Czas Emancypantek

Kto usiłuje różem i pudrem poprawić normalny kolor swojej twarzy, ten przypomina pacykarza, który usiłowałby skopiować obrazy Tycjana za pomocą farby czerwonej i białej. Róż i puder stanowią atrybuty sceny.

Kobieta prawie nato stworzona, aby swoją, dobrocią, uprzejmością w obejściu łagodziła, koiła, pocieszała smutnych i strapionych; zasmucać tych, których kocha, nie powinna nigdy, ale przeciwnie okazywać im zawsze pogodne oblicze.

Młody człowiek, który zaangażowawszy tancerkę, zapomina o tem i pozostawia ją siedzącą, może się narazić na bardzo przykre następstwa; ojciec, brat lub narzeczony są w stanie i nieledwie są w prawie ubliżyć mu lub wyzwać go na pojedynek.

 

.................

Im bardziej zbliża się dzień ślubu, tem poufalsze może być zachowanie się narzeczonych; matka może ich opuszczać na czas jakiś i wychodzić do swoich apartamentów, drzwi jednak do salonu powinny być zawsze otwarte, tak aby co chwila była w możności wejść niespodzianie.


Postęp technologiczny miał wpływ również na modę – wynalezienie barwników anilinowych znacznie poszerzyło wybór dostępnych barw. Co sezon pojawiały się nowe modne kolory, o czym każda elegantka musiała wiedzieć. Elegancka kobieta nie powinna była posiadać zbyt wielu sukni, aby łatwiej jej było nadążać za modą pod względem fasonu i koloru.

 Oto mały chronologiczny przegląd zmieniających się modnych barw.

 

Wszędzie tylko welur i satyna, są nawet tkaniny wełniane lub satynowe, które błyszczą jak jedwab – już nie widać wcale tafty, nawet we wstążkach i paskach; najchętniej noszone są różnorodne kostiumy, szkockie kraty, zielone i niebieskie lub czerwone, są bardzo modne na przedpołudniowe suknie lub raczej na przedpołudniowe kostiumy.

 Eliza z Branickich Krasińska, list z dnia 4.12.1865, z Paryża do Zofii Potockiej,

 

A teraz, Helenko moja, przejdziemy do najważniejszych rzeczy, to jest do materji używanych tego roku na suknie. W składzie pana Penkali znaleźliśmy piękne wyroby, od najskromniejszych muślinów, do ciężkich jedwabnych materji; i tak: fil de chèvre, tkanina z koziej wełny z jedwabiem, odznacza się ładnym połyskiem i świeżością; jest w różnych kolorach jednostajnych, jako to: białym, różowym, zielonym, saumon, szarym, popielatym, koloru nankinu (dziś bardzo używanym), - następnie na gładkich tłach: paski węższe i szersze, różnokolorowe rzuciki, deseń granit w delikatny marmurek różnokolorowy. Szerokość tej tkaniny jest 1½ łokcia, cena od Rsr. 1 do Rsr. 1 kop. 20.

 Korespondencya Bazaru, w: „Bazar”, 1865

 

Wielką, ostateczną zasadą elegancji paryzkiej w obecnej chwili jest… zgodność kolorów. Zgodność koloru kapelusza z ubraniem sukni, a nawet zgodność sukni ze spódniczką na której się suknia festonuje, oto cel do którego moda paryzka podąża. Suknie robią powszechnie w kolorach: białym, popielatym, piaskowym, albo w kolorze zeschniętej ziemi, etc. Okrycie jest zawsze takie jak suknia. Na tych tłach jednostajnych dają ubrania ze sznurów, wstążek lub materyj żywych kolorów. Szarfy lub pas taki sam jak ubranie sukni. Wstążki u kapelusza zastosowane do całości. Tak więc toaleta jasnopopielata, z letniego materjału, może być przybrana materją pięknego fijałkowego koloru, podniesiona na spódniczce także fijołkowej. Chcąc żeby całość toalety była mniej kosztowną, można dać tylko dół takiej spódniczki, a resztę jej zastąpić perkalem lub innym tanim materjałem.

 Mody zagraniczne, w: „Bazar”, 1865

 

Co do materyałów wiosennych, tych ogromny wybór widzieliśmy u panów Włodkowskiego, Thonesa, Pękali; są to popeliny wełniane, toile de chévre, toile de laine, alpagi i t. p. Wszystkie te wyroby po większej części w pasy lub paski, były w kolorach białym, czarnym i popielatym; te trzy barwy połączone, stanowią rzeczywiście najwłaściwsze ubranie na ulicę, mianowicie w lecie, kiedy kurz zostawia tak łatwo ślady na każdej sukni; na szarym lub białym mniej go znać.

