Czas Emancypantek

Kto usiłuje różem i pudrem poprawić normalny kolor swojej twarzy, ten przypomina pacykarza, który usiłowałby skopiować obrazy Tycjana za pomocą farby czerwonej i białej. Róż i puder stanowią atrybuty sceny.

Kobieta prawie nato stworzona, aby swoją, dobrocią, uprzejmością w obejściu łagodziła, koiła, pocieszała smutnych i strapionych; zasmucać tych, których kocha, nie powinna nigdy, ale przeciwnie okazywać im zawsze pogodne oblicze.

Młody człowiek, który zaangażowawszy tancerkę, zapomina o tem i pozostawia ją siedzącą, może się narazić na bardzo przykre następstwa; ojciec, brat lub narzeczony są w stanie i nieledwie są w prawie ubliżyć mu lub wyzwać go na pojedynek.

 

.................

Im bardziej zbliża się dzień ślubu, tem poufalsze może być zachowanie się narzeczonych; matka może ich opuszczać na czas jakiś i wychodzić do swoich apartamentów, drzwi jednak do salonu powinny być zawsze otwarte, tak aby co chwila była w możności wejść niespodzianie.


Pojawiające się „nowe technologie” nie są zjawiskiem wyłącznie współczesnym. Nowe rozwiązania technologiczne w komunikacji i w pracy biurowej, pojawiające się pod koniec XIX i w początkach XX wieku, tworzyły nowe miejsca pracy dla kobiet, nawet na posadach państwowych. Część z nich stała się wręcz kobiecą „niszą” na rynku pracy i pozostała nią przez całe dziesięciolecia.

Jeszcze w 1882 roku Prus mógł ironizować na temat kobiet i telegrafu, ale sytuacja szybko uległa zmianie. Ponieważ nie było tradycji, przydzielających takie zawody mężczyznom, telefony i maszyny do pisania stawały się niezbyt szybko, ale nieuchronnie domeną kobiet.

 

Dawniej już wspominaliśmy w piśmie naszem, źe zarząd telegrafów w Cesarstwie, mianuje kobiety na posady telegrafistów. Obecnie, rozkazem ministerstwa poczt z d. 26 Stycznia r. b., przepisano następujące umundurowanie dla tej żeńskiej służby: Palto z czarnego sukna, z białemi guzikami, żółtą, po brzegach wypustką i axamitnemi patkami na kołnierzu. Pas skórzany lakierowany, zapięty na sprzączkę. Na lewem ramieniu czarna axamitna kokarda z żółtą wypustką, na niej, jak i na pasie, godła telegraficzne.

„Kurier warszawski”, 1866

 

Wiele kobiet dziś znajduje zajęcie w zawodzie kassyerek, przy telegrafach i urzędach pocztowych. Co do robót kobiecych, szycia, haftowania jest tak ogromne współzawodnictwo, że zarobek nie starczy na utrzymanie. Koniecznie więcej trzeba zawodów dla kobiet, ale tutaj rozstrzygać muszą stosunki krajowe, byle tylko tamy nie kładziono wykształceniu kobiet w innych także zawodach.

Franciszek Kasparek, prof. Wszechnicy Jagiellońskiej, Kobieta i jej stanowisko w rodzinie, społeczeństwie i państwie, w: „Gazeta sądowa warszawska”, 1877

 

W istocie, przewaga mężczyzn nad kobietami nie od dziś oburza niepodległe umysły; z wyjątkiem dwu szczęśliwych miejsc na świecie: kraju „Amazonek” i „Zielonej Wyspy”, kobiety nigdzie nie odgrywały roli pierwszorzędnej. Dzikie potomstwo Adama zagarnęło wszystkie fachy i posady, zacząwszy od okrętowych majtków, a skończywszy na prezydenturach. Raz tylko, jakby na drwiny, pozwolono ziemskim aniołom zostać telegrafistkami, ale chyba dlatego, ażeby przy współudziale elektryczności zmusić je czym prędzej do szukania męskiej opieki. Naturalnie, że biedne cherubiny, oddane na pastwę galwanicznych prądów, dość szybko zrezygnowały z niezależności dla małżeńskiego jarzma, a despoci świata znowu poczęli szydzić:
- Patrzcie! Zachciewa im się emancypacji, choć nie mogą zapanować nawet nad aparatem Morsego...

