Czas Emancypantek

Kto usiłuje różem i pudrem poprawić normalny kolor swojej twarzy, ten przypomina pacykarza, który usiłowałby skopiować obrazy Tycjana za pomocą farby czerwonej i białej. Róż i puder stanowią atrybuty sceny.

Kobieta prawie nato stworzona, aby swoją, dobrocią, uprzejmością w obejściu łagodziła, koiła, pocieszała smutnych i strapionych; zasmucać tych, których kocha, nie powinna nigdy, ale przeciwnie okazywać im zawsze pogodne oblicze.

Młody człowiek, który zaangażowawszy tancerkę, zapomina o tem i pozostawia ją siedzącą, może się narazić na bardzo przykre następstwa; ojciec, brat lub narzeczony są w stanie i nieledwie są w prawie ubliżyć mu lub wyzwać go na pojedynek.

 

.................

Im bardziej zbliża się dzień ślubu, tem poufalsze może być zachowanie się narzeczonych; matka może ich opuszczać na czas jakiś i wychodzić do swoich apartamentów, drzwi jednak do salonu powinny być zawsze otwarte, tak aby co chwila była w możności wejść niespodzianie.


Nawet po stosunkowo małych dziewczynkach spodziewano się aktywnego udziału w opiece nad rodzeństwem. Rodziny bywały wtedy większe, więc wiele z nich miało ku temu okazję. Surowo ganiono matki, które nie angażowały córek do takich zadań – uważano to za przygotowanie do późniejszego życia rodzinnego, a także za umacnianie należytych kobiecych instynktów. Młodsze rodzeństwo odgrywało także ważną rolę w nauce szycia i robótek ręcznych, jako odbiorca jej produktów.

Wybraliśmy najprostsze prace około bielizny, którą przygotowujecie naprzód dla waszych lalek, potem dla uboższych lub młodszych braciszków i siostrzyczek, abyście w końcu mogły same własną przyodziać się pracą.

 „Świat”, 1876

 

Mało czynności ręczne i gospodarskie dziecka, pod okiem matki dokonywane, zajęcie się młodszem rodzeństwem, powinny z wiekiem, równie jak nauka, przeradzać się w zajęcia obowiązkowe i samoistne tak, by dorosła panna, wtajemniczona w ruchy wszystkich kół i kółek domowej maszyny, stała się w końcu żywym członkiem pracowitej spółki rodzinnej. Że przy takiem rozdwojeniu pracy, czas na nauk się umniejsza; więc, jak to już mówiliśmy powyżej, przedłużyć ją wypada do lat 2Otu, nie mówiąc już o tern, że później sama jeszcze panienka naukowo pracować nad sobą powinna i zawodowo się kształcić.

 Zofia Kowerska, O wychowaniu macierzyńskiem, 1881

 

Młode panienki przejmą się więc zasadą by nie zrzucały z siebie ubrania na pierwsze lepsze miejsce i nie czekały aż je służąca oczyści; ta ma często brudne ręce i może łatwo suknię poplamić; dobra córka i siostra zajmie się nawet czyszczeniem sukień matki i młodszego rodzeństwa.

 Julia Selingerowa, Obowiązki kobiety każdego stanu w zakresie gospodarstwa domowego, 1882

 

Córki domu powinny obok pracy nad sobą zajmować się młodszą dziatwą, tak, że tam gdzie są panienki 10-letnie i starsze, młodsza dziatwa niczego z po za domu potrzebować nie powinna (naturalnie w sferze możliwości), zatem dziatwę tę powinny obszywać, ubierać i wedle potrzeby uczyć. Uczyć w ogóle powinny starsze dzieci młodsze. Chłopcy powinni również zajmować się jakąś pracą.

 A.L., Odpowiedzi na kwestyonaryusz, w: "Kronika Rodzinna", 1885

 

Oprócz domowych zajęć, młoda panienka, odebrawszy sama staranne wychowanie, może bezpiecznie udzielać nauk młodszemu rodzeństwu, wspierając je radą, dając we wszystkiem dobry przykład, obchodząc się z niem cierpliwie i łagodnie.

 Wanda Reichsteinowa-Szymańska, Poradnik dla młodych osób w świat wstępujących, ułożony dla użytku tychże przez Wielkopolankę, Poznań 1891

 

Po obiedzie, kiedy czas na ręczne roboty nadejdzie, należy mianowicie pamiętać o najpotrzebniejszych w domowym zakresie, jak np. o wyporządzaniu bielizny, sukien, pończoch, a przy tem zajęciu można jeszcze dopilnować młodszego rodzeństwa, odpowiadając uprzejmie, skoro się o coś zapytają.

 Wanda Reichsteinowa-Szymańska, Poradnik dla młodych osób w świat wstępujących, ułożony dla użytku tychże przez Wielkopolankę, Poznań 1891

 

Zaczyna się zwykle od rodzeństwa. Jeszcze się z pensyi nie wyszło, jeszcze mundur szkolny wiąże rozkwitły pączek z lubym ogrodem wspomnień i rojeń zbiorowych, a już wypada zasiąść przy młodszej siostrzyczce i dawać jej wskazówki, poprawiać zadania, rozwijać jej horyzonty i – uczyć.

 Mieczysław Rościszewski, Panna dorosła w rodzinie i w społeczeństwie. Podręcznik życia praktycznego dla dziewic polskich wszelkich stanów, 1905

 

Zofia Kowerska jako ideał takiej opiekuńczości przedstawia przykład dla dzisiejszego odbiorcy mocno ekstremalny:

Z niezamożnych też domów wychodzą te zacne siostry, co pracą nauczycielską zdobywają grosz potrzebny na wychowanie młodszych sióstr lub braci; co odmawiają sobie, nie tylko przyjemności, ale prawie pierwszych potrzeb życia, by zadaniu podołać. Nie jedna z takich odmówiła rękę człowiekowi, którego kochała, bo, zaciągnąwszy własne rodzinne obowiązki, nie byłaby mogła braci w szkołach utrzymywać. Tak ciche poświęcenie życia całego – nie jest że wzruszającym i godnym uwielbienia

 Zofia Kowerska, O wychowaniu macierzyńskiem, 1881

 

 

 

 

 

 

Visit Czas's profile on Pinterest.