 Lucyna Ćwierczakiewiczowa, Przegląd mód, w: „Bluszcz”, Dodatek, 1866

 

Aksamit wełniany wiecznie modny jest w kolorach granatowym, brązowym lub popielatym zawsze ulubiony. Podobny do niego ale cieńszy, gładszy i z połyskiem, jest tak zwany materyał „Duité”, również jak aksamit wełniany dwa i pół łokcia szeroki. Na paletoty zazwyczaj już świetnie wygląda plusz „lucca” zwany, z długim wystającym jakby z jedwabnych nitek włosem w matowym kolorze na tle białym, dwa i pół łokcia szerokim, dużo droższy od dwóch poprzednich. Dalej idą materyały barankowe drobno kręcone, zwane Balmoral, Cromwell, czarne, brązowe, lub brązowe mieszane z białym; astrachan czarny w rodzaju prawdziwego baranka.

 Modne materyały na jesienne i zimowe okrycia, w: „Bluszcz”, Dodatek, 1866

 

Tutaj warto zwrócić uwagę na zalecane kolory – są to wyłącznie barwy żałobne.

Ale w ogóle dla elegancko ubierających się kobiet, przyjęty jest na ulicę tylko kolor czarny, popielaty i fijołkowy lub ich kombinacye, szczególniej czarnego z białym. Brązowy używany jest także, ale mówiąc prawdę, zdradza on prawie zawsze tajemnicę farbowanej sukni i noszą go pospolicie tylko w tym przypadku, gdy kto jasną suknię dał sobie ufarbować. Bo jeżeli elegancko ubierająca się pani, nie włoży obecnie na ulicę zielonej albo błękitnej sukni (choćby nawet ciemnej), żadna chcąca dobrze wyglądać, nie nosi sukni jasnej, a nawet w Paryżu, po tylu attakach przeciw nieoględnemu ubiorowi na ulicę, nie okaże się w niej pieszo żadna przyzwoita kobieta tak, że tam za jasną suknią oglądają się ludzie.

 Lucyna Ćwierczakiewiczowa, Przegląd mód, w: „Bluszcz”, Dodatek, 1866

 

W materyach ciężkich pasy ciągle się utrzymują, nowy kolor tak zwany „maron doré” (złoto kasztanowaty) w pasach atłasowych i repsowych pysznie tak w dzień jak i przy świetle wygląda.

 Lucyna Ćwierczakiewiczowa, Przegląd mód, w: „Bluszcz”, Dodatek, 1867

 

W ubiorach, które oglądaliśmy dominujący był kolor Bismarck, (żółty), w różnych odcieniach, którym Francuzi ponadawali stosowne nazwiska, jako to: Bismarck triste (blado żółty), Bismarck malade (najbledszy), i t. p. Najładniejszym wydał nam się jednakże zwyczajny Bismarck (zapewne zdrów i wesół), to jest kolor dawniej zwany orange, w połączeniu z ozdobami czarnemi z axamitu, lawy i koronek.

„Kurier warszawski”, 1867

 

Moda na wszystko rozciąga swoje prawa; odmienia zwyczaje, tworzy nowe wymagania; te lub owe przedmioty czyni koniecznemi, wybiera kroje, kolory i nadaje im dowolne nazwy, zwykle okolicznościowe. Najmodniejszy dziś jest kolor żółty Bismarck różnych odcieni, z których najjaśniejszy nazywa się Bismarck malade, chory; modny jest błękitny Mexykański, jaśniejszy od dawniej używanego błękitnego Cesarzowej.

„Kurier warszawski”, 1867

 

Na zabawach, zebraniach, dominuje dziś w toaletach damskich kolor różowy. Blondynki, szatynki, brunetki, zarówno stosują się do tej mody i salon dziś wygląda jak prawdziwy klub miłości.

 Kurier Warszawski, 1870

 

Najmodniejszym zaś z atłasów, ma być ubarwiony kolorem blado-zielonym, przez Paryżanki zwanym: vert de mer.

 Kurier Warszawski, 1870

 

Dziwna gra kolorów panować zaczyna w dzisiejszych materyach modnych i tak pąsowy mieni się z różowym, fijołkowy z niebieskim, zielony z niebieskim, co nazywają pawim kolorem. Na balowe suknie zielony, śliwkowo-zielony i zielonkawo-srebrny kolor wody Nilu są najwdzięczniejsze (…) jak wszelkie jasne kolory na suknie spacerowe wyszły z użycia, tak suknie jasne świetnych barw panują w salonie, za to powtarzam suknia jasna użyta pod salopę lub okrycie stanowi jakiś niemiły oczy zwracający wyjątek.

 Przegląd mód, w: „Bluszcz”, Dodatek, 1870

 

kolory corail (koral), granat (kolor owocu granatów), prune (śliwkowy), a przede wszystkiem écrue (niewarowy) i café au lait (kawa ze śmietanką) są najmodniejsze.