Bolesław Prus, Kroniki, w: „Nowiny”, 1882

 

Praca kobieca znalazła sobie u nas gałąź nową: kobiety zostały użyte do obsługi telefonów i obecnie jest ich zajętych trzy, z płacą po 25 rs. miesięcznie. Zajęcie wymagalne jest łatwem i nienużącym. Na znak dany przez odzywający się dzwonek, wyskakuje numer telefonu, który przemawiać pragnie; telefonistka będąca na służbie zwraca się tam i daje znać, że słucha. Zapytuje z kim chce korespondować odzywający się telefon, który odpowiada; wtedy zawiadomiona już telefonistka daje znać dzwonkiem osobie do rozmowy wezwanej. Ta odpowiada jeżeli jest w domu, lub milczy, skoro jej niema, o czem telefonistka daje znać osobie czekającej i następnie łączy między sobą druty obu telefonów i rozmowa odbywa się już bez jej pośrednictwa, które zajmuje, a nawet powinno zajmować, zaledwie kilka minut. Dobry słuch, szybkość i zręczność poruszeń, oraz taka znajomość francuzkiego, niemieckiego i rossyjskiego języka, aby w nich mogła zapytanie zrozumieć i naodwrot zapytanie uczynić – oto kwalifikacya telefonistki. Godziny zajęcia są na zmiany: co dzień od siódmej rano do drugiej popołudniu, lub od drugiej popołudniu, do dziewiątej wieczorem. Dyżury nocne odbywają mężczyźni. Czasem gdy rozpowszechni się użycie telefonów, liczba telefonistek dojdzie do 6, próśb o pomieszczenie złożono już w biórze zarządu mnóztwo.

Kronika działalności kobiecej, w: „Bluszcz”, 1882

 

Przemysł kopjowania za pomocą maszyny Remingtona rozpowszechnia się wśród kobiet. Obecnie znów zajęła się tą pracą jedna z pań, podejmując się przepisywania maszynowego w pięciu językach.

Kurier Warszawski, 1887

 

Natomiast z łatwością, z pożytkiem i ze skutkiem działać mogą kobiety, na mocy swych przyrodzonych przymiotów i zdolności, we wszystkich gałęziach robót ręcznych, zwłaszcza tam, gdzie dobry smak jest konieczny, dalej na polu wychowania domowego i publicznego w szkołach ludowych i wyższych zakładach żeńskich, w różnych gałęziach handlu i przemysłu do pomocy, lub na czele mniejszych interesów handlowych i przemysłowych, w lżejszej służbie pocztowej, telegraficznej i kolejowej, w buchhalteryi, w sztuce i przemyśle artystycznym, w pielęgnowaniu chorych i t p.

Mieczysław Baranowski, O wychowaniu dziewcząt z uwzględnieniem obecnych stosunków i potrzeb, Lwów 1889

 

Telegrafistka. Zajęcie to bardzo jest dla kobiet odpowiednie i korzystne, zapewnia bowiem emeryturę; pilność, sumienność i cierpliwość, są w tym zawodzie konieczne. Dostanie miejsca jest rzeczą dość trudną i silnej wymaga protekcyi; dla otrzymania go potrzeba przedewszystkiem świadectwa ukończenia najmniej 4 klas gimnazyum, lub złożonego z nich egzaminu; żądaną jest także prócz ruskiego, znajomość obcych języków jako to francuzkiego i niemieckiego. W miarę tej znajomości i wprawy większa też jest pensya, która wynosi od 400 do 800 rs. Godzin zajęcia jest najmniej 5. Praktyka odbywa się bezpłatnie w rządowem biurze telegraficznym i trwa w miarę uzdolnienia od czterech miesięcy do roku.

Skarbiec dla rodzin w mieście i na wsi, tom II, Warszawa 1889

 

Telefonistka. Miejsca te wyłącznie zajmują kobiety, gdyż jest to najodpowiedniejsze dla nich zajęcie, wymaga uwagi, sumienności i wprawy. Potrzebna jest znajomość języka ruskiego, oraz trochę francuzkiego i niemieckiego. Godziny pracy są od 9-ej rano do 6-ej wieczorem co drugi dzień, płaca wynosi 25 rs. miesięcznie; każda telefonistka, a jest ich obecnie 20, ma w lecie miesiąc wakacyi, lecz pensyę mimo to pobiera.

