Czas Emancypantek

Kto usiłuje różem i pudrem poprawić normalny kolor swojej twarzy, ten przypomina pacykarza, który usiłowałby skopiować obrazy Tycjana za pomocą farby czerwonej i białej. Róż i puder stanowią atrybuty sceny.

Kobieta prawie nato stworzona, aby swoją, dobrocią, uprzejmością w obejściu łagodziła, koiła, pocieszała smutnych i strapionych; zasmucać tych, których kocha, nie powinna nigdy, ale przeciwnie okazywać im zawsze pogodne oblicze.

Młody człowiek, który zaangażowawszy tancerkę, zapomina o tem i pozostawia ją siedzącą, może się narazić na bardzo przykre następstwa; ojciec, brat lub narzeczony są w stanie i nieledwie są w prawie ubliżyć mu lub wyzwać go na pojedynek.

 

.................

Im bardziej zbliża się dzień ślubu, tem poufalsze może być zachowanie się narzeczonych; matka może ich opuszczać na czas jakiś i wychodzić do swoich apartamentów, drzwi jednak do salonu powinny być zawsze otwarte, tak aby co chwila była w możności wejść niespodzianie.


Każdy strój wymagał stosownej bielizny. Spodnia warstwa bielizny damskiej składała się z koszuli i długich do kolan, rozciętych w kroku majtek. Na to nakładano gorset i krynolinę lub turniurę, jeżeli w danym czasie były w modzie. Na gorset nakładano stanik, oraz halkę, zwaną też spódnicą – czasem te elementy bywały łączone w jeden. Ta ostatnia bywała już zdobiona, a jej fałdy i falbany pomagały w nadaniu odpowiedniego kształtu sukni. Do sukni z trenem nakładano spódnicę z tren (mógł być dopinany), aby chronił dół sukni. Na nogi nakładano pończochy. Bielizna była zmieniana znacznie częściej niż strój wierzchni, więc należało wyposażyć się w odpowiednią ilość.

Fason bielizny zmieniał się z modą i z fasonem stroju.

Bieliznę szyto w domu lub zamawiano gotową.

Zalecano dbanie o czystość bielizny – miało to wymiar zarówno higieniczny, jak i moralny (poza ewentualnym rąbkiem halki bielizny nikt nie oglądał). Zakładano jednak, że „przyzwoita” kobieta nie będzie przejmowała się zdobnością swojej bielizny, lecz zadowoli się czystą i skromną. Nadmierne zainteresowanie strojną bielizną mogłoby świadczyć, że pani przewiduje, iż ktoś taką bieliznę jednak zobaczy. najbardziej znana wypowiedź na ten temat pada z ust pani Dulskiej.

 

W dzisiejszym numerze Bazaru znajdziesz doskonałe kroje koszul, kaftaników rannych i czepeczków. Wszystko to jest bardzo łatwe do wykonania; gdyby jednak twoja Zosieczka zajęta swem szczęściem i myślą o przyszłości nie znalazła wolnych chwil do zajęcia się przyozdobieniem tej części wyprawy, znajdziesz u pp. Sokołowskiego i Wilczewskiego znaczny wybór kaftaniczków haftowanych, z wodami i wstawkami koronkowemi, pegnoirów, czepeczków rannych, spódniczek, falbanek rozmaitej ceny i gustu. Pomiędzy mnóstwem białych bluzek, które w obecnej porze grają ogromną rolę w toaletach kobiecych, widziałam kilka u p. Sokołowskiego, które szczególniej zwróciły moją uwagę.

