Czas Emancypantek

Kto usiłuje różem i pudrem poprawić normalny kolor swojej twarzy, ten przypomina pacykarza, który usiłowałby skopiować obrazy Tycjana za pomocą farby czerwonej i białej. Róż i puder stanowią atrybuty sceny.

Kobieta prawie nato stworzona, aby swoją, dobrocią, uprzejmością w obejściu łagodziła, koiła, pocieszała smutnych i strapionych; zasmucać tych, których kocha, nie powinna nigdy, ale przeciwnie okazywać im zawsze pogodne oblicze.

Młody człowiek, który zaangażowawszy tancerkę, zapomina o tem i pozostawia ją siedzącą, może się narazić na bardzo przykre następstwa; ojciec, brat lub narzeczony są w stanie i nieledwie są w prawie ubliżyć mu lub wyzwać go na pojedynek.

 

.................

Im bardziej zbliża się dzień ślubu, tem poufalsze może być zachowanie się narzeczonych; matka może ich opuszczać na czas jakiś i wychodzić do swoich apartamentów, drzwi jednak do salonu powinny być zawsze otwarte, tak aby co chwila była w możności wejść niespodzianie.


W Wielki Piątek i Wielką Sobotę tradycyjnie organizowano kwestę wielkotygodniową – damy z towarzystwa zasiadały w kościołach w pobliżu grobów Chrystusa, by zbierać datki na wybrane cele dobroczynne od oglądających groby. W gazetach informowano z wyprzedzeniem, które z pań będą kwestowały i gdzie.

 

Kwesta wielkotygodniowa była wydarzeniem nie tyle religijnym, co towarzyskim. Liczyło się, w jakim kościele się kwestuje, w jakim towarzystwie, kto się pojawi, by zostawić datek, itd.

Najbardziej znany opis kwesty wielkotygodniowej i związanych z nią rozterek pozostawił oczywiście Bolesław Prus w „Lalce”.

 

– W Kościele Katedralnym Śgo JANA kwestować będą JW. Pułkownikowa Lachnicka z JW. P. Mieczysławową Epstein, żoną Konsula Belgijskiego, na Zakład ubogich dzieci Rodziny MARJI przy ulicy Żelaznej.
– W Kościele po Paulińskim Śgo DUCHA w Wielki Piątek i Sobotę kwestować będą, JJWW. Lucyna Trepka z siostrą swoją Emilją Łabęcką– W Sobotę, o godzinie 4tej po południu. Szkoła śpiewu pod przewodnictwem swego Nauczyciela Dyrektora Quattriniego, wykona „Stabat Mater" Pergolezego.
– W Kościele Katedralnym Sgo JANA, przy Grobie ZBAWICIELA na rzecz Przytuliska podjąć się raczyły kwesty: JW. Hr: Józefowa Gurowska z córką Wandą i z Panną Biernacką, zaś w godzinach po południowych Pani Teressa z Odyńców Chomentowska. – W Kościele Śgo ALEXANDRA JW. Ludwikowa Niemojewska, z siostrą.
– W Kościele po Bernardyńskim kwestować będzie w Wielki Piątek i Sobotę JW. Nowosielska z córką i Panną Heleną Darowską.

„Kurier Warszawski”, 1866

 

– Jaśnie Wielmożna Hrabina Berg, Małżonka Namiestnika Królestwa, kwestować będzie w Kaplicy Zakładu Opieki NAJŚWIĘTSZEJ MARJI PANNY przy ulicy Żytniej.
– W Kościele po-Kapucyńskim, przy Grobie ZBAWICIELA kwestować będzie Hrabina Augustowa Zamoyska.
– W Kościele po-Bernardyńskim w Wielką Sobotę kwestować będzie na rzecz Przytuliska Pani Natalja Bogowolska.
– W czasie ostatnich dwóch dni Wielkiego Tygodnia, kwestować będzie przy Grobie ZBAWICIELA w Kościołku Warszawskiego Towarzystwa Dobroczynności i na rzecz funduszów tejże Instytucji, Wżna Julja Bogk, Opiekunka Towarzystwa.

„Kurier Warszawski”, 1866

 

