Czas Emancypantek

Kto usiłuje różem i pudrem poprawić normalny kolor swojej twarzy, ten przypomina pacykarza, który usiłowałby skopiować obrazy Tycjana za pomocą farby czerwonej i białej. Róż i puder stanowią atrybuty sceny.

Kobieta prawie nato stworzona, aby swoją, dobrocią, uprzejmością w obejściu łagodziła, koiła, pocieszała smutnych i strapionych; zasmucać tych, których kocha, nie powinna nigdy, ale przeciwnie okazywać im zawsze pogodne oblicze.

Młody człowiek, który zaangażowawszy tancerkę, zapomina o tem i pozostawia ją siedzącą, może się narazić na bardzo przykre następstwa; ojciec, brat lub narzeczony są w stanie i nieledwie są w prawie ubliżyć mu lub wyzwać go na pojedynek.

 

.................

Im bardziej zbliża się dzień ślubu, tem poufalsze może być zachowanie się narzeczonych; matka może ich opuszczać na czas jakiś i wychodzić do swoich apartamentów, drzwi jednak do salonu powinny być zawsze otwarte, tak aby co chwila była w możności wejść niespodzianie.

Jako żona

W XIX wieku świat dzielił się dość wyraźne na sferę męską i kobiecą i sfery te pokrywały się tylko w niewielkim stopniu. Sferą działalności żony był dom, a jej głównym zadaniem wspieranie męża w jego pracy i działalności. Można znaleźć wiele porad praktycznych – zwłaszcza dla młodych mężatek – dotyczących urządzenia i prowadzenia domu. Nie brakowało także wznioślejszych pouczeń o roli żony i o sposobach na zachowanie małżeńskiej harmonii.


Z chwilą zamążpójścia zmieniało się całe życie kobiety. Nie tylko zostawała panią własnego domu, ze wszystkimi obowiązkami i przywilejami, jakie się z tym wiązały, ale także całkowicie zmieniała się jej sytuacja w świecie.

Czytaj więcej: Pozycja panny a pozycja mężatki


Niezależnie od tego, jakie prawa przyznawały żonie tradycja i obyczaje, w świetle obowiązujących przepisów miała ich bardzo niewiele. W Królestwie Polskim, którego prawodawstwo oparte było na Kodeksie Napoleona, kobiecie zamężnej nie wolno było podpisać praktycznie żadnego dokumentu urzędowego bez zgody męża, podjąć pracy, rozporządzać swoim majątkiem, ani nawet przyjąć spadku. Nie miała też prawa bez zgody męża zmienić miejsca pobytu.

Czytaj więcej: Żona wobec prawa


Władza w rodzinie należała bezwzględnie do mężczyzny. Działo się tak zarówno z punktu widzenia obowiązującego prawa, jak i powszechnego obyczaju. Co prawda różnego rodzaju moraliści zalecali w małżeństwie pewien stopień partnerstwa jako warunek szczęścia małżeńskiego, ale widziano w tym raczej ustępstwo ze strony mężczyzny niż faktyczną równość obu stron, wyraz jego dobrej woli, nie zasadę. W naturze kobiecej miała leżeć uległość, więc dominacja męża nie mogła być dla niej ciężarem, a przeciwnie – ułatwieniem. Radzono tylko, aby wybierały męża człowieka przewyższającego je nieco intelektualnie i moralnie, żeby uległość nie była dla nich ciężarem.

Czytaj więcej: Władza w rodzinie


Obowiązki żony były liczne i wzniosłe. Od dobrej żony wymagano, by w pełni dostosowała się do męża, maksymalnie wyrzekając się siebie, jeżeli było to konieczne. Jej zadaniem było przede wszystkim stworzenie spokojnego domu, gdzie wszystkie potrzeby męża byłyby zaspokojone. Miała także starannie skrywać przed nim własne kłopoty i zmartwienia.

Czytaj więcej: Obowiązki


Rolę żony uważano za powołanie kobiety i przy jej opisie nie szczędzono wzniosłych porównań. Przyznawano także, że polega ona na licznych obowiązkach.

 

Czytaj więcej: Powołanie

Visit Czas's profile on Pinterest.