Korespondencja Bazaru, w: „Bazar”, 1865

 

Bielizna w całej rozciągłości tego wyrazu, należy bez zaprzeczania do najbliższych, najmilszych i najniezbędniejszych potrzeb ubrania naszego. Zaiste bardzo niekorzystnie przyszłoby nam osądzić kobietę, któryby zaniedbując tę pierwszą cechę porządku, miłe i czyste otoczenie ciała, stroiła je powierzchownie w świetne fatałaszki. Przecież jak wszędzie tak i tu, naganiamy zbytek, w który tu łatwiej nawet wpaść, nieobejrzawszy się prawie. Za granicą w Prusach, Niemczech, a szczególniej we Francyi, powiększej części bardzo mało używają płótna, zastępując go, gdzie tylko można bawełną. Od czasu przecież wojny amerykańskiej, a więc zaniedbania plantacyi bawełny z przyczyny braku rąk do pracy, ta ostatnia tak podrosła w cenę, że doprawdy niewiedzieć co dziś, a przynajmniej co przez lat kilka było tańsze. Ale choć, jak się spodziewamy, rzeczy wrócą do dawnego porządku, to jest, praca murzyna usamowolnionego również dobrze, a raczej lepiej służyć będzie produkcyi amerykańskiej, jak niegdyś przymusowego robotnika, jakkolwiek będzie robić zagranica, my trzymając się starego zwyczaju, szczególniej na koszule i pościel używajmy zawsze płótna, jeżeli gdzie, konieczna już, choć dodajem chwilowa tylko oszczędność do tego nie znagla. Płótno, choć go teraz powszechnie mieszają z bawełną, jest jednak daleko mocniejsze, nie żółknie w użyciu, powtóre jest chłodniejsze w noszeniu, a tem samem milsze i zdrowsze w dotknięciu, gdyż nie rozparza tak ciała.

Lucyna Ćwierczakiewiczowa, O bieliźnie, w: „Bluszcz”, Dodatek, 1866

 

Na koszule powtarzamy, zawsze jest korzystniej używać płótna jak szyrtyngu lub perkalu. U męzkich można gorsy, kołnierze i mankiety dawać z cieńszego, co nieraz daje się zastosować i do kobiecych; karczki tak u męzkich, jak i u kobiecych powinny być koniecznie podwójne. Mankiety i kołnierze męzkie zwykle robią się potrójne dla sztywności, wewnątrz można kłaść karton czyli tak zwany teraz w dobrym gatunku szyrtyng. Wielu mężczyzn używa przypinanych oddzielnie kołnierzyków i mankietów, oszczędniejszy to sposób, gdyż jedną koszulę można wtedy kilka dni nosić, daleko to jednak jest ambarasowniejsze przy wkładaniu.

Lucyna Ćwierczakiewiczowa, O bieliźnie, w: „Bluszcz”, Dodatek, 1866

 

Na majtki damskie bardzo korzystnie używać dymki cienkiej w paski; na męzkie cienki dryliszek kolorowy w paski dobrze się nosi.

Lucyna Ćwierczakiewiczowa, O bieliźnie, w: „Bluszcz”, Dodatek, 1866

 

Strzedz się tu przecież trzeba zbytku, który wdzięcznemi drobnostkami wabi zdradliwie, bo nieznacznie. I tak: najpierw znęci troszkę cieńsze płótno, zatem przyjdzie ochota na troszkę haftu, czasem koronki, a że wszystko wielką a stanowczą rubrykę w wydatkach naszej kassy stanowi, strzedz się więc tego przedewszystkiem należy i zawsze brać miarę cienkości wyrobu, pokud miary funduszu przeznaczonego na całość, gdyż to, co się zdaje tylko kilku-rublowym naddatkiem, pociąga za sobą znaczne przewyżki wydatków, jedne z drugich wypływające. W pracy, w wykonaniu samem, można już sobie nie jednego zbytku pozwolić, gdyż wątpimy, aby która z czytelniczek naszych mając czas i tyle wzorów pod ręką, udawała się do obcej pomocy w wykonaniu potrzebnej sobie i rodzinie bielizny. Tam tylko to jest do wytłumaczenia, gdzie rzeczywiście inne ważniejsze zajęcie zabiera cały czas wolny od koniecznych zatrudnień, a i wtedy dla oszczędności należy samej wybrać materyał, samej przykroić i oddać w biedne, czekające na pracę ręce.