 Przegląd mód, w: „Bluszcz”, Dodatek, 1870

 

Wczoraj widzieliśmy Taidę (Rzewuską). Paryż wywiera na nią wpływ – wydaje się odmłodnianą, dobrze wygląda, powiedziała nam, że obeszła wszystkie magazyny paryskie, modystki i krawców – Wortha oczywiście na pierwszym miejscu, widziała straszne modele w papuzich kolorach, suknie we wszystkich kolorach, np. popielatą tunikę haftowaną wszystkimi kolorami, z frędzlami w kolorze wiśniowym, ze spodem w kolorze błękitnym itd., a wszystko droższe niż kiedykolwiek.

 Eliza z Branickich Krasińska, list z dnia 9.12.1871, z Paryża do Zofii Potockiej

 

Wojna dostarczyła także nazwy – najmodniejszym kolorem stał się „Paris brulé, fumée de Paris” jak również „Ardoise”, „Cendrillon”, Reseda, Bleu Saphir, „Vert de bouteille", Vert d'eau, „Coraille”, „feu scarabée”, zgniło-zielony, „rose- chair" i tym podobne.

 O ubiorach, w: „Tygodnik Mód i Powieści”, 1871

 

Główną zaletą nowych wyrobów jest niezmierna rozmaitość i kombinacja farb i cieni, oraz oryginalne zestawienie kolorów np. wody morskiej i lazurowy; czerwony goździkowy i blado różowy; złoto żółty i fijołkowy; ciemno karmazynowy i oranżowy. Na mniej kosztowne ubrania ciągle przyjęte tarlatany i muśliny.

O ubiorach, w: „Tygodnik Mód i Powieści”, 1871

 

Dodamy tu, że popielate suknie z gładkiej materji, należą dziś do najmodniejszych.

 Korespondencja z Paryża, w: „Tygodnik Mód i Powieści”, 1872

 

Jedną z dogodności obecnej mody jest to, że przy małej ilości dobrze dobranych sukien, można nieskończenie urozmaicać ubranie. Mając kostium spacerowy popielaty, suknię czarną i parę sukien, lub tylko spódnic kolorowych, vêtement z białego muślinu, z czarnej grenadiny, i wełniane lub batystowe w kolorze écru lub piaskowym, a do tego jeszcze kilka kolorowych kokard do głowy i kołnierzyka, oraz szarf do sukni, można być coraz inaczej, świeżo i pięknie ubraną, byle tylko gust dobry przewodniczył doborowi i układowi stroju. Na spacery można stosownie do koloru szarf zmieniać kokardy u parasolika, co o wiele podniesie wykwintność stroju.

O ubiorach, w: „Tygodnik Mód i Powieści”, 1872

 

Do pierwszorzędnych magazynów naszego miasta, słusznie zaliczyć można i magazyn p. J. Thonnesa przy ulicy Senatorskiej wprost pałacu Prymasowskiego. Pan Thonnes powtórnie w tym roku jeździł zagranicę, to też widzieliśmy tam rzeczy zupełnie nowe, tak w fasonach jak niemniej w sposobie przystrojenia sukien; uważaliśmy także że prawie wszystkie kostiumy koloru écru, haftowane są białą bawełną, wszystkie zaś inne kolory mają jaśniejszą od sukni wypustkę.

 O ubiorach, w: „Tygodnik Mód i Powieści”, 1872

 

Suknie białe modniejsze są w tym roku niż kiedykolwiek, modę tę wywoływały wczesne ciepła. Nic bowiem piękniejszego nad białą lekką suknię w czasie dni jasnych, ciepłych i pogodnych. Że zaś takie dni najmniej dopisują gdy najwięcej na nie liczymy, dobrze więc do sukni białej przysposobić pod spód kolorową, w jednym z licznych odcieni écru, albo też niebieską lub lila. Go do kolorów jasnych, to jak wiadomo moda daje co rok innemu pierwszeństwo. Przed paru laty panował zielony, potem bordo, następnie lila, a teraz wszystkie odcienia niebieskiego od czystego lazuru, aż do wodnisto, szaro sino i czerwonawo niebieskich. W ogóle blade kolory mają w tym roku nad innemi pierwszeństwo, zwłaszcza w połączeniu z kolorem czarnym albo popielatym.

 O ubiorach, w: „Tygodnik Mód i Powieści”, 1872

 

Dodamy jeszcze iż kolory tegoroczne najmodniejsze są Cedre, torchon, réseda, chêne czyli tak zwane kolory niepewne, i że stany noszą się dłuższe, w końcu że potworne koki, zastąpione zostały skromniejszem upięciem włosów, nie spadającym prawie do pasa.

