Czas Emancypantek

Kto usiłuje różem i pudrem poprawić normalny kolor swojej twarzy, ten przypomina pacykarza, który usiłowałby skopiować obrazy Tycjana za pomocą farby czerwonej i białej. Róż i puder stanowią atrybuty sceny.

Kobieta prawie nato stworzona, aby swoją, dobrocią, uprzejmością w obejściu łagodziła, koiła, pocieszała smutnych i strapionych; zasmucać tych, których kocha, nie powinna nigdy, ale przeciwnie okazywać im zawsze pogodne oblicze.

Młody człowiek, który zaangażowawszy tancerkę, zapomina o tem i pozostawia ją siedzącą, może się narazić na bardzo przykre następstwa; ojciec, brat lub narzeczony są w stanie i nieledwie są w prawie ubliżyć mu lub wyzwać go na pojedynek.

 

.................

Im bardziej zbliża się dzień ślubu, tem poufalsze może być zachowanie się narzeczonych; matka może ich opuszczać na czas jakiś i wychodzić do swoich apartamentów, drzwi jednak do salonu powinny być zawsze otwarte, tak aby co chwila była w możności wejść niespodzianie.


Coraz popularniejsze stawały się uzdrowiska leczące wodą mineralną. Miasteczka dysponujące źródłami rozrastały się w eleganckie kompleksy, oferujące opiekę lekarską, kąpiele lecznicze i różnego rodzaju zabiegi, posiadające także eleganckie hotele i pensjonaty, kolumnady ze źródłami wody leczniczej do picia, parki zdrojowe, często także teatry, sale koncertowe i inne atrakcje.

U wód można było nie tylko podreperować zdrowie, ale także spacerować po parku, wybierać się na wycieczki, tańczyć na balach, słuchać koncertów. Nie wszyscy obecni byli zresztą słabego zdrowia – niektórzy po prostu towarzyszyli komuś z rodziny, kto przyjechał na kurację, albo po prostu przyjechali dla rozrywki.

 

W miejscowościach letniskowych rozluźniały się niektóre normy. Dozwolone były jaskrawsze i bardziej fantazyjne stroje, można też było zawrzeć nowe znajomości. W hotelu przy posiłkach, na balach, spotykali się obcy sobie ludzie. Stwarzało to okazję do wyjścia poza tradycyjny krąg znajomych, ale jednocześnie i zagrożenie nawiązania stosunków towarzyskich z osobami niepożądanymi. Zawieraniu znajomości nie towarzyszyły bowiem rekomendacje krewnych czy przyjaciół, nie było możliwości dowiedzenia się wszystkiego o pochodzeniu i sytuacji nowego znajomego.

Dlatego także modne uzdrowiska uważano za dobry teren dla osób płci obojga polujących na korzystne małżeństwo, zwłaszcza jeżeli znajdowały się w kiepskim położeniu materialnym lub ich reputacja była nieco zaszargana, co ograniczało ich możliwości w miejscu pochodzenia. Z tych powodów zwłaszcza rodzicom młodych panien zalecano wzmożoną ostrożność w zawieraniu znajomości.

 

Do kąpiel jedzie się dla powietrza i wody; kto się trzy albo cztery razy przebiera inaczej do picia wód, inaczej do kąpieli, inaczej do obiadu, inaczej do wycieczek popołudniowych, ten sobie gotuje prawdziwą mękę przyjeżdżając do wód, bo i pieniędzy dużo wyda i powróci zmęczony, jakby z jakiego ceremonialnego wieczoru, a co najgłówniejsze nie odzyska zdrowia i nie pobrata się z czarowną przyrodą.

Wł. Anczyc, Wycieczki do zdrojowisk lekarskich, w: „Bluszcz”, 1866

 

W salonach do wspólnej zabawy u wód, panna może tańczyć tylko z mężczyzną, który jej był przed balem prezentowany.

Zwyczaje towarzyskie (Le savoir-vivre) w ważniejszych okolicznościach życia przyjęte, według dzieł francuskich spisane, Kraków 1876

 

W obecnej chwili większa część czytelniczek naszych zajęta jest przysposobieniami do dalszych lub bliższych podróży, jeżeli nie do wód lab kąpieli morskich, to przynajmniej z miasta na wieś, a ze wsi na różne mniej więcej odległe wycieczki i przejażdżki.

