Czas Emancypantek

Kto usiłuje różem i pudrem poprawić normalny kolor swojej twarzy, ten przypomina pacykarza, który usiłowałby skopiować obrazy Tycjana za pomocą farby czerwonej i białej. Róż i puder stanowią atrybuty sceny.

Kobieta prawie nato stworzona, aby swoją, dobrocią, uprzejmością w obejściu łagodziła, koiła, pocieszała smutnych i strapionych; zasmucać tych, których kocha, nie powinna nigdy, ale przeciwnie okazywać im zawsze pogodne oblicze.

Młody człowiek, który zaangażowawszy tancerkę, zapomina o tem i pozostawia ją siedzącą, może się narazić na bardzo przykre następstwa; ojciec, brat lub narzeczony są w stanie i nieledwie są w prawie ubliżyć mu lub wyzwać go na pojedynek.

 

.................

Im bardziej zbliża się dzień ślubu, tem poufalsze może być zachowanie się narzeczonych; matka może ich opuszczać na czas jakiś i wychodzić do swoich apartamentów, drzwi jednak do salonu powinny być zawsze otwarte, tak aby co chwila była w możności wejść niespodzianie.


Pogrzeby były wydarzeniami poważnymi i smutnymi. Od uczestników wymagano spokoju i powagi. Na pogrzeb wszyscy ubierali się na czarno. Idące za trumną kobiety z najbliższej rodziny zmarłego zasłaniały twarze gęstymi czarnymi welonami.

Dla rodziny zmarłego po pogrzebie rozpoczynał się okres ciężkiej żałoby i związanego z nią odosobnienia.

 

 

Kobieta, któraby ubrała się w jasną suknię na pogrzeb a w czarną lub ciemną na wesele, dowiodłaby zupełnego braku taktu oraz nieznajomości świata.

Zwyczaje towarzyskie (Le savoir-vivre) w ważniejszych okolicznościach życia przyjęte, według dzieł francuskich spisane, Kraków 1876

 

W pierwszej kapelusz musi być czarny wdowy z krepowym woalem; nawet czarny kwiat lub dżetowa ozdoba przy nim, dozwolona jest dopiero w drugiej połowie żałoby. Suknia powinna być czarna z wełnianej materyi, z tybetu albo z wełnianej krepy, u dołu szeroka biała taśma, pokryta czarną krepą. Wązka, podwójnie lub potrójnie naszyta, nie jest teraz noszoną. Idąc za pogrzebem, woal czyli zasłona, musi być spuszczony, choćby w największy upał.

Zwyczaje towarzyskie (Le savoir-vivre) w ważniejszych okolicznościach życia przyjęte, według dzieł francuskich spisane, Kraków 1876

 

Osoby zaproszone na pogrzeb, powinny być ubrane mniej więcej czarno lub ciemno, mężczyźni w białej krawacie i w czarnych rękawiczkach.
Zaraz po pogrzebie, mężczyźni i kobiety składają swoje karty wizytowe zagięte z drugiej strony u tego z członków rodziny, który im przysłał list zapraszający. Ci, którzy zostają w bliższych stosunkach z rodziną zmarłego, posyłają list kondolencyjny. W tych wypadkach smutnych nawet mało znajomi, nawet nieprzyjaciele, nie wahają się. z posłaniem listów kondolencyjnych.
Rodzina znowu po upłynionych sześciu tygodniach, oddaje wizyty wszystkim tym, którzy przysłali swe karty lub listy kondolencyjne.

Spirydion, Kodeks światowy czyli Znajomość życia we wszelkich stosunkach z ludźmi. Na podstawie dzieł Pani d'Alq ułożył, Warszawa, Kraków 1881

 

Wizytę kondolencyjną można złożyć dopiero w trzy tygodnie po pogrzebie; przyjaciele tylko mogą i powinni odwiedzić zaraz osobę dotkniętą nieszczęściem.

Skarbiec dla rodzin w mieście i na wsi, tom I, Wydawnictwo Biesiady Literackiej, Warszawa 1888

 

Na obrzęd pogrzebowy suknia wdowy musi być powłóczystą, szal kaszmirowy na ramionach, a kapotka w formie czepeczka z długim welonem.