 O ubiorach, w: „Tygodnik Mód i Powieści”, 1872

 

Z balowych materjałów lekkich najwięcej używane bywają tarlatany, gdyż nie wymagają jedwabnego spodu jak to przy illuzjonowych bezwarunkowo bywa; to też p. Kwiatkowski znaczny wybór tychże przygotował. Do najmodniejszych zaliczają się tarlatany a ramagé kolor na kolorze albo na białym ponsowe, na czarnym złote. Piękne są też tarlatany faconnée diamantée np. na tle białem czarne gwiazdy diamentowane, na czarnem srebrne centki, lub strzały lecz wszystko diamentowane. Suknie takie zwykle mieszają się z gładkim tarlatanem.
Wreszcie tarlatany gładkie, z których suknie robią się w dwóch kolorach mięszanych np: Caroubie i gris-perle, Mastic i bleu malade, Rose malade i bleu malade i inne. Suknie takie gotowe z kwiatami, kosztują w magazynie pani Kwiatkowskiej od rs. 25 do 30, a przystrojone materją do rs. 40. Z poważniejszych są materje „moire antiąue" „gros grain, gros Faye".

O ubiorach, w: „Tygodnik mód i powieści”, 1873

 

Wszystkie suknie i kostiumy tak codzienne jak strojne, składają się zawsze z dwóch cieni, jednego koloru, ale bardzo mocno stopniowanych.

O ubiorach, w: „Tygodnik mód i powieści”, 1873

 

Wieczorowe suknie bardzo pięknie wyglądają z materji w dwóch kolorach, w cieniach jasnych i ciemnych jak np. blado różowy i granatowy; różowy i niebieski; perłowy i niebieski.

O ubiorach, w: „Tygodnik mód i powieści”, 1873

 

Kolory niezdecydowane popielate, rezeda mniej lub więcej zielonawa, jasno mais, stalowe, najmodniejsze dotąd.

O ubiorach, w: „Tygodnik mód i powieści”, 1873

 

Z nadejściem stałego ciepła i pogody, wszelkie cięższe suknie muszą ustąpić miejsca lekkim tkaninom, jak muślin, lino, batyst itp. do strojniejszego zaś ubrania cienki i klarowny muślin biały będzie miał pierwszeństwo nawet nad grenadyną lub bareżem gazowym. Pika biała szara, lub koloru écru używaną jest dla dzieci, dam w wieku starszym, dla młodych zaś osób służy ona głównie do rannego ubrania lub spacerów za miasto. Na kostiumy mniej strojne i podróżne ubrania, a zwłaszcza na tak zwane kostiumy marynarskie, z takim samym kapeluszem i parasolką, bardzo są ciągle używane batysty i prawdziwe płótno szafirowe lub różnych odcieniach szarych i écru, albo też w kolorach bladych niebieskim, różowym, zielonawym i lila, przyozdobione haftem białym lub tego co suknia koloru, albo też garnirunkiem z takiego samego materiału w drobne ciemniejsze paski.

Mody, w: „Tygodnik mód i powieści”, 1873

 

Najmodniejsze kolory są: brązowy, morsko-niebieski, zielono pawi, czarny w białe grochy, lub rzut kolorowy na blado niebieskim, srebno popielatym i t. p. Jeźli cały kostium zrobiony jest z materjału w rzut, wolanty dają się marszczone i oszyte u dołu białą koroneczką – takaż i polonezka.

Mody, w: „Tygodnik mód i powieści”, 1873

 

W magazynie p. Penkali dowiedzieliśmy się: że najmodniejszym kolorem we wszystkich odcieniach, ma być w tym roku, kolor zielony. Jest to kolor piękny wprawdzie, sympatyczny, kolor nadziei, który nam może wywróży pomyślniejszy rok niż był ten co mu z drogi ustępuje, aby zapaść na wieki w urnę przeszłości. Może w przyszłym będziemy mieli zdrowsze powietrze, pomyślniejsze zbiory, mniejszą drożyznę, a nadewszystko większą troskliwość w społeczeństwie o sprawy ogólnego dobra.

O ubiorach, w: „Tygodnik mód i powieści”, 1873

 

Kolory najmodniejsze są blade, niby spłowiałe, umiejętnie połączone, mogą bardzo miły sprawiać efekt, ale strzedz się trzeba krzyczących niezgodności barw, np. fijołkowego z niebieskim, różowego z amarantowym, bo to jest tylko po prostu rzeczą niegustowną. Za to rezedowy z oliwkowym, blady lilla z również bladym różowym, wydaje się dobrze, i w toaletach może właściwe znaleźć zastosowanie.

O ubiorach, w: „Tygodnik mód i powieści”, 1874

 

Żądano od nas poinformowania co do modnych kolorów. Głównych farb dziś używanych tyle jest odcieni, że doprawdy nomenklatura tychże zbyt jest długą; powiemy tylko ogólnie, że kolory feuilles mortes, są naśladownictwem wszystkich kolorów, jakie liście w jesieni przybierają, zacząwszy od zielono, czerwono-żółtych kończąc na ciemno-brunatnych. Kolor pistache naśladuje owoc pistacjowy, zielonkawo-żółty, tak często w przyprawach cukierniczych i kuchennych używany. Vert du Nil blado-niebiesko-zielony. Kolor beurre maślany, czyli żółtawo-biały itd.