O ubiorach, w: „Tygodnik mód i powieści”, 1876

 

Pobyt u wód w lecie, zastępuje przyjemności zebrań zimowych. Wyjażdżka taka, połączona z wielkiemi wydatkami jest dostępna tylko, dla ludzi bogatych i źle robi ten, kto ciężko zapracowany grosz marnuje, na to tylko, ażeby pochwalić się, iż żona jego, lub córka, przepędziła letni sezon u modnych kąpieli.
Nie mówię tu o chorych prawdziwie, dla których nie ma nigdy dość wielkich poświęceń, ale o tych którzy w takiej podróży widzą zadowolenie własnej przyjemności, poznanie więcej świata i zabranie nowych stosunków.

Pogadanka o strojach i stosunkach towarzyskich u wód, w: „Mody paryzkie”, 1879

 

Życie, które tu wszystkich razem jednoczy, prowadzi do ściślejszych węzłów z osobami nieznajomemi. Jest to rzecz niebezpieczna, wymagająca wiele przezorności ze strony starszych. Znajomości robią się bardzo często, dość lekkomyślnie w hotelach, lub w kasynach, a w skutkach mogą być nie powetowane dla młodych osób. Nie tylko, mówię tu o znajomościach męzkich które mniejsze, przedstawiają obawy, gdyż łatwiejsze są do zerwania, ale o stosunkach zawiązanych, z napotkanemi towarzyszkami podróży.
Pod łudzącą nie raz powierzchownością i najprzyzwoitszym pozorem, kryją się zasadzki niepodobne do przewidzenia, a świat, sądzi nas obcych przybyszów, najczęściej z towarzystw w jakich się znajdujemy, ciągnąc ztąd wnioski nie prawdopodobne i niestety nie zatarte niczem.
W swojem otoczeniu, u siebie można to osłonić, wytłómaczyć, w końcu wycofać się bez hałasu, z niemiłych nam stosunków.
U wód przez niestosowną znajomość przedstawiamy się w złem świetle pomimo woli, dając folgę dobremu sercu i chęci przypodobania się napotkanym osobom.

Pogadanka o strojach i stosunkach towarzyskich u wód, w: „Mody paryzkie”, 1879

 

Wystrzegać się zatem należy znajomości wypadkowych i o ile można usuwać młode panny od życia hotelowego, tables d'hóte, zabaw w kasyno. Jeżeli okoliczności do tego zmuszają, niech przynajmniej nie będą to wystąpienia publiczne codzienne, ale ograniczyć je potrzeba do pewnych uroczystości. W takich razach toalety młodych osób powinny być zawsze skromne, lekkie, a gustowne. Suknia muślinowa, lub najwyżej grenadinowa z wdziękiem ubierając młode dziewczę, nie pozbawia je uroku skromności. Rano na wody doskonale służy suknia płócienna szara, krótka, ubrana koronką szarą, kapelusik otoczony gazą, a w chłodne dnie płaszczyk, lub ciepła jaka zarzutka.
Na popołudniowy spacer, lekki batyst, indyjski muślin z ubraniem ładnych koronek, kapelusik ozdobiony kwieciem stanowią całość wykwintną; i taż sama suknia, rozpuściwszy tren tylko, służyć może wybornie na wieczorne zebranie, które zwykle prędko się kończy, ażeby znów rano można być obecnym przy źródle i ranny spacer odbyć zwykłą koleją.

Pogadanka o strojach i stosunkach towarzyskich u wód, w: „Mody paryzkie”, 1879

 

W magazynach paryzkich wielki ruch, jak zazwyczaj w czerwcu: wystawy strojów powtarzają się coraz nowe. Widzimy mnóstwo sukien i kostiumów, przeznaczonych wyłącznie do wód i kąpieli morskich, te odznaczają się jaskrawszemi barwami.

Korespondencya z Paryża o ubiorach, w: „Tygodnik Mód i Powieści”, 1880

 

Niektóre panie noszą także kostiumy w kratę z jaskrawych kolorów, lecz te służyć mogą jedynie do wód, gdy tymczasem kostium brązowy lub ciemno oliwkowy, może stanowić wygodne jesienne ubranie na ulicę.

Korespondencya z Karlsbadu o ubiorach, w: „Tygodnik Mód i Powieści”, 1880

 

Zdarza się, że kobieta dla poratowania zdrowia, musi jechać sama do wód, lecz wtedy nie wypada jej bywać przy table-d'hôtach i w kasynach, ani przedsiębrać wycieczek w wesołem i licznem towarzystwie.

