niepewne lub skromna sukienka biała z tiulu albo muślinu, lekko wycięta dookoła szyi. Dekolty wszelkiego rodzaju uchodzą na balu; do toalety jednak bardzo strojnej dekolt jest warunkiem nieodzownym; ramiona zupełnie obnażone, stanik trzyma się ledwie na wąziutkiej szelce. Rękawiczki bardzo długie okrywają prawie całe ręce: białe są najodpowiedniejsze do wytwornych toalet.
Karnecik balowy umieszcza się w pasku lub w dołku za stanikiem. Wachlarz trzyma się w ręku, podczas tańca kładzie się go na krześle. Chusteczkę nadzwyczaj misterną, »utkaną rączkami wieszczek,« należy umieścić w otworze rękawiczki na dłoni. Trzewiczki na wysokich obcasach, atłasowe, w kolorze sukni.

Mieczysław Rościszewski, Księga obyczajów towarzyskich, Lwów 1905

 

Panowie mają na balach: frak, spodnie czarne, kamizelkę wyciętą w serce, biały krawat, białe rękawiczki, lakierki i klak pod pachą; ten ostatni w czasie tańca, zostawiają na krzesłach tancerek. Spinki do gorsu zmieniają się zależnie od mody. Fraki kolorowe przestały być w użyciu, strój klasyczny panuje niepodzielnie.

Mieczysław Rościszewski, Księga obyczajów towarzyskich, Lwów 1905

 

Panowie nie siadają w sali, – chyba, że mają jakieś zlecenia do zakomunikowania której z pań, – wtedy, o ile jest miejsce, mogą się przysiąść, ale na bardzo krótko. Zresztą stoją w zagłębieniach okien lub we drzwiach.

Mieczysław Rościszewski, Księga obyczajów towarzyskich, Lwów 1905

 

Przed wejściem do sali balowej, mężczyzna powinien starannie zapiąć rękawiczki, poprawić krawat (biały) i przygładzić włosy. Wchodzić do sali trzeba krokiem równym, bez pośpiechu, z szapoklakiem w lewej ręce. Przechodząc obok lustra, nie trzeba się w niem przeglądać. W ciągu całego balu nie zdejmujcie rękawiczek, choćby pękły; na wypadek dobrze jest mieć w zapasie drugą part rękawiczek. Do kolacyi i przy kartach rękawiczki zdjąć trzeba.

Mieczysław Rościszewski, Księga obyczajów towarzyskich, Lwów 1905

 

 

Na podobny temat: Jak wydać bal, Bale

 

 

Visit Czas's profile on Pinterest.