Czas Emancypantek

Kto usiłuje różem i pudrem poprawić normalny kolor swojej twarzy, ten przypomina pacykarza, który usiłowałby skopiować obrazy Tycjana za pomocą farby czerwonej i białej. Róż i puder stanowią atrybuty sceny.

Kobieta prawie nato stworzona, aby swoją, dobrocią, uprzejmością w obejściu łagodziła, koiła, pocieszała smutnych i strapionych; zasmucać tych, których kocha, nie powinna nigdy, ale przeciwnie okazywać im zawsze pogodne oblicze.

Młody człowiek, który zaangażowawszy tancerkę, zapomina o tem i pozostawia ją siedzącą, może się narazić na bardzo przykre następstwa; ojciec, brat lub narzeczony są w stanie i nieledwie są w prawie ubliżyć mu lub wyzwać go na pojedynek.

 

.................

Im bardziej zbliża się dzień ślubu, tem poufalsze może być zachowanie się narzeczonych; matka może ich opuszczać na czas jakiś i wychodzić do swoich apartamentów, drzwi jednak do salonu powinny być zawsze otwarte, tak aby co chwila była w możności wejść niespodzianie.

Edukacja

W drugiej połowie XIX wieku zaczęły się znacznie zmieniać dotychczasowe poglądy na edukację kobiet. Zarówno te dotyczące podstawowego wykształcenia, niezbędnego każdej kobiecie, jak i te w sprawie dostępu do wykształcenia wyższego dla zainteresowanych. A liczba tych ostatnich coraz bardziej rosła. Pojawiało się także coraz więcej różnego rodzaju kursów zawodowych, mających zapewnić uczennicom zarobek.


Nauka języków obcych była obowiązkowym elementem XIX-wiecznej edukacji. Nie wszystkie języki były jednak równe. Kobiety z zasady nie uczyły się łaciny ani greki – istotnego elementu edukacji męskiej. Natomiast od często bardzo wczesnych lat poznawały język francuski – umiejętność czytania i swobodnej konwersacji w tym języku uważane były za konieczny element wykształcenia „starannie wychowanej panny”. Coraz modniejszy stawał się angielski (jego znajomość odegrała tak istotną rolę w „Lalce” Prusa).

Czytaj więcej: Języki obce


Sprawa rozszerzenia edukacji kobiet miała także swoich przeciwników. Oczywiście nikt nie wypowiadał się przeciw kształceniu kobiet w ogóle, nie wszyscy natomiast uważali, że poszerzenie zakresów edukacji jest właściwe. Szczególny opór był przeciwko udostępnianiu kobietom edukacji wyższej.

Czytaj więcej: Przeciwnicy edukacji kobiet


Nauka gry na instrumencie (zazwyczaj fortepianie) uważana była przez większość społeczeństwa za niezbędny element edukacji dobrze wychowanej panny. Dla wielu osób było nie do pomyślenia, by młoda kobieta nie posiadała takiej umiejętności. Panny na wydaniu demonstrowały następnie obowiązkowo swe wykształcenie muzyczne na zebraniach towarzyskich.

Czytaj więcej: Nauka muzyki


Standardowe, „salonowe” wykształcenie kobiet coraz powszechniej uznawano za niewystarczające. Jakie wykształcenie uważano zatem za właściwe dla każdej kobiety? Nie chodzi tu o dostęp do studiów wyższych – to był wyjątek dla nielicznych. Jak jednak zamierzano zmienić standard edukacji, którą miała odebrać każda czy prawie każda młoda kobieta?

Czytaj więcej: Właściwa edukacja


Dostanie się na studia medyczne, nie mówiąc już o ich ukończeniu, wymagało od kobiety znacznej determinacji i wysiłku. Przeważnie wiązało się także z wyjazdem za granicę, chociaż po jakimś czasie Francja i Szwajcaria przestały być jedynymi możliwościami. Gazety regularnie donosiły o sukcesach młodych Polek na tym polu. Nie wszystkie kobiety studiujące medycynę zostawały jednak praktykującymi lekarkami.

Czytaj więcej: Studia medyczne


Jedną z głównych kwestii związanych z emancypacją kobiet w XIX wieku była kwestia edukacji. Padały liczne argumenty na temat tego, jakie powinno być wykształcenie kobiet, jaki powinien być jego cel i wyniki. Sama sprawa dostępu do szerszej edukacji (niż zwyczajowa) była źródłem gorących polemik przez dekady. Coraz częściej jednak uznawano, że kobiety powinny mieć dostęp do edukacji. Innymi sprawami było, jaka powinna to być edukacja i do czego powinna służyć.

Czytaj więcej: Dostęp do edukacji


Terminem „edukacja salonowa” określano czasami rodzaj wykształcenia uważany powszechnie za wystarczający dla młodej panny. Używany był on głównie przez zwolenników rozszerzenia zakresu edukacji kobiet, oznaczał więc edukację zupełnie niewystarczającą. Składać się na nią miały przede wszystkim język francuski i umiejętność gry na fortepianie.

Czytaj więcej: Edukacja salonowa


Zdecydowanie przeważają głosy uznające pensje, zwłaszcza pensje z internatem, za szkodliwe dla panienek. Jeżeli nie można było zapewnić edukacji w domu, zalecano zapisanie córek jako uczennic „przychodnich”, nie wysyłanie ich do internatu. Nie chodziło tu o potępienie edukacji jako takiej, bardziej o ryzyko wychowawcze związane z przebywaniem z dala od rodziny i macierzyńskiego nadzoru. Uważano także, że pensje zbyt mało czasu poświęcają takim sprawom praktycznym, jak gospodarstwo i robótki.

Czytaj więcej: Pensja - wady i zalety


Pierwszym słowem, jakie przychodzi na myśl, gdy mowa o edukacji kobiet w XIX wieku, jest „pensja”. Była to szkoła dla dziewcząt, często z internatem, chociaż były też uczennice „przychodne”. Pensja nie była bynajmniej obowiązkowa, wiele dziewcząt, zwłaszcza z zamożniejszych domów, pobierało głównie lub wyłącznie edukację domową. Zresztą tę ostatnią formę edukacji uważano przeważnie za najlepszą – pensje bywały przez niektórych uważane za wręcz szkodliwe.

Czytaj więcej: Pensja

Visit Czas's profile on Pinterest.