Czas Emancypantek

Kto usiłuje różem i pudrem poprawić normalny kolor swojej twarzy, ten przypomina pacykarza, który usiłowałby skopiować obrazy Tycjana za pomocą farby czerwonej i białej. Róż i puder stanowią atrybuty sceny.

Kobieta prawie nato stworzona, aby swoją, dobrocią, uprzejmością w obejściu łagodziła, koiła, pocieszała smutnych i strapionych; zasmucać tych, których kocha, nie powinna nigdy, ale przeciwnie okazywać im zawsze pogodne oblicze.

Młody człowiek, który zaangażowawszy tancerkę, zapomina o tem i pozostawia ją siedzącą, może się narazić na bardzo przykre następstwa; ojciec, brat lub narzeczony są w stanie i nieledwie są w prawie ubliżyć mu lub wyzwać go na pojedynek.

 

.................

Im bardziej zbliża się dzień ślubu, tem poufalsze może być zachowanie się narzeczonych; matka może ich opuszczać na czas jakiś i wychodzić do swoich apartamentów, drzwi jednak do salonu powinny być zawsze otwarte, tak aby co chwila była w możności wejść niespodzianie.


Stroje na bale kostiumowe dawały okazję do popisania się pomysłowością. Osoby mnie pomysłowe mogły znaleźć propozycje kostiumów w żurnalach mody. Czasami wydający bal określali styl kostiumów – kostiumy wzorowane na danej epoce historycznej, stroje ludowe, czy przebrania kwiatów. Wybierając się na maskaradę publiczną można było nałożyć strój zakrywający twarz (tzw. „domino”) i cieszyć się anonimowością.

 

– Na maskaradzie znajdowało się blizko 1,000 osób oprócz domin; były i charakterystyczne maski: Djabeł rogaty, Kawaler miljonowy, Amazonka z biczykiem, Krakowiacy, Żydkowie. – Na jutrzejszą ostatnią maskaradę, wybiera się wiele osób, aby tam zakończyć karnawał.

„Kurier warszawski”, 1866

 

Wczorajsza Maskarada nader była liczną i ożywioną; domina czarne, białe, błękitne, różowe i pąsowe, snuły się w tłumie, sypiąc tu i owdzie czasem dowcipne zapytania, czasem ciężkie koncepta, intrygując żwawo; charakterystycznych masek niebrakło także; szuler, taljami kart przy brany; kwiaciarki, czerwone diabełki płci żeńskiej, aż trzech żydków, kozaczki, pierroty, krakowiaki i krakowianki, szkot, hiszpany, turki, nawet debarder i góral w zwykłym druciarskim stroju; byli i mężczyźni zadamy przebrani, do których zdaje się wróżka z tamburynem należała i damy za mężczyzn przestrojone; jedno nawet we fraku; słowem na rozmaitości w tym tłumie różnobarwnym, piszczącym, śmiejącym się, nie zbywało. Osób było 2,500.

„Kurier warszawski”, 1867

 

Krótka spódniczka z różowej materyi, zakończona szlakiem z białego atłasu, na którym rozmaite akcyje jedna na drugiej ułożone, odrysowane są albo litografowane. Liczmany naśladujące różne złote monety, stanowią garnirunek górny. Vëtement z przezroczystej w złote gwiazdy tkaniny, podpięte z boków różami. Złote kolje, brosza i pas z takiemiż sutemi wisiadłami. Ubranie głowy stanowią kokardy w kształcie dwóch skrzydeł od wiatraka, przypięte różą, do których można dodać spuszczoną na łańcuszku monetę złotą. Z ozdobnego rogu obfitości wysuwają się spuszczono na kolorowych wstążkach pałace, domy, wagony drogi żelaznej i t. p., pomięszane z wieńcami kwiatów. Nożyczki do odcinania kuponów, najlepiej powiesić na łańcuszku przy pasku.

Kostium fantazyjny „Akcyja", w: „Tygodnik mód i powieści”, 1873

 

Bal zowie się kostyumowym wtedy mianowicie, kiedy wszystkie damy są kostyumowane, oprócz wiekowych już, które towarzyszą młodszym. Ostatni taki, a bardzo świetny, widziała Warszawa w lutym roku 1846 (…) a był on tak liczny, że liczył przeszło 4000 osób.