O ubiorach, w: „Tygodnik mód i powieści”, 1874

 

Podajemy najmodniejsze kolory.
Zielony mchowy, zwany vert-mousse.
Fioletowo czerwony, zwany lie de vin.
Mglisty, nuage, ciemno-popielaty, szaro-niebieski; szaro-złoty, i wszystkie odcienia chmur i obłoków od najposępniejszych do stopniowo się rozjaśniających.
Pistache, orzechowo-zielonawy.
Marmotte, szaro-kasztanowaty, bardzo stosowny na kostiumy.
Corbeau, czarno-niebieskawy.
Corinthe, kolor czarno niebieskawych winogron.
Mesange, koloru piórek tego pięknego ptaszka (sikora)

O ubiorach, w: „Tygodnik mód i powieści”, 1874

 

Pani Zofii W. Kolor zwany: bleu malade, bleu porcelaine jest to kolor blado niebieski. Suknia może być zrobiona z tuniką i stanikiem francuzkim lub z polonezką. Prosimy o odpowiedź.
Pani Wandzie L. Materyały wełniane w kolorze oliwkowym ciągle są modne. Kolor „Pochard" ma barwę lila czerwonawą.

„Tygodnik mód i powieści”, 1874

 

Najpospoliciej noszonemi materjałami już od lat kilku, są wszystkie wyroby écru, tak wełniane jak jedwabne fulary, lniane i bawełniane. W istocie barwa ta musiała praktycznością swoją zyskać powszechne uznanie. Szarą suknią zarówno nosi wielka elegantka, przodująca wszystkim wybrykom fantastycznej mody, jak i niezamożna osoba, która sprawiając suknię jedną na całe lato, stara się ją wybrać trwałą, ładną i niebijącą w oczy.
Kolor Pochard (cień jasny bordeaux, wpadający w lila), Iris (popielatawo niebieskawy lub zielonkowaty) są nowością tej pory; wprawdzie mało komu w tych cieniach może być do twarzy, lecz każda moda zostawia adeptom swoim jakąś furteczkę, przez którą pragnące stosować się zawsze do ostatniej wykwintnisie, z całą swobodą przechodzą. Otóż tą swobodną furtką w kostiumie modnej barwy dla blondynki o śniadej cerze, lub brunetki nie dosyć białej, jest odmiennego koloru kaftaniczek bez rękawów, odpowiedni barwie przybierającej suknię.

O ubiorach, w: „Tygodnik mód i powieści”, 1874

 

Do modnych dziś kolorów, jak wszelkie odcienia niebieskie: blado-niebieski, elektryczno-niebieski, pawi-niebieski i wężowo-niebieski, używa się perełek szmelcowanych.

Korespondencya z Paryża. Mody, w: „Tygodnik mód i powieści”, 1874

 

Niepewne, wybladłe, i jakby kurzem pokryte kolory, są dotąd zawsze modne zwłaszcza w ciemniejszych barwach, jaśniejsze, nieco żywszym odcieniem się odznaczają. Szkockie kraty należą ciągle do bardzo noszonych na suknie, vêtement i okrycia, wszakże i krata w innych kolorach cieszy się uznaniem, a mianowicie w fasonowanych sztuczkach, jako ubranie do gładkiego materyału.

O ubiorach, w: „Tygodnik mód i powieści”, 1874

 

Na jesienne kostiumy dużo jest różnych nowych materyałów. Najmodniejszym kolorem jest jasny granat (bleu marin) popielaty i wszystkie ciemne nieokreślone barwy. Gładki materyał zawsze jeszcze dopełnia się odpowiednią kratą lub pasami.

O ubiorach, w: „Tygodnik mód i powieści”, 1875

 

Tego roku uprzywilejowane są: écru, marrron, pain brulé, maisowy, popielaty i czarny.

O ubiorach, w: „Tygodnik mód i powieści”, 1875

 

Jedwabna suknia zawsze jest w czarnym lub ciemnym kolorze właściwa; śliczne są kostiumy z kosztownej wełny w kolorze bleu marine, prune, olive – i wszystkich szarych i popielatych niezdecydowanych; créme jest jednym z najmodniejszych.

Odpowiedzi od Redakcyi, w: „Tygodnik mód i powieści”, 1876

 

Do najmodniejszych kolorów należą: ciemno brązowy (loutre czyli wydra), szary w różnych odcieniach, szczególniej zaś popielaty, granatowy nie wyszedł także z mody, lubo go noszą od lat kilku.

