Czas Emancypantek

Kto usiłuje różem i pudrem poprawić normalny kolor swojej twarzy, ten przypomina pacykarza, który usiłowałby skopiować obrazy Tycjana za pomocą farby czerwonej i białej. Róż i puder stanowią atrybuty sceny.

Kobieta prawie nato stworzona, aby swoją, dobrocią, uprzejmością w obejściu łagodziła, koiła, pocieszała smutnych i strapionych; zasmucać tych, których kocha, nie powinna nigdy, ale przeciwnie okazywać im zawsze pogodne oblicze.

Młody człowiek, który zaangażowawszy tancerkę, zapomina o tem i pozostawia ją siedzącą, może się narazić na bardzo przykre następstwa; ojciec, brat lub narzeczony są w stanie i nieledwie są w prawie ubliżyć mu lub wyzwać go na pojedynek.

 

.................

Im bardziej zbliża się dzień ślubu, tem poufalsze może być zachowanie się narzeczonych; matka może ich opuszczać na czas jakiś i wychodzić do swoich apartamentów, drzwi jednak do salonu powinny być zawsze otwarte, tak aby co chwila była w możności wejść niespodzianie.


XIX-wieczne metody wychowania zakładały absolutne posłuszeństwo dzieci wobec rodziców (a także ich „oficjalnych zastępców” w dziedzinie wychowania, co widać na przykładzie początków Isi Kieniewiczówny w internacie). Od córek oczekiwano może nawet większego posłuszeństwa niż od synów, gdyż spędzały one z reguły większą część dzieciństwa w domu w porównaniu z chłopcami. Oprócz tego uległość była cechą cenioną u kobiet, zwłaszcza młodych.

 

W opowiastkach dla dzieci często podkreśla się wielką ważność posłuszeństwa – i to posłuszeństwa absolutnego, nie dopuszczającego sprzeciwu ani nawet niechęci, nie mówiąc o przedstawianiu argumentów przeciwnych.  

 

- Ja nawet tego nie rozumiem, mateńko, jak można opierać się woli rodziców (…). Jakbym pragnęła odgadnąć myśli wasze, jakbym pragnęła… ach, mateńko, czy naprawdę są takie dzieci, które nie słuchają rodziców? Jakże nieszczęśliwi muszą być rodzice, którzy mają złe, nieposłuszne dzieci. (…)
- Istotnie, dzieweczko moja, bardzo są biedni rodzice, gdy mają złe krnąbrne i nieposłuszne dzieci, ale ja myślę, kochanko, że takich wyrodnych bardzo mało jest na świecie.

Bronisława Porawska, Prawdziwe bogactwo, Warszawa 1887

 

Trzeba wiedzieć, że siostrunia kochana wczoraj jeszcze z rana żadnej nadziei nie miała na tę wycieczkę, bo mama obawiała się iść na Gewont, a jej puścić bez siebie nie chciała. Biedna Jadwisia, która nigdy się z mamą nie sprzecza, jak to inne panienki umieją, wzdychała tylko z cicha.

Maria Julia Zaleska, Przygody młodego podróżnika w Tatrach. Z dziennika Kazia przepisała…, w: „Wieczory rodzinne”, 1880

 

Pierwszego dnia pobytu Isi w klasztorze jako drugie danie podano mięso wołowe z buraczkami. Gdy siostra zakonna nakładała buraczki na talerz Isi, odezwała się ona, że nie chce buraczków, gdyż ich nie lubi i nigdy nie je: „Ach tak, drogie dziecko moje – buraczków nie lubisz, a więc dzisiaj zjesz ich dwie porcje”. Nic nie pomogło, pomimo płaczu i pisków buraczki były zjedzone.

Antoni Kieniewicz, Nad Prypecią, dawno temu… Wspomnienia zamierzchłej przeszłości, 1989

 

Co ona uważa dla niej za niestosowne, lub niekorzystne, zapewne w istocie grozi niebezpieczeństwem drogiemu dziecku i dla tego córka nie powinna nigdy upierać się przy swojem zdaniu, lub przeprowadzeniu jakiegoś planu, skoro matka niechętnem okiem na to patrzy, dając przyzwolenie tylko, jako przymuszana.

Wanda Reichsteinowa-Szymańska, Poradnik dla młodych osób w świat wstępujących, Poznań 1891

 

Rodzice nie szczędzą niczego, aby dzieciom dać jaknajlepsze wychowanie, każą ich uczyć malować, grać i śpiewać, a mając w tern sami upodobanie, nieraz po całodziennej, utrudzającej pracy, wypoczywając u domowego ogniska, chcieliby spędzić godzinkę przejemną, któraby im pozwoliła zapomnieć o troskach tego żywota. Nieraz ojciec prosi swą córkę, aby mu co zagrała, lub zaśpiewała, córeczka tymczasem, zamiast z ochotą pospieszyć na żądanie ojcowskie, najczęściej znajduje jakąś nieuzasadnioną wymówkę, to albo zanadto zmęczona, albo nie przy głosie, palce sztywnieją jej od zimna, oddała nuty do księgarni, nowe sztuki niedostatecznie wyćwiczone, słowem znajduje tysiące powodów, które możnaby po prostu nazwać lenistwem i brakiem uprzejmości dla rodziców, mających przecie prawo stawiania podobnych żądań.

Wanda Reichsteinowa-Szymańska, Poradnik dla młodych osób w świat wstępujących, Poznań 1891

 

Najlepszym dowodem, czy córka kocha i czci rodziców lub nie — jest posłuszeństwo.
O Chrystusie powiada Ewangelia, że był posłuszny rodzicom; w tem jednem słowie mieści się wszystko, miłość, cześć i przywiązanie.
Posłuszeństwo powinno być natychmiastowe, bez wahania, namysłu, i ociągania się.
Nie wolno ci tłumaczyć się tem, że to rzecz drobna, można jej nie spełnić, lub wykonać ją później, itp.
Słuchaj we wszystkiem, słuchaj zawsze, słuchaj dziś, słuchaj jutro. Kto nie umie słuchać, ten nie potrafi później rozkazywać dobrze.

Ks. F. EL. Łukaszewicz, Złota książka polskiej dziewicy, Kraków 1895

 

W dwóch wypadkach nie można słuchać rodziców:
1) gdyby rozkazali czynić coś złego, czyli to, co jest grzechem. Odpowiedz wtenczas słowy Pisma św., że więcej trzeba słuchać Boga niż ludzi;
2) gdyby rodzice zmuszali cię gwałtem (fizycznie lub moralnie) do wyboru stanu, np. do klasztoru, do zamążpójścia. We wyborze stanu, Bóg zostawił dzieciom wolność; rodzice służyć powinni im tylko radą.
W tych rzeczach bądź stałą, i ze spokojem i uległością powiedz rodzicom, dlaczego ich słuchać nie możesz.

Ks. F. EL. Łukaszewicz, Złota książka polskiej dziewicy, Kraków 1895

 

 

Visit Czas's profile on Pinterest.