– W Kościele PP. Sakramentek, przy Grobie ZBAWICIELA kwestować będzie JW. Senatorowa Żaborowska z córką, na rzecz Instytucji Jałmużniczej dla biednych wstydzących się żebrać.
– W Kościele PP. Kanoniczek, kwestować będą JW. Hrabina Kossakowska z Panią Laską z Hrabiów Ilińskich.
– W Kościele XX. Franciszkanów, kwestować będą Panie: Walerja Kochańska, Natalja Wysiekierska i Teresa z Odyńców Chomentowska.
– W Kościele po-Karmelickim na Krak:Przedmieściu, kwestować będzie JW. Paulina Jełowicka z córkami.
– W Kościele XX. Pijarów kwestować będą: JW. Janiszowska z JW. Hrabiną Mycielską i W. Jadwigą Kołakowską.
– W Kościele po Bernardyńskim w Wielką Sobotę kwestować będzie: Pani Natalja z Czarneckich Bogowolska z Panią Stefanją z Zielińskich Leo.
– W Kościołku na b. cmentarzu Śto-Krzyzkim, kwestować będą na rzecz tegoż ubogiego Kościołka w Wielki Piątek, Panie: Natalja z Czarneckich Bogowolska i Stefanja z Zielińskich Leo. – Zaś w Wielką Sobotę Pani Boczkowska.
– Podczas ostatnich dwóch dni Wielkiego Tygodnia, łącznie z W. Julją Bogk, Opiekunką Warszawskiego Towarzystwa Dobroczynności będą kwestować w Kościołku Instytutowym tegoż Towarzystwa: W. Pani Marja Gliszczyska, oraz Panny: Marja Łubkowska i Helena Witwicka.

„Kurier Warszawski”, 1866

 

– W Kościele po Bernardyńskim przy Grobie ZBAWICIELA w Wielki Piątek i Sobotę, kwestować będą Panie: Wiktorja z Cieleckich Skarżyńska z córkami.
– W Kościele po-Karmelickim na Krak:Przedmieściu, kwestować będzie w Wielki Piątek i Sobotę dla Zakładu Opieki N. MARJI PANNY Hrabina Krasińska i Adela z Hrabiów Starzeńskich Hrabina Stadnicka.
– W Kościele po-Dominikańskim kwestować będzie, Hrabianka Klementyna Łubieńska.
– W Kościele po-Kapucyńskim kwestować będą oprócz Hr: Augustowej Zamoyskiej, Panie: Wandalinowa i Xawerowa Pusłowskie.
– W Kościele Śgo KAZIMIERZA na Tamce, kwestować będzie Xiężna Eugenjuszowa Lubomirska.
– W czasie ostatnich dwóch dni Wielkiego Tygodnia, kwestować będzie w Kaplicy Śgo DUCHA, Józefa z Hr: Tyszkiewiczów Hr: Wodzińska
– W Kościele XX. Reformatów w Wielki Piątek i Sobotę, kwestować będzie Pani Aniela z Jasińskich Zielińska.
– W Kościele Karmelickim na Krak:-Przedmieściu kwestować będzie Hrabina Siberg Plater z córkami, w Kościele PP. Wizytek Hrabina Hortensja Małachowska, z Panią Ludwikową Górską, w Kościele po-Kapucyńskim Hrabina Kazimierzowa Starzeńska z córkami, w Kościele po-Dominikańskim Pani Leopoldowa Łącka, w Kościele po-Paulińskim Pani Romualdowa Gosiewska.

„Kurier Warszawski”, 1866

 

– W Kościele PP. Wizytek, kwestować będzie w czasie obchodu Grobów ZBAWICIELA, na tenże Kościół, Hrabina Sołtyk z córką.
– W Kościele Śgo ALEXANDRA przy Grobie ZBAWICIELA, kwestować będzie Pani Kossecka z Córkami.
– W Kościele po-Kapucyńskim, oprócz z Hr: Ożarowskich, Hr: Kazimierzowej Starżeńskiej z córkami, kwestować będzie Pani Orzeszko.

„Kurier Warszawski”, 1866

 

W tych dniach panie kwestowały – podobno już od dawna nie zebrano tyle pieniędzy w kościołach! A nikt ich nie ma! To jest coś czego nikt nie rozumie! Panuje duży luksus, ludzie się bawią, stroje są bogate, przyjęcia wspaniałe, obiady wykwintne, a wszyscy są bez grosza!
Hrabina Berg kwestowała dla Magdalenek, zdaje się, na Żytniej ulicy – została od rana do wieczora, przy sobie miała modlitewniki, nie było żadnych następstw, żadnego policjanta, nic – po prostu spełniła prawdziwy uczynek miłosierdzia i zebrała około tysiąca rubli. Wyobraź sobie, że pani Mansfield, która miała kwestować w tym oddalonym kościele, odmówiła mówiąc, że boi się kompromitacji. Hrabina Berg nie bała się zająć jej miejsca zadziwiającą odwagą cywilną. Pani Elfrida (Zamoyska) dostała od hr. Berga zezwolenie na kwestowanie u kapucynów, a ponadto hrabia złożył jej wizytę pozostawiając 10 luidorów. Pani Lachnicka również była kwestarką u Św. Jana. W innych kościołach małe kwestujące elegantki chrupiąc cukierki mizdrzyły się do kawalerów – przyznaję, że ten rodzaj miłosierdzia nie jest dla mnie budujący.

Eliza z Branickich Krasińska, list z 1.4.1866, z Warszawy do Zofii Potockiej

 

Panna lub młoda mężatka nie może kwestować siedząc bez towarzyszki w dojrzalszym wieku lub mężczyzny, poważne stanowisko w świecie zajmującego.