Skarbiec dla rodzin w mieście i na wsi, tom II, Warszawa 1889

 

W Galicyi przynajmniej szczęśliwym sposobem mają jeszcze kobiety pole otwarte do wielu rządowych zawodów. Na przykład urzęda telegrafistek, kasyerek kolejowych, sekretarek w biurach kolejowych. Pełno kobiet zajętych jest przy pocztach, a nawet w mniejszych stacyach, utrzymują same zupełnie biura pocztowe, mając przytem bardzo przyzwoite stanowiska obok kilkogodzinnej pracy.
Jednakże zważywszy, iż uwzględnianemi przez rząd bywają ponajwiekszej części wdowy i dzieci oficerów i urzędników rządowych, i że przyjdzie może kiedyś chwila, w której posady te rozdzielanemi będą tylko pomiędzy mężczyzn, lepiej nie spuszczając się na służbę rządową i obierać sobie zawody więcej niezależne, jakich jeszcze pełno.

Wanda Reichsteinowa-Szymańska, Poradnik dla młodych osób w świat wstępujących, ułożony dla użytku tychże przez Wielkopolankę, Poznań 1891

 

Telegrafy i telefony są także zwykle obsługiwane przez kobiety. Telegrafy, jako instytucja rządowa, dają lepsze warunki swoim urzędniczkom, gdyż mają one stałe etaty i mniej są zależne od widzimisie zwierzchników. Ale praca jest wyczerpującą i wymaga nadzwyczajnej uwagi. Z tego powodu ogranicza się ona do półdniowej, za którą telegrafistka pobiera dwadzieścia pięć rb. miesięcznie. Jest to zajęcie odpowiednie dla panien, mających dom rodzinny, nie potrzebujących czerpać z pracy swej całego utrzymania, szukających w niej tylko pewnej pomocy.
Zawód telegrafistki potrzebuje niewielkiego przygotowania, przy którem każda średnio wykształcona osoba zdać może z łatwością wymagany egzamin. Do zawodowych przykrości należą przypadające od czasu do czasu nocne dyżury.

Waleria Marrené-Morzkowska, Kobieta czasów obecnych, Warszawa 1903

 

Telefonistki są zależniejsze od telegrafistek. Zajęcie daje im towarzystwo prywatne, stawiające niekiedy niebywałe wymagania, jak tego niedawno doświadczyły telefonistki warszawskie przy zmianie kompanji.

Waleria Marrené-Morzkowska, Kobieta czasów obecnych, Warszawa 1903

 

Prócz tego zajęcie przy telefonach uchodzi za denerwujące w najwyższym stopniu. Telefony jednak istnieją od tak niedawna, iż niewiadomo czy denerwują one bardziej od innych zajęć, czy też zdenerwowanie pracownic pochodzi z powodów niezależnych od zajęcia. W każdym razie pod względem wynagrodzenia zajęcie w telefonach należy do lepszych, przynosi bowiem do trzydziestu kilku rubli miesięcznie przy niewielkiej ilości godzin: opłata wynosi za godzinę od 18–25 kop. Wymagania zaś pod względem wykształcenia są niewielkie – potrzeba głównie znajomości języka urzędowego.

Waleria Marrené-Morzkowska, Kobieta czasów obecnych, Warszawa 1903

 

Samodzielna. W Warszawie niema stałych kursów nauki na maszynie. Jedynie prywatne osoby podejmują się za pewną opłatą wyuczenia tej sztuki, lecz nie przyjmują na siebie żadnej gwarancji wyszukania posady dla swych uczennic.
Do takich nauczycielek prywatnych należy p. Kułakowska, Królewska No 23. O bliższo warunki należy porozumieć się listownie lub osobiście.

Odpowiedzi Redakcji, w: „Dobra gospodyni”, 1905

 

 

 

 

 

 

 

 

Visit Czas's profile on Pinterest.