Lucyna Ćwierczakiewiczowa, O bieliźnie, w: „Bluszcz”, Dodatek, 1866

 

Zaczynając od najważniejszej części bielizny, od koszuli, uważamy, że w dziennych koszulach kobiecych najmocniejsze są z klinikami pod pachą, a to szczególniej przy ciągłem noszeniu gorsetu; mniej się taka koszula pod pachą wyrywa, a potem wstawiwszy nowy klinik, mniej się koszulę jeszcze w stanach całą szpeci, niż przez inny rodzaj sporządzania, cer lub łatek. Najpraktyczniejszy fason koszuli jest wszycie jej u góry w pasek dwa centim. Szeroki; wprawdzie karczek wytwornie odrobiony wspanialszego jest efektu, ale nie powiemy, żeby to byłą forma najwygodniejsza, szczególniej kiedy do wyciętego stanika rozpiąć karczek potrzeba dla opuszczenia go niżej.

Lucyna Ćwierczakiewiczowa, Przegląd mód, w: „Bluszcz”, Dodatek, 1867

 

Kto nosi suknie wycięte lub klarowne albo delikatne bluzki, powinien bardzo uważać, aby rękawy do koszul dziennych nie były dłuższe od tych, jakie zwykle dają się do staniczka pod bluzki, lub wszywa się w rękaw klarownych sukien, gdyż bardzo nie ładnie, nie porządnie wygląda gdy koszula, choćby najbardziej elegancka wychodzi z pod sukni. Kto na ciągłe użycie bardzo krótkich rękawów nie lubi, niech ma jakąś część koszul tak zrobioną.

Lucyna Ćwierczakiewiczowa, Przegląd mód, w: „Bluszcz”, Dodatek, 1867

 

Co do spódniczek białych, te stanowczo krają się w kliny. Spódnicę taką, dość sztywno w dole ukrochmaloną, kładzie się koniecznie pod każdą długą suknię z ogonem, inaczej bowiem żadna powłóczysta suknia dobrze leżeć nie może, gdyż się zapadać musi w dole.

Lucyna Ćwierczakiewiczowa, Przegląd mód, w: „Bluszcz”, Dodatek, 1867

 

Oglądaliśmy w tych dniach w magazynie bielizny P. Maurycego Reichla, w gmachu Teatralnym, (od ulicy Niecałej), mieszczącym się, śliczne rzeczy tyczące się toalety damskiej. I tak: spódniczki batystowe, obszywane we wszywki i koroneczki Cluny. Dziś spódniczka biała stanowi wiele w ubraniu elegantki, gdyż, jak wiadomo, halki coraz mniej są noszone; widzieliśmy dalej różnorodne kołnierzyki; doszły one do najprzystępniejszych cen; jeden rodzaj tychże kołnierzyków zwrócił naszą uwagę; zasadza się na hafcie pięknym i cienkim, a ma tę osobliwość, że jest wypukły, odstający (en relief); jest to zupełna nowość i dopiero ją pierwszy raz w magazynie P. Maurycego Reichla widziemy, zwróciły także naszą uwagę fanszonki Cluny, tak czarne, jako też i białe; takie fanszoniki są bardzo dogodne, gdyż przypnąwszy kokardę lub kwiatek, można tym sposobem mieć według upodobania coraz nowy strój na głowę. Pominąwszy gorsety paryzkie, paski dżetowe dziś tak używane, ubranka dla dzieci, biżuterje, której wielki dobór posiada magazyn P. Maurycego Reichla, wspomniemy o wyprawkach kompletnych w różnych cenach dla panienek na pensję oddawanych, to jest pensjonarek. Wyrób takich wypraw jest także zupełnie nowym u nas pomysłem, a pewnie chętnie przyjęty będzie przez matki. Uczciwość znana i rzetelność tego magazynu, daje rękojmię, że osoby zaszczycające go względami swemi, zostaną zupełnie zadowolone.

