Czas Emancypantek

Kto usiłuje różem i pudrem poprawić normalny kolor swojej twarzy, ten przypomina pacykarza, który usiłowałby skopiować obrazy Tycjana za pomocą farby czerwonej i białej. Róż i puder stanowią atrybuty sceny.

Kobieta prawie nato stworzona, aby swoją, dobrocią, uprzejmością w obejściu łagodziła, koiła, pocieszała smutnych i strapionych; zasmucać tych, których kocha, nie powinna nigdy, ale przeciwnie okazywać im zawsze pogodne oblicze.

Młody człowiek, który zaangażowawszy tancerkę, zapomina o tem i pozostawia ją siedzącą, może się narazić na bardzo przykre następstwa; ojciec, brat lub narzeczony są w stanie i nieledwie są w prawie ubliżyć mu lub wyzwać go na pojedynek.

 

.................

Im bardziej zbliża się dzień ślubu, tem poufalsze może być zachowanie się narzeczonych; matka może ich opuszczać na czas jakiś i wychodzić do swoich apartamentów, drzwi jednak do salonu powinny być zawsze otwarte, tak aby co chwila była w możności wejść niespodzianie.

Dobroczynność

Dobroczynność była w znacznej mierze domeną kobiet, chociaż to nie one zarządzały finansami. Tradycje działalności dobroczynnej sięgały dawnych obowiązków pani dworu wobec jej służby i chłopów. Nałożył się na to pozytywistyczny etos pracy u podstaw.

Potem do tradycyjnego zajmowania się okolicznymi chłopami doszły nowe potrzeby, stworzone przez nowe okoliczności – pomoc biednym w miastach, organizacja wyjazdów wakacyjnych dla miejskich dzieci, instytucje dobroczynne działające na większą skalę, dla których trzeba było zbierać fundusze. Tworzyły się również kasy samopomocy, także dla kobiet.


Popularną formą dobroczynności były bale dobroczynne. Jako organizatorki patronowały im często osoby z najwyższego towarzystwa. Na bale sprzedawano bilety – bywało, że imienne i sprzedawane tylko osobom należących do właściwych sfer – a dochód przeznaczano na z góry określony szlachetny cel. Przygotowania dekoracji sali mogli podejmować się znani artyści (za żadnym lub bardzo skromnym wynagrodzeniem). Niektórzy hojniejsi dobroczyńcy oprócz zakupienia biletu wpłacali także dodatkowo jakieś sumy na rzecz danej organizacji.

Czytaj więcej: Bale dobroczynne


Miłosierdzie i opiekę nad uboższymi i niżej postawionymi zalecano paniom i pannom realizować także we własnych domach. Do zadań państwa zaliczano opiekę  nad służbą pod względem moralnym (zwłaszcza uniemożliwienie służącym utrzymywanie związków z mężczyznami), ale zachęcano do zajęcia się nią także pod względem intelektualnym – począwszy od nauki czytania.

Czytaj więcej: Edukacja służby


W Wielki Piątek i Wielką Sobotę tradycyjnie organizowano kwestę wielkotygodniową – damy z towarzystwa zasiadały w kościołach w pobliżu grobów Chrystusa, by zbierać datki na wybrane cele dobroczynne od oglądających groby. W gazetach informowano z wyprzedzeniem, które z pań będą kwestowały i gdzie.

Czytaj więcej: Kwesta wielkotygodniowa


Jedną z popularnych form dobroczynności były tak zwane bazary dobroczynne, inaczej wenty. Odbywały się one z reguły przed Bożym Narodzeniem, a w ich organizacji uczestniczyły damy z najwyższych sfer towarzyskich.

Czytaj więcej: Bazary dobroczynne


Dobroczynność była domeną kobiet, ponieważ powszechnie uważano, że najlepiej się dla nich nadaje. Charakter kobiety miał być ukształtowany tak, że litość i chęć pomocy była jej naturalnym odruchem.

 

Czytaj więcej: Dobroczynność wrodzona


Tradycyjnym obowiązkiem dobrej ziemianki było dbanie o dobro podległych jej włościan. To obejmowało także edukację wiejskich dzieci. Początkowo dotyczyło to głównie czytania i religii oraz „moralności”. Potem edukacja taka stała się nieco bardziej obszerna, spory nacisk kładziono także na historię i rozbudzanie patriotyzmu. We wsiach zakładano szkoły i ochronki, w których rodzice mogli zostawiać małe dzieci, idąc w pole (niebezpieczeństwa grożące dzieciom pozbawionym takiej opieki przedstawiła Orzeszkowa w Tadeuszu). Panie i ich córki często osobiście prowadziły lekcje.

Czytaj więcej: Nauka na wsi

Visit Czas's profile on Pinterest.