Wskazówki obejścia się z ludźmi, Kraków 1882

 

Co ja myślę!... Cieszę się, moje dziecko, że mi Pan Bóg pozwolił doczekać tej pociechy, że już i ty bierzesz się do pieczenia mazurków. Zaś rok przyszły, kiedy już lepiej obeznasz się z gospodarstwem, życzę ci, ażebyś podczas tych dni uroczystych zajęła się – kwestą przy grobach.

Bolesław Prus, Kroniki tygodniowe, w: „Kurier Codzienny, 1894

 

A tak kwestę Prus opisywał wielkotygodniową, wiążące się z nią rozterki panny Izabeli, oraz rozczarowanie pana Wokulskiego niezbyt duchowo podniosłą atmosferą panującą w kościele:

 Potem zapomina o czem myślała w tej chwili i pyta się w duchu: o czem ja myślałam?... Ach, prawda o kweście wielkotygodniowej... I nagle czuje ochotę przejechania się karetą, a jednocześnie czuje żal do nieba, że jest takie szare, że złotawe żyłki na nim są tak wąskie... Dręczy ją jakiś cichy niepokój, jakieś oczekiwanie, ale nie jest pewna, naco czeka: czy nato, ażeby chmury się rozdarły, czy nato, ażeby wszedł lokaj i wręczył jej list, zapraszający na wielkotygodniową kwestę? Już taki krótki czas, a jej nie proszą.

Bolesław Prus, Lalka, Warszawa 1890

 

Kto tak, jak ona, służy Kościołowi, nie może być zapomnianym przy wielkotygodniowej kweście. Wybiera jedwabie, nawłóczy igły i szyje wciąż. Oko jej przebiega od wzoru do haftu, ręka spada z góry na dół, wznosi się z dołu do góry, ale w myśli zaczyna rodzić się pytanie dotyczące kostyumu na groby i toalety na Wielkanoc. Pytanie to wkrótce zapełnia jej całą uwagę, zasłania oczy i zatrzymuje rękę. Suknia, kapelusz, okrywka i parasolka, wszystko musi być nowe, a tu tak niewiele czasu i nietylko nic nie zamówione, ale nawet nie wybrane!...

Bolesław Prus, Lalka, Warszawa 1890

 

„Droga Belu!  – pisze ciotka. – Zapomnij aniołku o moim poprzednim liście. W rezultacie twój serwis nic mnie nie obchodzi i znajdziemy inny, gdy będziesz szła zamąż. Ale chodzi mi, ażebyś koniecznie kwestowała tylko ze mną, i właśnie o tem miałam zamiar pisać poprzednio, nie o serwisie. Biedne moje nerwy! jeżeli nie chcesz ich do reszty rozstroić, musisz zgodzić się na moję prośbę.
 Grób w naszym kościele będzie cudowny. Mój poczciwy Wokulski daje fontannę, sztuczne ptaszki śpiewające, pozytywkę, która będzie grała same poważne kawałki i mnóstwo dywanów. Hozer dostarcza kwiatów, a amatorowie urządzają koncert na organ, skrzypce, wiolonczelę i głosy. Jestem zachwycona, ale, gdyby mi wśród tych cudów zabrakło ciebie, rozchorowałabym się. A więc tak?... Ściskam cię i całuję po tysiąc razy, kochająca ciotka,
Joanna.

Bolesław Prus, Lalka, Warszawa 1890

 

Ciotka ją przeprosiła, ona sama będzie kwestować przy najładniejszym grobie i będzie miała najpiękniejszy kostium; lecz mimo to – jest nieszczęśliwą...

Bolesław Prus, Lalka, Warszawa 1890

 

Od pogrążonych w modlitwie cieniów, wzrok jego pobiegł ku światłu. I zobaczył w różnych punktach świątyni stoły okryte dywanami, na nich tace pełne bankocetli, srebra i złota, a dokoła nich damy siedzące na wygodnych fotelach, odziane w jedwab, pióra i aksamity, otoczone wesołą młodzieżą. Najpobożniejsze pukały na przechodniów, wszystkie rozmawiały i bawiły się jak na raucie.

Bolesław Prus, Lalka, Warszawa 1890

 

Jednocześnie przy czwartym stole, w głębi kościoła, spostrzegł hrabinę Karolową i pannę Izabelę. Obie również siedziały nad tacą z pieniędzmi i trzymały w rękach książki, zapewne do nabożeństwa. Za krzesłem hrabiny stał służący w czarnej liberyi.
Wokulski poszedł ku nim, potrącając klęczących i omijając inne stoły, przy których pukano na niego zawzięcie. Zbliżył się do tacy i, ukłoniwszy się hrabinie, położył swój rulon imperyałów.

Bolesław Prus, Lalka, Warszawa 1890

 

 

 

 

 

Visit Czas's profile on Pinterest.