Czas Emancypantek

Kto usiłuje różem i pudrem poprawić normalny kolor swojej twarzy, ten przypomina pacykarza, który usiłowałby skopiować obrazy Tycjana za pomocą farby czerwonej i białej. Róż i puder stanowią atrybuty sceny.

Kobieta prawie nato stworzona, aby swoją, dobrocią, uprzejmością w obejściu łagodziła, koiła, pocieszała smutnych i strapionych; zasmucać tych, których kocha, nie powinna nigdy, ale przeciwnie okazywać im zawsze pogodne oblicze.

Młody człowiek, który zaangażowawszy tancerkę, zapomina o tem i pozostawia ją siedzącą, może się narazić na bardzo przykre następstwa; ojciec, brat lub narzeczony są w stanie i nieledwie są w prawie ubliżyć mu lub wyzwać go na pojedynek.

 

.................

Im bardziej zbliża się dzień ślubu, tem poufalsze może być zachowanie się narzeczonych; matka może ich opuszczać na czas jakiś i wychodzić do swoich apartamentów, drzwi jednak do salonu powinny być zawsze otwarte, tak aby co chwila była w możności wejść niespodzianie.


Na obiedzie proszonym należało wystąpić elegancko, w sukni bardziej strojnej niż zwykły kostium wizytowy, albo wręcz w sukni wieczorowej (obiady takie podawano dość późnym popołudniem). Wskazane były długie treny i klejnoty, często także głębokie dekolty (chociaż jeżeli wśród gości miał się znaleźć duchowny, zalecano uprzedzić o tym zaproszone damy, by założyły suknie bardziej zabudowane). Panowie przybywali na obiad we frakach.

Na mniej formalny obiad familijny można było ubrać się skromniej, w strój wizytowy.

 

Do dobrego tonu należało przebieranie się do obiadu zawsze, nawet jeżeli spożywano go tylko w gronie rodzinnym.

 

Przejdźmy teraz do sukien obiadowych lub wieczorowych. Na ich czele postawiemy czarną aksamitną powłóczystą, o dwóch stanikach. Suknia ta bardzo szeroka i długa nie miała na spódnicy żadnej ozdoby, tylko stanik z baskiną oszyty był szmuklerską torsadą i frendzlą sznelową; rękawy szerokie. Staniczek wygorsowany miał bertę stosownie przybraną. Następnie suknia czarna poult de soie powłóczysta z tiuniką niezbyt długą tworzącą niby karoczek niby tiunikę, bogato oszyta koronką czarną imitacją na pół łokcia szeroką, i spięta do tyłu, dużą kokardą tworzyła bardzo zręczne ubranie. Do niej zrobiono staniczek francuzki z szerokiemi rękawami, ubranemi koronką w wachlarze. Trzecia suknia była z niebieskiego „Gros grain" gładka, tylko stanik i karoczek oszyto koronką białą „Bruges" i riuszą niebieską. Do wygorsowanego stanika zrobiono „Vétement" z białego tiulu brukselskiego w deseń i takąż koronką oszyty. Wreszcie suknia różowa atłasowa, bardzo powłóczysta, cały jej dół strojny w bufki tarlatanowe białe i ruloniki różowe, od góry zaś spięta do tyłu bogatą kokardą białą, co tworzyło jakby wyłożenie, karoczek podobnie przybrany, od stanu zaś do połowy przedniego brytu pięły się dwa bukiety. Staniczek również bufkami ubrany.

O ubiorach, w: „Tygodnik Mód i Powieści”, 1872

 

Suknie na obiady proszone, wieczory i rauty noszą najwięcej z materji w deseń Pompadour, odznaczających się bogactwem barw (bynajmniej nie podobnych do kalceolarij) na tle écru, Ophélie, vert ondine, mauve, perłowem.