 „Bluszcz”, Dodatek, 1881

 

Być przez jeden wieczór królową, czy subretką, Maryą Stuart, czy Małgorzatą z Fausta, dość że nie sobą, — cóż to za rozkosz!
Chcąc osiągnąć dokładne złudzenie należy charakterystyczny kostjum zastosować do swej figury, cery i włosów.
Cyganką nie można być, mając oczy niebieskie i cerę jasną, a typem naszej chłopki jest blondynka.
Królową być nie można, mając figurkę nizką, a Halka Moniuszki nie była otyłą.
Typowe chłopki, cyganki, kwiaciarki, idealne i demoniczne przedstawicielki poezyi, są to postacie zanadto już z powszedniałe.
Nieco własnej pomysłowości i zręczna krawcowa, mogą łatwo zestawić nowy, oryginalny charakterystyczny kostjum.
Wdzięczne są przedstawicielki sztuk pięknych, jak malarstwo, muzyka, a nawet niektóre rzemiosła.
Oryginalnym był pomysł smukłej brunetki, ucharakteryzowanej jako hawańskie cygaro.
Kostjumy królewskie i książęce, muszą być z odpowiednio kosztownego materyału, inaczej efekt będzie chybiony.
Fryzura, buciki, wachlarz i klejnoty muszą się również przyczyniać do uwydatnienia charakteru kostjumu.
Kostjumowa chłopka będzie wyglądała komicznie w wysokiej, modnej fryzurze i bucikach o wysokich obcasach.
Kostjum winien jeszcze odpowiadać temperamentowi noszącej go osoby.
Melancholijna subretka, nieśmiała wróżka i roztrzepana wyrocznia, uznania niezyskają.
Warto się zatem namyśleć w jakiej masce będziemy się czuć najswobodniej, jak a najlepiej pozwoli rozwinąć zalety naszego ducha i ciała.
Aktorskie zdolności są wrodzone u większej części kobiet, dla tej zapewno przyczyny bal maskowy należy do najmilszych ich zabaw.
Maskarada, zasłaniając szczelnie twarz a czasem i figurę, pozwala mniej zważać na dobór kostjumu.
Temperament, wzrost i ruchy muszą jednak i tu być pod uwagę wzięte.

Szyk! Czyli sztuka ubierania się gustownie (poradnik dla kobiet), Warszawa 1890

 

Były tam i kwiaty w kostiumach i kwiaty w kwiatach, a gdy niebawem marzycielski walc objął salę w swe posiadanie, już słonecznik był w objęciach ułana, francuski markiz tańczył z angielską lady, a markiza opierała się o ramię chłopa.
Zupełna demokratyzacja pojęć...

Puk, „Kurier warszawski”, 1897

 

Rzut oka z galerji... fala drży, pstrzy się różnobarwnością strojów, kołysze, rozchyla i znów, na podobieństwo węża, po sali się rozpościera. Widzimy chłopkę, w którą przedzierzgnęła się hr. Augustowa Zamoyska; w kostyumie polskim figuruje p. de St-Clair, piękny portret lady Gunsboroughs wyobraża p. Kaz. Olszowska, Marja Stuart, to pani Trzcińska, czarna cyganka – hr. Krasicka, markiza – hr. Łubieńska, panna Szymańska w stylowym i wdzięcznym kostjumie żniwiarki francuskiej, panna J. Zakrzewska—biała margeritka, p. Kosecka uosabia, jak nam się zdało... wiosnę, a jak nas pouczają świadomi tajników kostjumowych, pasterkę.
W kapelusiku pieroty, uwitym z róż polnych, uroczo wygląda ks. Woroniecka, w pięknym stroju, zdobnym w białe margerity, widzimy p. de Vassal, a również margerity, lecz o barwie żółtej—pani Wikt. Kronenbergową; słonecznikiem jest p. Balińska, rybaczką włoską—p. Chomętowska, zimą—panna Baczyńska, a wdzięczną bretonką—panna Trzcińska...
A dalej, trzy pieretki (siostry Biernackie) są jakby z portretu wycięto. Wśród męskiej rzeszy kostjumów rej wiedzie Szwoynicki w autentycznym stroju polskim z końca zeszłego wieku, karmazyn w każdym calu. P . Cichocki jest baszą, którego snać nie obchodzą nie zgoła greckie kłopoty. Dziarsko trzyma się ułan -p . Bogusławski, oraz p. Szyszkowski— w kontuszu. Dużo stylowej elegancji ma w sobie markiz, (p. Malczewski), werwą tryska biały arlekin (Paweł Górski), a wieśniacy, z pod których skóry wyglądają ks. S. Czetwertyński i hr. Ad . Zamoyski, szczerą budzą sympatję.
Romeo romantyczny ma swego udanego przedstawiciela w p. Radwanie, który chwilami przypomina Fausta, gdy dokoła na sali tyle margeritek. Translitawję reprezentują huzar węgierski p. Szeliski, Albanję (dość uspokojoną) p. Puławski, muszkieterem wreszcie jest p. Trojanowski; nie zbrakło oczywiście i krakowiaka w osobie p. Zawadzkiego.