„Kurier warszawski”, 1867

 

Zmian w kroju koszul damskich tak nocnych jak dziennych dotąd niema żadnych, pierwsze robią się z karczkami w ząb na przodzie, lub z gorsami, drugie tak samo w ząb, lub też z karczkiem wąziutkim zapinanym na jednem lub obu ramionach, albo też wcale nie zapinane z okrągłym wykrojem. Widzieliśmy parę tuzinów koszul dziennych z pięknego płótna, u góry z potrójną wstawką z eternelek (jest to rodzaj ażurowej wszywki, na cieniutkiem płótnie lub batyście ręczną robotą) przedzielonych wąziutką listewką płócienną na pół cala szeroką; rękawki tak samo zrobione, bardzo krótkie. Tuzin takich koszul oznaczony był r. sr. 70.
Inne z karczkiem w ząb na przodzie zrobionym w szachownicę, z listewek płóciennych i eternelek, na tęż samą cenę i bardziej kosztownie zrobione z dodatkiem prawdziwych Valenciennes po rs. 120. Tuzin nocnych koszul stosownie do wymagań dostanie od rs. 27.
Kaftaniki nocne znajdują się od rs. 1 kop. 50 do rs. 7 perkalowe, półbatystowe i nanzukowe.

O ubiorach, w: „Tygodnik mód i powieści”, 1873

 

Obecnie zbliżając się do karnawału, pośpieszamy z opisem bielizny, tak ważne w wyprawach zajmującej miejsce. W formach koszul małe zaszły zmiany: karczki ciągle utrzymują się okrągłe, ścięte podłużnie, w ząb lub prosto, odpowiednio do skromniejszego albo bogatszego przybrania wstawkami, koronką i haftem.

O bieliźnie, w: „Tygodnik mód i powieści”, 1875

 

Do przybrania koszul obecnie najwięcej używane są koronki niciane „eternelles."
Ta nazwa słusznie im się należy gdyż są bez porównania trwalsze od używanych poprzednio walansjenek, które osłabiają się praniem. Oprócz haftowanych wszywek i szlaczków bardzo modne są wszywki przerabiane w matowe i ażurowe kwadraty „petits careaux," ozdabiane lub przedzielane wykończanemi ręcznie kratkami, robionemi na wyciąganych w płótnie lub batyście nitkach.

O bieliźnie, w: „Tygodnik mód i powieści”, 1875

 

Zwiedziliśmy także skład bielizny p. Wilczewskiego na Krakowskiem Przedmieściu, zaopatrzony w wielki zapas bielizny gotowej, płótna, bielizny stołowej, materyałów negliżowych, koronek, haftów i t. p . Skład ten doborem i rozmaitością przedmiotów, elegancyą wykończenia równać się może z zakładami zagranicznemi i zadowolić najwybredniejsze wymagania; zaleca się także cenami umiarkowanemi stałemi i wypisanemi widocznie na każdym przedmiocie. Zamieszczamy z nich niektóre odnoszące się do główniejszych przedmiotów.
I tak np. koszule damskie dzienne od rs. 21 do 120; nocne od 3 6 do 140 za tuzin; szycie prześliczne maszynowe, lub ręczne przy wykwintniejszej bieliźnie. Oprócz wielkiego doboru gotowej bielizny na różne ceny, leżącej tuzinami na składzie pokazywał nam p. Wilczewski około czterdziestu modeli ozdobnych, podług których wykończają się koszule do bogatych wypraw i na pojedyńcze zamówienia.
Kaftaniki gładkie z angielskiego szyrtyngu są po 90 k. półbatystowe z haftami, zakładkami i walansjenką przybierane suto wzdłuż przodów i na rękawach, dochodzą do 9 rs. Penioary z trenami formą gabryelową, przybierane na około u dołu wzdłuż przodów i na rękawach są od 9 do 35 rs.
Spódnice perkalowe od rs. 3 k. 30 do rs. 5, półbatystowe od 4 do 18 rs. przystrojone falbankami gładkiemi i z haftem angielskim różnej szerokości; zasługuje na uwagę to, iż wody i falbany są nadmarszczane tak suto iż z łatwością dadzą się prasować i rurkować. Poszewki haftowane na półbatyście, płótnie i batyście od rs. 11 do 65 za parę.