Mody, w: „Tygodnik mód i powieści”, 1873

 

Coraz więcej przyjmują w wyższem towarzystwie modę bardzo praktyczną, że suknie balowe dla panien robią się zaledwie powłóczyste lub nawet tylko do ziemi, a dla pań tańczących z tak zwanemi pół-trenami. Wielkie treny noszą na balach tylko osoby starsze, zupełnie nie tańcujące. Wielkie treny noszą w ogóle na proszone obiady lub rauty.

O ubiorach, w: „Tygodnik mód i powieści”, 1874

 

Suknie z trenami przeznaczone są tylko do bardzo strojnego ubrania jak n. p. proszone obiady, śluby i proszone wieczory i bale. Dla mężatek na takie suknie służą wszelkie materyje kosztowne, przybrane koronkami, piórami, lub kosztowną pasmanteryją.

O ubiorach, w: „Tygodnik mód i powieści”, 1874

 

Toż samo zastrzeżenie piszemy o tunikach i staniczkach czarnych tiulowych, przybranych koronkami, które stanowią dopełnienie toalety obiadowej lub wieczorowej; osoby umiejące się ubierać noszą je głównie do czarnej jedwabnej sukni. Vétement muślinowe wyszły zupełnie z mody; dla osób chcących jednakże z użytkować przeszłoroczne, dodajemy że trzeba je kłaść na suknie jedwabne, mające staniki pod szyję i długie rękawy.
Jasne jedwabne suknie przybrane koronkami odpowiednie są tylko na proszone obiady, śluby ranne, ale zupełnie nieodpowiednie na wizyty dzienne.

O ubiorach, w: „Tygodnik mód i powieści”, 1875

 

Damy przybywające na proszony obiad, przyjeżdżają zwykle w sukniach wydekoltowanych, jednakże dozwolonem jest mieć suknię pod szyję. Mężczyźni zaś muszą być we frakach i w białych krawatach.

Zwyczaje towarzyskie (Le savoir-vivre) w ważniejszych okolicznościach życia przyjęte, według dzieł francuskich spisane, Kraków 1876

 

Pierwsza suknia zwana Theo, na wizytę lub obiad proszony, z gładkiej materyi szarej, przybrana materyą ciemno brązową. Przód spódnicy ma u dołu wodę, koloru szarego i plisy ciemne. W tyle podpięty puf, i długa powłoka objęta w koło plisą. Z jednego boku, wzdłuż spódnicy przechodzi wielka klapa, przytwierdzona do fartuszka jedwabnemi guzami ciemnemi. Na tej klapie, dana ogromna kieszeń z ciemną plisą. Z drugiej strony spadają ciemne szarfy. Stanik armure, ma plecy z ciemnej materyi i takież wyłożenie na przodzie. Rękawy szare kończą się u ręki odwiniętym ciemnym mankietem.

O ubiorach, w: „Tygodnik mód i powieści”, 1876

 

Na obiady proszone i wieczory świetną toaletę dla mężatki stanowi suknia princesse z koronki czarnej lub białej, włożona na jedwabnej faille koloru lipowego, maisowego, blado niebieskiego lub ivoire; z jednego boku przy brycie przednim i nieco dalej ku tyłowi dane podpięcia z kokard lub kwiatów.

O ubiorach, w: „Tygodnik mód i powieści”, 1877

 

A propos obiadów proszonych, pomówić muszę o toaletach jakie tu są w użyciu na tego rodzaju zebraniach. Pominąwszy wielkie uroczystości gdzie strój balowy dekoltowany jest konieczny, toaleta na obiad proszony powinna być strojna i bogata. Stanik otwarty podłużnie, lub w karo ogarnirowany masą koronek. Rękawy pół długie ozdobione falbanami koronkowemi. Bufki z tiulu iluzionowego albo crépe lisse są tu bardzo właściwe. Toaleta obiadowa posiada te delikatne odcienia które ją wyróżniają od stroju wieczorowego. Powinna odznaczać się bogactwem i powagą harmonizującą z zastawą stołu i uroczystością chwili. Nie ma dość ciężkiej materyi, dość pięknych koronek na utworzenie toalety łączącej powagę wdzięk i bogactwo.
Unikać tylko należy dyamentów. Biżuterye w stylu greckim lub pompejańskim, szmaragdy i ametysty grają tu pierwszą rolę. Wachlarz i chusteczka ozdobione koronką stanowią dopełnienie eleganckiego stroju. Wszystkie rodzaje kamzutów, chusteczek, mają tu swoje zastosowanie. Tylko bardzo młodziutkie panienki mogą wystąpić w muślinie i batyście, choć tu zrobiłabym uwagę, iż kaszmir w delikatnych odcieniach, lub mousseline de laine daleko lepiej odpowiada przeznaczeniu.