Puk, „Kurier warszawski”, 1897

 

Do rzędu najbardziej malowniczych zabaw karnawałowych należą tak zwane wieczory kostiumowe, na których, zamiast w zwykłych balowych – zbiera się towarzystwo już to w strojach dawniejszych epok, obecnie wyszłych z użycia, już to w ubiorach ludowych. Bale takie przez swą niezwykłość i urozmaicenie, znajdują ciekawych widzów i urządzają się często na cele dobroczynne, łącząc przyjemne z pożytecznem.

Zabawa kostiumowa, w: Wieczory Rodzinne, 1899

 

Osoby nietańczące mogą być bez kostyumu. Koronkowy kapelusz i włosy pudrowane obowiązują w takich razach. (…)
Panie, udające się na bal maskowy dla przyjrzenia się tylko, przywdziewają domino na kostyum jedwabny i gęsty woal na twarz.

Mieczysław Rościszewski, Pani domu, Warszawa 1904

 

Co zaś do kostjumów maskaradowych, to oprócz maski, nieodzownym szczegółem stroju kobiecego jest t. zw. domino, które jednak nie wyłącza kostjumów fantastycznych.
Mężczyźni mogą bywać na maskaradach również w kostjumach, jeżeli jednak sobie tego nie życzą, to powinni być, tak jak na balu i raucie, we fraku i rękawiczkach. Rękawiczki mogą być kolorowe. Cylindra nie zdejmuje się z głowy przez cały czas trwania zabawy.

Mieczysław Rościszewski, Dobry ton, Warszawa, Lwów, 1905

 

Fig. 5. Kostjum maskaradowy „Noc”. Suknia z błękitnego lub czarnego aksamitu składa się z powłóczystej spódnicy i krótkiego, luźnego kaftana z rozciętemi rękawami, spiętego na ramionach klamrami złotemi w kształcie gwiazd. Brzegi kaftana, tudzież dół i środek spódnicy naszyte szlakami z białego atłasu, haftowanemi złotemi nićmi w duże gwiazdy i fantazyjne desenie. Gwiazdy złote i srebrne, tudzież półksiężyce, rozsiewają się również po całej sukni. Djadem zakończony złotą gwiazdą i półksiężycem, z pod którego spływa długi welon biały, uzupełnia ten efektowny i łatwy do wykonania zadzie.
Fig. 6. Kostjum dla małej dziewczynki „Pocztyljon”. Krótka, biała spódniczka obszyta żółtemi plisami, które także zdobią granatowy żakiecik, zakończony wyłogami z aksamitu, w talji ujęty pasem lakierowanym. Szyję otacza biały, szeroki krawacik. Kapelusz filcowy opasany złotym, szerokim galonem – zdobi podpięte od czoła pawie piórko. Wysokie buciki lakierowane, mała trąbka na łańcuszku i zawieszona przy pasku torebka, uzupełniająca całość.
Fig. 7. Kostjum dla młodej panienki „Rak”. Suknia z białego muślinu, naszyta złotemi cekinkami i rakami wyciętemi z aksamitu czerwonego. Spięcie otaczającej gors zadziej stanowi wstążka zielona i dwa zręcznie zrobione z aksamitu i złota – raki. Podszewka sukni, pończoszki i buciki – zielone. Na wysoko upiętych włosach kładzie się dużego wygiętego ku lewej stronie raka.
Fig. 8. Kostjum „Japonki”. Luźna suknia z żółtej, wzorzystej tkaniny, od gorsu aż do dołu pokryta gazą, naszytą rzędami perełek różnokolorowych. Dół spódnicy obejmuje szlak czerwony, rękawy – zielony. Tunikę spina na plecach duża kokarda z zielonej wstążki. Przybranie głowy, gorsu i dużego, upiętego z różnokolorowej bibułki, parasola – stanowią białe chryzantemy.
Fig. 9. Kostjum „Włoszki”. Spódniczka i gorsecik z satyny lub welwetu fiołkowego, objęte wstążką błękitną, od pasa opada baskina z żółtego aksamitu, wydłużona do tyłu i zakończona spiczasto. Fartuszek granatowy, przybrany szlakami, i objętemi z dwóch stron żółtą wstążką, na środku zaś naszyte mi żółtą aplikacją i haftem, u góry obszyty wąską wstążką. Koszulka biała, batystowa, ma długie, bufiaste rękawy, z żółtemi aksamitnemi stylpami. Przybranie głowy tworzy chusteczka z różowej zadzie, spięta złote mi szpilkami. Sandałki żółte, sznurowane wąską wstążeczką. W ręku koszyczek z pomarańczami.
Fig. 10. Kostjum handlarki ptaków dla panienki od lat 15- 10.
Gładka sukienka z białej satyny naszywa się pliskami czerwonemi i kołami wyciętemi z papieru złotego. Dół kończy skarbowana riusza muślinowa. Oryginalną ozdobę spódniczki stanowi naszyta na niej papuga z atłasu zielonego, otoczona złotą obręczą. Karczek spódniczki, zrobiony z atłasu czerwonego, zakrywa w połowie fantazyjny pasek, spięty złotą klamerką. Z pod wyciętej głęboko bluzki, pociągniętej czarną aksamitką, wychyla się muślinowa koszulka, haftowana na brzegu jedwabiem czerwonym. Szelki ze wstążki atłasowej spięte na ramionach małemi ptaszkami. Bufiaste półrękawki przy ramionach naszyte mereżką, podwleczoną czarną aksamitką, poniżej łokcia zmarszczone i spięte kokardką. Buciki czerwone, sznurowane czarną wstążeczką. Ozdobę głowy stanowi mała klateczka z tektury oklejonej złotym papierem i z bronzowych pręcików.