O ubiorach, w: „Tygodnik mód i powieści”, 1876

 

Nazwa crême stała się już zbyt pospolitą, kolor jednak jest ciągle modny, tylko trochę jaśniejszy i przezwany „ivoire" czyli słoniowej kości. Krawatki więc i woaliki z tiulu crême, nazywają teraz „blanc ivoire”. Nowość stanowią także krawatki z dwóch wązkich wstążek do cieniu, z długo spuszczonemi końcami z przodu.
Suknie białe znów w tym roku nadzwyczaj są modne, używają na nie najrozmaitszych materyałów: jedwabnych, wełnianych, bawełnianych, fular, bareż, grenadina, muślin, alpaga, pika, a nawet dawno zarzucony gładki perkal biały bardzo jest noszony. Czarna jedwabna spódniczka z białą tuniką lub polonezką tworzy bardzo pańskie ubranie. W ogóle suknie białe przybierają czarnem, a czarne i ciemne białemi koronkami. Ten rodzaj przybrania nawet dla starszych pań bardzo jest stosowny.

O ubiorach, w: „Tygodnik mód i powieści”, 1876

 

Kolor crême już prawie wyszedł z użycia, obecnie mieszają go z innemi dla ożywienia, albo zastępują jaśniejszym ivoire lub tak zwanym fleur de tilleuil będącym kolorem niezmiernie delikatnego zielonawo-żółtawego zabarwienia, jak kwiat lipowy. Suknie jesienne, kapelusze i wstążki najmodniejsze są koloru indigo (odcień szafirowy), myrte (zielony), loutre (brązowy), caroubier, cardinal (są to odcienia pąsowe) bronze dore (kolor żółtawo-brązowawy), bordeau.
Harmonijne połączenie pąsowego z szafirowym jest obecnie na porządku dziennym, potrzeba jednak niezmiernej umiejętności w dobieraniu cieniów ażeby to połączenie nie było zbyt jaskrawe i rażące; szafirowy nie może być zbyt jasny, a pąsowy powinien mieć kolor wstęgi orderu legji honorowej.
Kolor ten obecnie cieszy się takiem powodzeniem jak poprzednio crême, kwiat skrzydełko lub wstążka przy kapeluszu, krawatka, przepięcia przy sukni lub choć mała kokarda tego koloru uważano są za niezbędne dopełnienie toalety.

O ubiorach, w: „Tygodnik mód i powieści”, 1876

 

Charakterystyczną cechą tegorocznej mody jest oddanie pierszeństwa przed wszystkiemi innemi kolorowemi żółtemu, w najrozmaitszych odcieniach w jakie on się mieni, począwszy od najciemniejszych jak: pomarańczowy, Vesuve i capucine aż do bledziutkiego kanarkowego i słomkowego. Kolor ten zdobi nietylko suknie, kapelusze, woaliki, parasoliki, wachlarze ale nawet schodzi i do trzewików.

O ubiorach, w: „Tygodnik mód i powieści”, 1877

 

Mody letnie były olśniewające w całym znaczeniu tego wyrazu. Zewsząd żywe kolory; różowy, żółty, desenie w palmy, bukieta wpadały w oko, być może rażąc nieraz niemile estetyczny zmysł wykształconych kobiet, i gust wybredny dam wielkiego świata, potrzeba było wiele taktu i rozsądku, aby uniknąć śmieszności z powodu tak dziwacznej mody.

Korespondencya, w: „Mody paryzkie”, 1879

 

A propos nowości wspomnę o nowym zupełnie kolorze który będzie noszonym w tym roku. Jest to kombinacya barw zielonych, czerwonych i złocistych ochrzczonego nazwą scarabée.

Nowości jesienne, w: „Mody paryzkie”, 1879

 

Stosownie do cery dobierają się odcienia muślinu: magnolia, vieil or, turkusowy, blado złoty, słowem wszystkie kombinacye barw, świetnie wyglądających przy oświetleniu wieczornem. Miękką taką draperyą otoczona wysmukła postać, zgrabna chusteczka plisowana włożona około ramion, a młode dziewczę tak ubrane, robi wrażenie ślicznego kwiatu.

Marya Ratyńska, Nowości karnawałowe, w: „Mody paryzkie”, 1879

 

Otóż, poczynając od kolorów, wiemy z najpewniejszego źródła, że fabryki materyj i magazyny bławatne w Paryżu najliczniejszy zapas czarnych materyałów, jako to: jedwabi, fularów, bareźów, doublebareżów i t. p. przygotowują; że więc tego lata przeważnie suknie czarne, przystrojone smakownie białemi, lub czarnemi na białych crêpe-lisse'ach koronkami, a nawet puklami czarnych o białem podbiciu wstążek, będą na porządku dziennym. Nie myślimy przez to twierdzić by inne kolory jak: mauve, fijołkowy, tureckie i perskie wyroby, z dzisiejszego ordre du jour całkowicie miały być wykreślonemi, bynajmniej; zaznaczamy tylko, że trwanie ich tak krótkie, tak przemijające, jak kwiatów wiosennych lub — kaprysów mody.