Szyk! Czyli sztuka ubierania się gustownie (poradnik dla kobiet), Warszawa 1890

 

Ubieranie się jasno, lub zbyt pretensyonalnie czy to na pogrzeby, czy wizyty kondolencyjne, zdradza nietylko brak przyzwoitości towarzyskiej, ale i brak serca. Każda kobieta powinna i musi przecie posiadać jakąś suknię czarną, choćby nieco wyszłą z mody, a boleść i żal bliźniego, choćbyśmy w nich tylko konwencjonalny przyjmowali udział, mają prawo wymagać tych powierzchownych oznak współczucia poszanowania.

Przewodnik życia światowego, Warszawa 1900

 

Od jakichś trzydziestu lat weszło w zwyczaj składanie na trumnach bukietów i wieńców; zwyczaj ten większość potępia. Najpierw naraża on wiele osób na wydatki nad możność, powtóre stracił wszelkie znaczenie od chwili, gdy hołd ten składa się wszystkim bez wyboru, często nawet osobom, które najgorsze po sobie zostawiły wspomnienie. Dawniej składano wieńce na trumnach młodocianych dziewic i młodzieńców, lub też ludzi, którzy na jakiem bądź polu wielkie dla kraju położyli zasługi; dziś są one tylko dowodem próżności i zbytku, którego i kościół nie chwali, i dlatego niektórzy zamiast wieńców – znikających często z mogił, zanim jeszcze orszak pogrzebowy przekroczy bramy cmentarza – składają jakąś ofiarę na cel dobroczynny.

Przewodnik życia światowego, Warszawa 1900

 

Jeśli pogrzeb odbywa się na wsi, wskazuje się w zaproszeniach godziny nabożeństwa i pogrzebu; dla przybywających koleją, wysyła się na stacyę powozy. Niezbędny jest obiad, czy śniadanie, skromne, bez wystawności; rodzina zmarłego, czy zmarłej nie jest obowiązana przyjmować w nich udziału. U nas jest to dość przyjęte, że taki poczęstunek urządza się u miejscowego proboszcza.

Przewodnik życia światowego, Warszawa 1900

 

Udając się do kościoła, najlepiej jest ubrać się ciemno; na pogrzeby czarno; na śluby – jasno. W kościele panie modlą się zawsze bez woalki.

Mieczysław Rościszewski, Dobry ton, Warszawa, Lwów, 1905

 

Za trumną idzie naprzód najbliższy potomek zmarłego lub zmarłej płci męskiej, prowadząc pod rękę najbliższą mu kobietę.

Mieczysław Rościszewski, Dobry ton, Warszawa, Lwów, 1905

 

Na pogrzeb młodej panienki ubierają się czasem jej przyjaciółki biało, a młodzież męska, gdy chce nieść trumnę, bierze białe krawaty i gałązki cyprysu do fraka przypina. Jest to piękny i rzewny zwyczaj, to drużbowanie dziewicy do jej smutnego ślubu ze śmiercią!

Mieczysław Rościszewski, Dobry ton, Warszawa, Lwów, 1905

 

Po pogrzebie nie oddaje się wizyt nikomu z tych, co na nim byli. Znajomi i przyjaciele nas odwiedzają, a my dopiero, zdjąwszy grubą żałobę, dziękujemy im za dowody ich przyjaźni i nawzajem odwiedzamy.

Mieczysław Rościszewski, Dobry ton, Warszawa, Lwów, 1905

 

Młode panny i mężatki chowane są w strojach ślubnych. Dla starszych kobiet należy uszyć na prędce pokrycie zwierzchnie, naśladujące suknię, w kolorze lila, tak długą, ażeby mogła zwieszać się z trumny po przybiciu wieka.

Mieczysław Rościszewski, Księga obyczajów towarzyskich, Lwów 1905

 

Idąc za pogrzebem, trzeba być całkiem czarno ubranym aż do czarnych rękawiczek.

Mieczysław Rościszewski, Księga obyczajów towarzyskich, Lwów 1905

 

Na podobny temat: Żałoba, Stroje żałobne

 

 

 

 

Visit Czas's profile on Pinterest.