Korespondencya z Paryża, w: „Mody paryzkie”, 1879

 

Innych ozdób wymaga suknia powłóczysta, innych strojny kostium wieczorowy, a choć tak jeden jak drugi, na zebraniach tegorocznych, obok siebie nieraz się pojawią, przyznać należy, że o ile suknia powłóczysta jest właściwszą, na wszelkie ceremonialne przyjęcia, proszone obiady, poważne familijne uroczystości, o tyle na zebrania mniej okazałe, suknia do ziemi zwana „robe-ronde”, o wiele jest odpowiedniejsza, a zwłaszcza wygodniejsza.

Bluszcz, Przegląd mód, 1887

 

Mężczyźni do obiadu uroczystego są ubrani we frak i biały krawat; kobiety w elegancką toaletę, ale dekoltowanie się nie uchodzi.

Skarbiec dla rodzin w mieście i na wsi, tom I, Warszawa 1888

 

Do przyjmowania gości wystawnym obiadem, lub kolacyą, stosownym będzie strój wizytowy, używany i po za domem w podobnych wypadkach, z mniejszą tylko nieco ilością klejnotów.

Szyk! Czyli sztuka ubierania się gustownie (poradnik dla kobiet), Warszawa 1890

 

Kostjum wizytowy, który też służy na proszone obiady i kolacje, może w materiach i dodatkach być kosztowniejszym, a w kroju i układzie draperji wyszukańszym, niż omówiona poprzednio suknia uliczna, która się tylko odznaczać winna wytworną prostotą. Kolor i ozdobne dodatki mają tu szerokie pole wyboru, a jedwabie, hafty i koronki ja k najszersze zastosowanie, jeśli tylko sfera społeczna i warunki materjalne są po temu.

Szyk! Czyli sztuka ubierania się gustownie (poradnik dla kobiet), Warszawa 1890

 

Gospodarstwo i ich goście występują wieczorem do obiadu w wielkich strojach: panowie we frakach, czarnych spodniach, białej krawacie, białej kamizelce albo czarnej wyciętej, cienkich trzewikach; damy w sukniach z ogonem, stanikach wyciętych, albo też w najładniejszych sukniach na ulicę, jeżeli idą do dobrych znajomych.

Baronowa Staffe, Zwyczaje towarzyskie, przeł. M. N. B., Lwów 1898

 

Co do ubrania, kobiety zwykle są dekoltowane, w niektórych krajach jestto regułą konieczną; na obiadach poufalszych, toaleta powinna być elegancką, mężczyźni zawsze we fraku i w białej krawacie. Gdy obiad wydaje kawaler dla kawalerów, wystarczy czarna krawata.

Spirydion, Kodeks światowy czyli Znajomość życia we wszelkich stosunkach z ludźmi Na podstawie najlepszych źródeł ułożył, Wydanie czwarte, Warszawa, Kraków 1898

 

Młode panny mogą nie być dekoltowane, chociaż w Anglii są zawsze i to zanadto.

