Czas Emancypantek

Kto usiłuje różem i pudrem poprawić normalny kolor swojej twarzy, ten przypomina pacykarza, który usiłowałby skopiować obrazy Tycjana za pomocą farby czerwonej i białej. Róż i puder stanowią atrybuty sceny.

Kobieta prawie nato stworzona, aby swoją, dobrocią, uprzejmością w obejściu łagodziła, koiła, pocieszała smutnych i strapionych; zasmucać tych, których kocha, nie powinna nigdy, ale przeciwnie okazywać im zawsze pogodne oblicze.

Młody człowiek, który zaangażowawszy tancerkę, zapomina o tem i pozostawia ją siedzącą, może się narazić na bardzo przykre następstwa; ojciec, brat lub narzeczony są w stanie i nieledwie są w prawie ubliżyć mu lub wyzwać go na pojedynek.

 

.................

Im bardziej zbliża się dzień ślubu, tem poufalsze może być zachowanie się narzeczonych; matka może ich opuszczać na czas jakiś i wychodzić do swoich apartamentów, drzwi jednak do salonu powinny być zawsze otwarte, tak aby co chwila była w możności wejść niespodzianie.


Przypieczętowaniem zaręczyn była zazwyczaj wymiana pierścionków. Nie było ścisłych reguł określających, jaki kamień powinien być osadzony w pierścionku zaręczynowym. Panowały natomiast różne przesądy dotyczące „pechowości” różnych kamieni, zmieniające się w zależności od kraju czy czasu.

 

Brylanty nie były jeszcze kamieniem kojarzonym mocno z pierścionkiem zaręczynowym, a nawet według niektórych przesądów były niewskazane. Nie były one zresztą kamieniami wskazanymi dla panien.

 

Pierścionki zaręczynowe mogą być najrozmaitsze. Najczęściej i najpospoliciej używane są z turkusem. Przesąd bardzo rozpowszechniony w naszym kraju nie pozwala, aby w zaręczynowym pierścionku użyta była perła, w mowie bowiem drogich kamieni (jeśli poeci wytłumaczyli mowę kwiatów, dla czegóżby zakochani nie mieli rozumieć „mowy kamieni”?), perła oznacza łzę i ma być niedobrym prognostykiem. We Włoszech zaś przeciwnie, turkus jest symbolem pożegnania, i nie ma racyi bytu w zaręczynowym pierścionku. Co kraj to obyczaj.

Zwyczaje towarzyskie (Le savoir-vivre) w ważniejszych okolicznościach życia przyjęte, według dzieł francuskich spisane, Kraków 1876

 

Młodzi ludzie zaręczając się w Ameryce dają sobie pierścionki, których wartość odpowiada ich majątkom. W Niemczech zaręczyny mają miejsce w obec rodziców, jak u nas; tylko pierścionki dane sobie wzajemnie, służą już potem za obrączki przy ślubie.

Zwyczaje towarzyskie (Le savoir-vivre) w ważniejszych okolicznościach życia przyjęte, według dzieł francuskich spisane, Kraków 1876

 

Pierwszemi prezentami są, ze strony narzeczonego, wspaniały bukiet z białych kwiatów, który posyła tego poranku, w którym przyjęte zostało jego oświadczenie. Później dać może pierścień, który sam wsuwa swej narzeczonej na czwarty palec ręki lewej. Zazwyczaj pierścionkiem tym są dwa złote kółka złączone ze sobą i oprawione w kosztowny kamień "biały", jeżeli to być może.
Narzeczony oddając pierścionek, może poprosić rodziców panny o pozwolenie pocałowania jej, i wtedy całuje ją w czoło, we włosy albo w rękę.

Spirydion, Kodeks światowy czyli Znajomość życia we wszelkich stosunkach z ludźmi. Na podstawie dzieł Pani d'Alq ułożył, Warszawa, Kraków 1881

 

Kawaler przed kupieniem pierścionka, powinien poprzednio dowiedzieć się o guście panny.

Skarbiec dla rodzin w mieście i na wsi, tom I, Wydawnictwo Biesiady Literackiej, Warszawa 1888

 

(…) często się zdarza, że narzeczone obawiają się n.p. pereł, uroiwszy sobie, że to przepowiednia łez. Bardzo wiele panien lubi turkusy dla słodyczy ich koloru i znaczenia, wyrażają bowiem: stałość i prawdę. Opal jest też bardzo piękny, niepospolity i zdolny do wyrażania wszelakich uczuć; zmieniając bowiem barwę, to czerwienieje, to przygasza swe ognie, stosownie do uczuć tej, która go nosi. Nigdy nie daje się szmaragdów; dlaczego – nie wiadomo: przecież nazywają je dziewiczymi kamieniami. Podobnież nie wybiera się nigdy beryla pomimo całej jego piękności, - ma bowiem podobno przynosić nieszczęście (…)

Zwyczaje towarzyskie, przeł. M. N. B., Lwów 1898

 

Narzeczona nosi pierścionek ofiarowany przez przyszłego męża, najczęściej wybrany według jej gustu. Trudny do zwalczenia przesąd, każe unikać w pierścionkach zaręczynowych opali, pereł i szmaragdów, jako mających przynosić nieszczęście.

Przewodnik życia światowego, Warszawa 1900

 

Panna daje kawalerowi pierścionek na czwarty palec, noszony zwykle nad obrączką ślubną: pierścionek ten jest najładniejszy, jeżeli posiada jeden, średniej wielkości, brylant; kawaler ofiarować może pierścionek, złożony z trzech kamieni: w środku brylant, a po bokach szafir i rubin jednakowej wielkości.

Mieczysław Rościszewski, Dobry ton, Warszawa, Lwów, 1905

 

Dla panny radzimy wybrać jakiś pierścioneczek, byle nie z brylantem (łzy oznacza) i nie z turkusem (kamień zbyt pospolity).

M. A. Zawadzki, Przewodnik zakochanych, Warszawa 1908

 

Jakież było moje zdziwienie, gdy p. Solska z uśmiechem i łzą w oku wywołała Anusię z zacisznego kącika, gdzieśmy się wszystkie skupiły, a ona zarumieniona, szczęśliwa, podała panu R. pierścionek z turkusem, który zawsze nosiła, a od niego otrzymała w zamian inny z ładnym brylancikiem.

Maria Julia Zaleska, Dwie siostry. Opowiadanie z życia młodych dziewcząt, 1888

 

 

 

 

 

 

Visit Czas's profile on Pinterest.