Nowości wiosenne, w: „Mody paryzkie”, 1880

 

Fantazyą w balowych toaletach będą staniki trykotowe różowe, niebieskie a nawet białe, przybrane bertą z krepy, gazy i t. p., berty dziś podpinają się na jednym ramieniu bukietem, tworząc niby kryzę stojącą, z drugiej strony spuszczone garnirowanie zdobi bukiet albo kokarda.

 Przegląd mód, w: „Bluszcz”, Dodatek, 1881

 

Z kolorów bezwarunkowo najmodniejsze są czerwone jak terra cotta w różnych odcieniach od ceglastego do rudo-brązowego, kolor zgniecionych poziomek, miedzi, mahoniu. Oprócz tego noszą bardzo niebieski zwany „bleu savon" i nieniepewny zielony zwany „vert pistache".

Przegląd mód, w: „Moda”, 1883

 

Przeminął czas kretonów i muszlinów, wraz z letniem słońcem. Czas pomyśleć o jesiennych kostiumach, okrywkach, kapeluszach.
Przedewszystkiem muszę uwiadomić moje czytelniczki, że nadzwyczaj w modę wchodzić zaczyna kolor popielaty; popielaty gładki, w kratkę, czy paski czarne z odcieniem srebra czy stali, w cieniu jaśniejszym lub ciemniejszym. By ożywić tę nieco monotonną i nikłą barwę używane będą kokardy i kamizelki z aksamitu pąsowego, we wszystkich cieniach, granatowego; aksamit bowiem jak o tem już poprzednio wzmiankowałam, jest na porządku dziennym w dziedzinie strojów.
Oprócz popielatej barwy najmodniejsze będą kolory: szafranowy, brązowy, ciemno-wiśniowy i wreszcie znane już barwy, ceglasta, terra cotta i céramique, czyli ani biała, ani créme, ale trzymająca ton pośredni pomiędzy niemi.

Przegląd mód, w: „Moda”, 1883

 

Czy wiecie czytelniczki co znaczy kolor pigeon, kolor éléphantine, cardinal, maron d'Inde, céramique? że nie wspomnę już o kolorach loutre, bleu marine i innych jako o dawniej już znanych. Wszystkie te powyżej przytoczone kolory modnemi są obecnie, dla tego też chcę o ile można wyjaśnić znaczenie ich nowych nazw; barwy te bowiem, same przez się znane już są od dawna, i tak: kolor pigeon oznacza kolor ciemno-popielaty z odcieniem stalowym, kolor eléphantine zaś jasno popielaty. Cardinal jest nową nazwą wiśniowego koloru, tak jak marron d'Inde oznacza znany dobrze ciemnobrązowy kolor, céramique zaś nazwać można najbledszym i najniewyraźniejszym z kolorów; coś pośredniego pomiędzy szarą a kremową barwą, oprócz tego modnemi są barwy: zielona (mirthe) granatowa i wydrowa. Jest więc w czem wybierać.

Przegląd mód, w: „Moda”, 1883

 

Najmodniejsze kolory oprócz wspomnianych w przeszłym numerze „Mody" są: kolor mascotte (jasno - mahoniowy), corinthe (ciemno-buraczkowy) i w ogóle wszystkie odcienia kolorów pąsowych, żółtych i zielonych, granatowy także nie daje się z mody wyrugować. Widzieliśmy też śliczne kostiumy w kolorach popielatym i ciemno-zielonym; popielatym mascotte; corinthe i blado niebieskim.
Jest to bezwątpienia nadzwyczaj śmiały dobór kolorów, ale jeżeli nim kieruje dobry smak tak w upięciu jak w cieniu barw mięszanych z pewnością nie będzie razić najgrymaśniejszego nawet oka.

Z dziedziny mód, w: „Moda”, 1883

 

Ładne w tym rodzaju rzeczy znajdują się w sklepie pana Makowskiego. Wiedzieliśmy tam brokatelę w dwóch cieniach koloru „mauve” to jest malwy. Druga dziś tak modnego koloru heliotropu zwanego „éminence”, bo to odcień fioletowej biskupiej barwy. Otóż pokazywano nam na materyi w szerokie ciemniejsze pasy, jasne kwiaty tegoż cienia, na tle atłasowem, co stanowiło razem śliczne połączenie. Aksamity do ubierania boków i staników, suknie z gładkiej faille, były w dwudziestu odmianach najmodniejszych cieni, wszystko kwiaty cieniowane na jaśniejszym atłasie. Dalej pokazywano nam na suknie pyszne faille w pluszowe pasy, na przykład faille bronzowe, na tem ciemniejsze pasy pluszu, lub jasne koloru słomy ryżowej; inne znowu w drobne pasy pluszowe, a na tem kwiaty rzucane niby haft wrabiany. Najnowszą jednak z nowości jest ciężka, matowo-błyszcząca materya zwana „zybelina”.