Spirydion, Kodeks światowy czyli Znajomość życia we wszelkich stosunkach z ludźmi. Na podstawie dzieł Pani d'Alq ułożył, Warszawa, Kraków 1881

 

Pobyt u wód, zastępuje przyjęcia zimowe. Życie, jakie się tu wiedzie, daje łatwą sposobność do zawiązania bliższych stosunków, co nie jest bez niebezpieczeństwa, a zatem wymaga wielkiej roztropności.
Zazwyczaj robią się znajomości dosyć lekkomyślnie w hotelach i kasynach, a skutek ich często opłakany bywa dla młodych zwłaszcza wyobraźni.
I tu młode panny nietylko obawiać się powinny znajomości z mężczyznami, ale i z kobietami, które dla różnych swych celów, doskonale umieją się zamaskować. Świat sądzi każdego według osób, z którymi przestaje. Otóż u wód wydarza się bardzo często, że osoby podejrzanego prowadzenia się, potrzebują dla wyrobienia sobie stosunków i odzyskania lub nabycia dobrej opinii, opieki osób przyzwoitych, i dla tego przyczepiają się do nich, powołują się na nie, puszą się ich znajomością, słowem posługują się uczciwem nazwiskiem tak jak się im podoba, i to najczęściej w chwilach dla siebie najkorzystniejszych, a dla tamtych najniefortunniejszych.

Spirydion, Kodeks światowy czyli Znajomość życia we wszelkich stosunkach z ludźmi. Na podstawie dzieł Pani d'Alq ułożył, Warszawa, Kraków 1881

 

A potem — wszak młodym pannom chodzi głównie — bo takie już przeznaczenie — o wyjście za mąż; gdy więc zbyt wczas zaczynają jeździć do wód i balować, świat przyzwyczaja się do ich nazwisk i twarzy, i czyni je staremi pannami, gdy jeszcze niemi nie są, lub nazywa je „łowczyniami na mężów”, która to nazwa właśnie w ułowieniu męża najwięcej przeszkadza.

Spirydion, Kodeks światowy czyli Znajomość życia we wszelkich stosunkach z ludźmi. Na podstawie dzieł Pani d'Alq ułożył, Warszawa, Kraków 1881

 

Młoda panna może się z swym ojcem wybrać do wód, lubo jest to wielkim dla niego ciężarem, gdyż nie może on jej porzucić, ani samej zostawić czy w hotelu czy w salonie wspólnym, lub na koncercie, słowem w żadnem publicznem miejscu, chyba że znajdzie jaką opiekunkę. Lecz w żadnym wypadku nie powierzy jej opiece rodziny, z którą się dopiero co zapoznał.
Wszystkie te ostrożności wydać się mogą dziecinne, zwłaszcza gdy panna jest rozumną i poważną dziewicą, ale lękać się trzeba plotek, komentarzy i pogawędek złośliwego świata.
Pogawędki świata są zawsze straszliwe, ilekroć chodzi o sławę kobiety, dziewicy, lecz nadto niezmiernie ważnym jest wpływ, stosunków i znajomości, jakie się u wód zawiera, wpływ szczególnie oddziaływający na młode wyobraźnie. Dlatego nigdy tu dosyć ostrożności zalecić nie można.

Spirydion, Kodeks światowy czyli Znajomość życia we wszelkich stosunkach z ludźmi. Na podstawie dzieł Pani d'Alq ułożył, Warszawa, Kraków 1881

 

Latem, po wystawie, towarzystwo warszawskie niknie zupełnie. Wszystko, co żyje, wyjeżdża na wieś, do wód lub co najmniej na letnie mieszkania...

Antoni Zaleski, Towarzystwo warszawskie. Listy do przyjaciółki, przez Baronową X. Y. Z., Kraków, t. I 1886

 

Zastraszająca liczba małżeństw, jakie co roku kojarzą się w Nałęczowie, stanowi najwymowniejszy dowód tej słodkiej niemocy, tak groźnej dla rodzaju męskiego, a tak pożądanej dla matek, mających dorosłe córki. Kto tutaj wywinął się od małżeństwa, ten albo już jest żonaty, albo – nieuleczony…

Bolesław Prus, Kronika tygodniowa w: „Kurier Warszawski”, 1886

 

U wód krajowych i zagranicznych trzeba być niemniej oględną w zabieraniu znajomości, można bowiem wejść w stosunki z osobami zupełnie dla siebie nieodpowiedniemu Będąc z panną dorosłą, należy dobrze wywiedzieć się o młodych ludziach, zanim pozwoli się im towarzyszyć sobie na przechadzkach. Tam więcej jeszcze niż gdziekolwiek trzeba unikać zwracania na siebie uwagi tak ekscentrycznemi strojami, jak niewłaściwem zachowaniem.