O bieliźnie, w: „Tygodnik mód i powieści”, 1875

 

Nie potrzebujemy dodawać, że wszystko co się nosi pod suknią, jak spódnice, majteczki, pończochy musi być białe, czyste, albo w harmonii barw ze zwierzchniem odzieniem.

Zwyczaje towarzyskie (Le savoir-vivre) w ważniejszych okolicznościach życia przyjęte, według dzieł francuskich spisane, Kraków 1876

 

W krojach bielizny żadna nie zaszła odmiana, koszule nocne i dzienne, kaftaniczki i czepeczki nocne, od lat kilku jedne zachowują formy, a nowość polega na rozmaitych zmianach garnirunków. Przy upowszechnieniu maszyn do szycia i haftu garnirunki stają się coraz sutsze i bogatsze; obrąbki i zakładki różnej szerokości, stębnowane skośne i proste listewki, różne wstawki, koronki i bufki, pozwalają najrozmaiciej zmieniać przystrojenie. W wyborze jednak i wykonaniu radzimy łączyć piękno z praktycznością. Oprócz cienkich koronek nicianych i tak zwanych Trimming, które obecnie naśladuje haft angielski, bardzo dziś modne są koronki maszynowe hiszpańskiemi zwane, mające tło cienkie w deseń haft naśladujący. Te ostatnie nadają się tylko do cienkich materyałów jak batyst, muślin lub cienka wiktorya oszywa się niemi kaftaniczki i czepeczki ranne, chusteczki na szyję i do nosa. Pierwszeństwo jednak zawsze trzymają hafty i koronki robione ręcznie, którym fabryczne nigdy nie dorównają w piękności i mocy.

O bieliźnie, w: „Tygodnik mód i powieści”, 1877

 

Na negliżowe ubrania, kaftaniki, majtki i spódnice wiosenne, bardzo używana jest pika i barchan pikowy w różne drobne kratki lub kostki wyrabiany. Do przybrania takowych oprócz haftu i koronek nicianych warsztacikowych, używane są koronki szydełkowe z torsadką lub mignardisse.
Przy wązkich i gładko przylegających obecnie sukniach, największą uwagę zwrócić wypada na krój gorseta i spódnicy; pierwszych nie radzimy robić w domu, bo oprócz dobrej formy wymagają wielkiej umiejętności i wprawy w podszyciu.

O bieliźnie, w: „Tygodnik mód i powieści”, 1877

 

Bielizna damska jest tu niesłychanie wykwintna, hafty z Nancy wychodzą z rak robotnic tak piękne, że pomimo szalonych cen, każdy zaopatrzyć się w nie pragnie.

Korespondencya z Paryża o ubraniach zimowych, w: „Tygodnik mód i powieści”, 1877

 

Ale za to, poczynając np. od koszul, ileż rozmaitości widzieć tutaj można! nocne szczególnie, z bajecznie cieniutkiej weby wykonane i zbytkownie przystrojone wszywkami guipiurowemi, szerokiemi, co najmniej, na dłoń, zdobiącemi całą długość przodu, u dołu zakończają się bogatą falbaną, dopełniając nadto rodzajem berty koronkowej, z nieodłącznym szeregiem mikroskopijnych zakładeczek, wolancików, i węższych guipiurek, podwlekanych jedwabiem, zakończonych wstążkami, chwastami i sznurami. Takie, naturalnie, do bardzo już strojnych, a co zatem idzie, do bardzo kosztownych należą. Skromniejsze, a bardziej od tamtych podobać się mogące, są ozdobione również w całej długości bardzo delikatną, guipiurą szarą, écru, albo blado różową (rose tendre). Jestto nowość wielce oryginalna i wyłączająca całkowicie owe fale wolancików, bufek i tym podobnych strzępiastych ozdóbek, tak mozolnie trudnych w prasowaniu.