  Przegląd mód, w: „Bluszcz”, Dodatek, 1887

 

Barwą, która tego roku dzierżyć będzie berło wszechwładztwa, będzie kolor »biały«. Białe kapelusze, białe suknie, białe trzewiki, biała bielizna, białe parasolki, no i oczywiście białe rękawiczki. Ta symfonia »bieli« ma być, o ile możności, jak najmniej przerywana kolorowymi tonami, uchodzi bowiem za brak elegancyi i dystynkcyi przybierać się równocześnie w kilka kolorów, to znaczy toaletę, kapelusz, parasolkę i t.d. kombinować z różnorodnych kolorów. Dozwolone są tylko nuances, odcienie, a w zręcznem ich zestawieniu ujawnia się indywidualny gust tej, co nosi toaletę.

 Plusjaune, Biały kaprys, w: „Ilustracya Polska”, 1902

 

Bardzo en vogue są także suknie z czarnego muszlinu i tiulu – odpowiednie zwłaszcza dla młodych mężatek i panien. Toalety z tiulu można podnieść i ożywić przystrojem z barwnych wstążek w jednym kolorze ale w umiejętnie dobranych kilku odcieniach.

 Plusjaune, Moda, w: „Ilustracya Polska”, 1902

 

Barwy jasne, popielate i perłowe są bardzo modne, jak i wszelkie tafty, których powodzenie jest zapewnione na sezon obecny. Różowych i niebieskich kolorów używa się jedynie do przybrania sukien i ożywienia jednostajnej całości.

 Moda, w: „Dobra Gospodyni”, Dodatek, 1904

 

Do najmodniejszych – zalicza się obecnie kolor Tigellin – czysty, piękny granat stosujący się do wszystkich odcieni kapeluszy – fulary zaś świecące i liberty używane są wyłącznie na podszewki tylko.
Na kostjumy prócz tych pięknych, indyjskich fularów na tle czarnem i Tigellin, poszukiwane są fulary kaszmirowe – czerwonego, żółto czerwonego i kremowego koloru.

 Moda, w: „Dobra Gospodyni”, Dodatek, 1904

 

Cała skala koloru białego, począwszy od śnieżnej białości lilji, aż do odcienia starej, słoniowej kości – wzięła rekord w tym sezonie, wszędzie góruje biała barwa, słusznie usprawiedliwiona, gdyż łączy w sobie elegancję, skromność i praktyczność zarazem. Noszą płótno, pikę, muślin, voile, perkale, a bezwątpienia nikt nie zaprzeczy, że suknia z piki albo płótna nie jest podczas lata, w dni upalne potrzebna i praktyczna; elegancka zaś będzie, jeżeli ją się przybierze angielskim hafcikiem albo koronką, co wcale nie utrudni ani prania ani prasowania.

 Moda, w: „Dobra Gospodyni”, Dodatek, 1904

 

O ile w przeszłym roku przeważnie tylko białej barwy używano do wielkich zebrań, o tyle w tym roku obok białych – widzimy kostiumy o najjaskrawszych i najoryginalniejszych barwach.
I co jest dziwne – to to, że zbiór tych barw krzyczących nie razi nas – przeciwnie, bawi i zaciekawia poniekąd; jest to niby uśmiechnięta fanfara, rozlegająca się w wesołej zieleni do słonecznego lazuru niebios. Wśród tego wesołego pochodu oko niestrudzone podziwia nie tylko wielką rozmaitość odcieni, ale jeszcze i zachwycający sposób wykończenia roboty, którą się spotrzebowało i nagromadziło do jednego kostiumu.

 Mody, w: „Dobra Gospodyni”, Dodatek, 1905

 

Wszystko daje się widzieć w guście „tailleur” zwłaszcza wyroby na tle sukna w pasy lub Kraty-te ostatnie tak modne obecnie. Następnie bardzo modne są barwy: śliwkowe i fioletowe – już nie straszące swym starczym wyglądem, ale przeistoczone w piękne odcienia, które muszą spotkać się z uznaniem. Również modne są: popielaty z odcieniem „beige”, bobrowy, zwyczajny giemzowy („chamois”), a wśród fantazyjnych wyróżnia się materiał o wielkich kratach, zwany „Madras”, w odcieniach od ciemno czerwonego, aż do jasno różowego; od popielatego żelaza do srebrzystego; od niebieskiego, pawiego – do turkusowego; od zielono bronzowego „art nouveau” aż do żółtego niezdecydowanej barwy „chartreuse”. Prześliczne są też przerabiane szewjoty w kolorach spokojnych, z apryturą „duffon”, bardzo miękkie, tak charakterystyczne, w tym sezonie dające się zastosować do wszystkich fasonów.

 Mody, w: „Dobra Gospodyni”, Dodatek, 1905

 

Na podobny temat: Modne fryzury, Modne kapelusze

 

Visit Czas's profile on Pinterest.