Skarbiec dla rodzin w mieście i na wsi, tom I, Wydawnictwo Biesiady Literackiej, Warszawa 1888

 

Jeżeli wam się zdarzy spotkać jaką pannę jadącą do wód, lub do dalekich krewnych, to dziewięć razy na dziesięć wypadków można śmiało przypuścić, że celem owej wędrówki jest polowanie na męża. Podróżomania jest zawsze chorobliwym objawem, a u panny jest o tyle więcej podejrzaną, że pozwala domyślać się jakichś ujemnych stron. (...) Zostawia się wtedy w domu złą opinią, stare suknie, nakazy płatnicze, a bierze się na drogę wszystko nowe i świetne. Jest to rodzaj maskarady, w której lichy dzierżawca papa przemienia się na zamożnego właściciela dóbr, pannie wyrastają braknące zęby, równają się krzywe łopatki, ciemnieją rude włosy, bieleje śniada płeć, a wszystkie próby romansowe z guwernerami, rządcami, uważają się za niebyłe i panna jedzie w świat niepokalana, jak owa Venus, z piany morskiej zrodzona.

Michał Bałucki, Album kandydatek do stanu małżeńskiego, Warszawa 1888

 

Zdaje się pani, że krój tej sukni, jest za oryginalny na ulicę? Racya! Ekscentryczny fason sukni uchodzi w eleganckich miejscowościach kąpielowych, przy zabawach ogrodowych, lecz niemile razi, spotykany na ulicy.

Szyk! Czyli sztuka ubierania się gustownie (poradnik dla kobiet), Warszawa 1890

 

Znajdując się u wód, w czasie wspólnych wycieczek powinniśmy się punktualnie stawiać na miejsce zebrania, aby za nami nie oczekiwano, a tym sposobem nie opóźniono całej wycieczki. Wśród takich przechadzek nie wolno z mężczyznami zbytecznie się oddalać od reszty towarzystwa, ażeby nie ściągnąć na siebie żadnego niekorzystnego pozoru. Ileż młodych osób, a nawet i starszych wpada w jakieś fałszywe podejrzenie tylko dla tego, że nie umiały sobie w życiu z taktem postępować; że nie zważały na opinią publiczną, tak ostro krytykującą zazwyczaj! Ileż byłyby uniknęły przykrości, a nawet śmieszności!

Wanda Reichsteinowa-Szymańska, Poradnik dla młodych osób w świat wstępujących, ułożony dla użytku tychże przez Wielkopolankę, Poznań 1891

 

Przy table d’hôte, siadać najlepiej przy takich osobach, które się wydają poszanowania godne i które umieją jeść czysto i przyzwoicie, co nie jest rzeczą tak powszednią, jak się wydaje. Gdy w ogólnej rozmowie usłyszycie słówko lekkomyślne lub dwuznaczne, najlepiej udać, ż się wcale nie słyszy, a już od plotek potwornych odsunąć się stanowczo. Z wielką grzecznością można przyjmować usługi przy stole swych sąsiadów, gdyż nie byłoby grzecznie nie przyjąć ich, a toaleta do śniadania ma być skromną (nigdy szlafrok lub peignoir), do obiadu elegancka i staranna, i kwiaty naturalne we włosach. Angielki przychodzą na obiad mocno dekoltowane i z ramionami gołemi, jestto moda ich kraju i przyznać trzeba, na korzyść ich wdzięków.

Spirydion, Kodeks światowy czyli Znajomość życia we wszelkich stosunkach z ludźmi Na podstawie najlepszych źródeł ułożył, Wydanie czwarte, Warszawa, Kraków 1898

 

Tak n.p. obecnie uchodzi za tres chic chodzić w zdrojowiskach i wodach bez rękawiczek i przy najstrojniejszem ubraniu nawet; te niegdyś niezbędne akcesorya elegancyi, dziś winny świecić nieobecnością. Ten kaprys mody należy przypisać nadmiernemu przystrajaniu rąk w pierścionki, do których dołączyła się teraz jeszcze moda noszenia licznych bransoletek, w które tuzinami zdobi się lewe, ale tylko lewe ramię.

Ilustracya Polska, Dla naszych pań. List paryski, 1902

 

Nigdy nie starajcie się zwracać na siebie uwagi ekscentrycznością kostiumów, rzucających się w oczy. Człowiek dobrze wychowany nigdy nie będzie się afiszował w malowniczym nieładzie swojego stroju; kobieta zawsze bywa najponętniejszą, gdy stara się przez skromny ubiór i maniery być jak najmniej widoczną.

Mieczysław Rościszewski, Dobry ton, Warszawa, Lwów, 1905

 

Ciechocinek, 1886Kłosy, 1886   Ciechocinek, 1886Kłosy, 1886    Ciechocinek, 1886Kłosy, 1886    Ciechocinek, 1886Kłosy, 1886    Ciechocinek, 1886Kłosy, 1886

 

 

 

Visit Czas's profile on Pinterest.