Miesięczna kronika mód, w: „Mody paryzkie”, 1880

 

Spódniczki, gdyby nie przeładowanie w ozdobach, byłyby nawet wcale praktycznemi, osobno bowiem przypinane treny jedną i tę samą spódniczkę do różnego użytku odpowiednią czynią. Cały dół, przeróżnemi pokryty haftami, do takich spódniczek gotowy już dostać można.

Miesięczna kronika mód, w: „Mody paryzkie”, 1880

 

Koszulki jedwabne zalecają doktorzy szczególnie osobom delikatnym a nerwowym, dla których drażnienie wełny nie jest dobre, przytem milsze są, dają się nosić pod najobciślejszym nawet stanikiem, bo obciągnięte przylegają do skóry szczelnie. Gdy mają rękawy krótkie i są wycięte, użyć je można do balowej nawet toalety.

Lucyna Ćwierczakiewiczowa, Kolęda dla gospodyń, Warszawa 1882

 

Spódnice obecnie krajane są bardzo szeroko z dwoma falbanami u dołu, z tyłu zaś sute falbany idą zwężając się aż do paska. Turniurą zaś najdogodniejszą, bo dającą się dowolnie zmniejszać i zwężać, jest turniura sznurowana bardzo łatwa do wykonania.

Przegląd mód, w: „Moda”, 1883

 

Spódnice stanowią nader ważną część ubrania. Najpiękniejsza suknia straci swą wartość, gdy włożoną będzie na nieodpowiednią spódnicę, będzie się zapadać u dołu, plątać w chodzie a sute bufy i upięcia nie podtrzymane krochmalną spódnicą, wyglądać będą jak pomięte pakieta z których nie jedna ale trzy suknie wykroić by się dały; jednem słowem wyglądać będą – nieporządnie, a wszak nieporządek uchodzi słusznie za jedną z największych wad w kobiecie.

Przegląd mód, w: „Moda”, 1883

 

Moda unoszenia sukni ręką częstokroć wyprowadza na jaw to, co właściwie nie jest przeznaczone do takiego ujawnienia. Mniejsza, czy to będzie jedwab, flanela, wełna czy inny materjał, dość, że jest to nieestetyczne, a poniekąd nieprzyzwoite.

Kurier Warszawski, 1897

 

Koszule damskie krojone bywają formą „empire” lub wszywane w szerokie karczki z koronkowych wstawek (…).nocne koszule też są krojone formą „empire” i przybierane koronkami lub haftem. (…) Majtki nie są już marszczone pod kolanami.

Ubiory i roboty, w: „Bluszcz”, 1897

 

Najważniejszym szczegółem toaletowym przy obecnych obcisłych sukniach, są również obcisłe, krótkie majtki, najczęściej czarne, jedwabne. Służą one zarazem za spódnice, które zupełnie wychodzą z użycia, tak iż jedynie lekka, jedwabna spódniczka, pod spodem jest jedynie dozwolona. Rzeczywiście jest to jedyny sposób, aby pozostać płaską i szczupłą i dojść do obecnie pożądanego wzoru, służącego za model wszystkim paryżankom, a nazwanego trywialnie „manche á balai”, co ma być ostatnim wyrazem mody.

L.S., Przegląd mód paryskich, w: „Bluszcz”, 1899

 

Spódnica powinna być jak najlepiej skrojona. Jeżeli może być zrobioną z pięknej materyi, to tem lepiej. Ale wolałabym, zamiast ograniczonej liczby kosztownych, posiadać więcej spódnic z materyałów tańszych, aby je módz zmieniać częściej.