Spirydion, Kodeks światowy czyli Znajomość życia we wszelkich stosunkach z ludźmi Na podstawie najlepszych źródeł ułożył, Wydanie czwarte, Warszawa, Kraków 1898

 

Na tak uroczysto-ceremonialne obiady frak jest koniecznym, a kobiety występują w strojnych toaletach. Według obecnej mody nosi się suknie wygorsowane, jednak z zachowaniem miary, od jakiej szanująca się kobieta nie odstępuje nigdy, a której przekroczenie, zawsze rażące, przy obiedzie staje się wprost nieprzyzwoite. Klejnoty i biżuterje są przyjęte, nie należy jednak obciążać się niemi zbytecznie, jak przy stroju balowym. Jeśli która z pań pragnie pochlubić się swem bogactwem, może włożyć nie wiele klejnotów, ale tak kosztownych, aby dostatecznie świadczyły o posiadaniu wielkiego majątku.

Przewodnik życia światowego, Warszawa 1900

 

Na obiady pół-ceremonialne, mężczyźni przywdziewają fraki, kobiety suknie trochę wygorsowane, z rękawami do łokcia. Zresztą każda magazynierka wskaże, jaka toaleta może być właściwą, odnośnie do przyjętej mody. Trudnem nieraz jest zadanie, aby nie być ani za strojnie, ani za skromnie ubraną. W razie wątpliwości, najlepiej ustnie czy piśmiennie zapytać zapraszającej z kim się ma biesiadować, a będzie to już dostateczną wskazówką jak się ubrać.

Przewodnik życia światowego, Warszawa 1900

 

Toaleta pana i pani domu odpowiada toalecie gości; jednakże pani powinna unikać zbyt strojnej, zostawiając pierwszeństwo gościom, szczególniej zbyt kosztowne klejnoty wykazujące bogactwo, niezgadzają się z prawami gościnności. Co do pań zaproszonych, winny zastosować się do otoczenia, w jakiem znajdować się mają, nie zapominając, ze lepiej już być za strojnie niż za skromnie ubraną.

Przewodnik życia światowego, Warszawa 1900

 

Powoli stopniowo doszliśmy do spódnic bardzo szerokich, wymagających materjałów miękkich i lekkich, przeważnie używanych do obiadów i na wieczorki.

Moda, w: „Dobra Gospodyni”, 1904

 

Na obiady uroczyste proszone jeździ się w sukniach otwartych. Kobiety zamężne i starsze przykrywają wycięcie sukni koronkami.

Mieczysław Rościszewski, Dobry ton, Warszawa, Lwów, 1905

 

Obiady wystawne przyrządzane bywają zazwyczaj przez kucharzy specyalistów, a obsługiwane przez służbę wynajętą.
Panowie zjawiają się we frakach, białych krawatach i rękawiczkach, w lakierach i z orderami, o ile je posiadają. Panie w brylantach i sukniach dekoltowanych. Suknie – jedwabne, atłasowe, aksamitne, ozdobione haftem, perłami, futrem, koronkami.

Mieczysław Rościszewski, Księga obyczajów towarzyskich, Lwów 1905

 

Na obiady mniej wystawne panowie również przybywają we frakach. Wogó!e mężczyźni z towarzystwa, zwłaszcza bywający w klubach, wdziewają co wieczór fraki i czarne krawaty jedwabne. Panie przykrywają gors i ręce tiulem lub muślinem jedwabnym w bufy; nowa ta metoda jest o wiele ładniejszą od pół-dekoltów i rękawów po łokcie.
Co się tyczy obiadków familijnych, to panowie przybywają na nie w ubraniu zwyczajnem żakietowym: panie w sukniach wizytowych z bukietem przy gorsie, lub kaskadą koronki, ożywiającej toaletę.

Mieczysław Rościszewski, Księga obyczajów towarzyskich, Lwów 1905

 

Spodziewając się na obiedzie proszonym osoby duchownej, należy ostrzedz zaproszone panie, ażeby się zbytnio nie dekoltowały.

Mieczysław Rościszewski, Księga obyczajów towarzyskich, Lwów 1905

 

Na podobny temat: Obiad proszony    

 

 

 

 

 

Visit Czas's profile on Pinterest.