Baronowa Staffe, Piękność i zdrowie. Praktyczne rady, wskazówki i przepisy dla kobiet. Wydanie nowe, Warszawa 1903

 

Bielizna z materyałów surah i batystów kolorowych od pewnego czasu na szczęście wyszła z mody. Wiele zresztą osób posiadających dobry gust nie wyrzekało się nigdy płótna i batystów białych, a nawet prostych białych perkali, które można śmiało zamoczyć w balii, a które po upraniu, pachnące świeżością, wracają do szaf.
Koszule z nansuku w rzucik, surah różowe, niebieskie, lila etc., mają Mojem zdaniem tę wadę, że dokładnie nie mogą być wyprane. A co więcej, są one wątpliwe elegancyi.

Baronowa Staffe, Piękność i zdrowie. Praktyczne rady, wskazówki i przepisy dla kobiet. Wydanie nowe, Warszawa 1903

 

Uczciwa kobieta brzydzi się wszelkiem nadużyciem w zbytkowności spodniego ubrania. Nie pragnie ona zbytku koronek, haftów, wstążek, kokard. Bez wątpienia, każe przystrajać niemi swoją bieliznę, ale umiarkowanie, chce, by te rzeczy były eleganckie, o ile jej środki materyalne na to pozwalają, ale nie lubi zbytku ozdób i zbytniej kosztowności tych przedmiotów.
Uczciwa kobieta woli względnie skromną bieliznę, która nie obawia się prania, i którą co dzień, albo często zmieniać można. Cóż może być przyjemniejszego nad świeżą bieliznę?

Baronowa Staffe, Piękność i zdrowie. Praktyczne rady, wskazówki i przepisy dla kobiet. Wydanie nowe, Warszawa 1903

 

Odpowiednie do koszuli dziennej majtki, krótka spódniczka pod spodem, staniczek na gorsecie należą do największej elegancyi. W tym razie wszystko powinno być z cienkiego perkalu lub batystu, z jednakowemi haftami lub jednakowemi koronkami. Najpiękniejsza koszula dzienna jest mocno wycięta en coeur lub okrągło. Wstążeczka nawleczona w podszycie lub pasek, ściąga ją cokolwiek dokoła ramion. Można też zapinać ją na ramionach na guziczki. Wycięcie i cały obwód dokoła ramion przybiera się koronkami lub drobnym hafcikiem.
Koszula dzienna nie powinna być ani zbyt szeroka ani zbyt długa.
Nie ładnie to wygląda, gdy koszula wypycha majtki i gorset.

Baronowa Staffe, Piękność i zdrowie. Praktyczne rady, wskazówki i przepisy dla kobiet. Wydanie nowe, Warszawa 1903

 

DULSKA
Aha, prawda była — za tym mężem. Ja tam w tę miłość nie wierzę. Szumi jedwabiami pod spodem…

ZBYSZKO
Cóż to dowodzi?

DULSKA
To, że nie jest uczciwą kobietą. Dla męża, mój panie, kobieta się nie potrzebuje pod spodem stroić. A takie co szumią — to…

ZBYSZKO
do Juliasiewiczowej
Siedźże spokojnie, bo i ty szumisz.

Gabriela Zapolska, Moralność pani Dulskiej, 1906

 

Bazar 1865    Bluszcz 1866  Bluszcz, 1866   Tygodnik mód i powieści, 1873   Tygodnik mód i powieści, 1873 Tygodnik mód i powieści, 1875   Bluszcz, 1876 Bluszcz, 1876   Tygodnik mód i powieści, 1877   Tygodnik mód i powieści, 1877   

 

Bluszcz, 1866   Bluszcz, 1866  

Tygodnik mód i powieści, 1876   Tygodnik mód i powieści, 1876   Tygodnik mód i powieści, 1876   

Bluszcz, 1866   Bluszcz, 1867   Bluszcz, 1876   Bluszcz, 1876  

Tygodnik mód i powieści, 1876   Tygodnik mód i powieści, 1877   Tygodnik mód i powieści, 1877   Dobra gospodyni, 1904   Dobra gospodyni, 1906

Tygodnik mód i powieści, 1877   Tygodnik mód i powieści, 1877   Dobra gospodyni, 1906

 

 

Więcej przykładów bielizny można zobaczyć tutaj.

 

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Visit Czas's profile on Pinterest.