„Dobra Gospodyni”, 1904

 

Mniejsze i większe bale maskowe chętnie organizowała (lub uczestniczyła w nich) młoda synowa Elizy Krasińskiej, Róża z Potockich:

Nasz mały bal (gdyż tańczyliśmy) udał się doskonale, było naprawdę bardzo przyjemnie i chociaż kostiumy były w większości wymyślone i wykonane w ciągu 24 godzin z tego co było pod ręką, a więc bez wydatków, to wszystko było świeże, eleganckie, wdzięczne, słowem bardzo ładne. Zacznę od naszej małej królowej, byłą zachwycająca, to właściwe słowo – wystąpiła jako Muza Poezji, ale nie jako jedna z owych antycznych Muz zamieszkujących Helikon, lecz jako bardziej współczesna inspiratorka. Miała strój pełen fantazji, z dużą ilością kamieni, średniowieczny gorsecik w kolorze morelowym, obszyty srebrnymi plecionkami i wyszywany diamentami, szmaragdami i perłami, perły ułożone w podwójne i potrójne rzędy festonów, pod tym szmaragdowy krzyż otoczony diamentami i dużo diamentów, również kilka gwiazd z diamentów – ten stanik połyskujący tysiącem ogni był przywdziany na tunikę z czarnego jedwabiu w białe gwiazdy, która odcinała od długiej spódnicy w żywym, lazurowym kolorze usianej srebrnymi gwiazdami i również obszytej srebrnymi plecionkami; na włosach lekko skręconych, spadających falisto na ramiona, lekki, długi welon połyskujący srebrem, na czole korona w gwiazdy z diamentów, z tyłu welon przyczepiony do włosów spinkami z pereł i diamentów, w uszach, a na szyi, na ramionach strumienie diamentów! Co Ty na to, czyż nasza Rózia nie była prawdziwą gwiazdą!? Na jej widok słychać było okrzyki podziwu – w ręku miała gałązkę laurową i kilka listków laurowych było wetkniętych w jej koronę.
Władysław był zachwycony – on sam przy pomocy szkarłatnego szala Róży przebrał się za Fra Diavolo – kapelusz rozbójnika ubrany wstążkami i kogucimi piórami opadał mu na oczy, z czym było mu bardzo do twarzy. Maria zgrabnie wyglądała jako pastuszka w stylu Watteau, z kijem pasterskim przybranym kwiatami.

Eliza Krasińska, list z dnia 12.2.1869, z Mentony do Zofii Potockiej

 

(…) my również mieliśmy nasz szalony dzień. Panie świetnie się bawiły, a nasza Róża odniosła ogromny sukces. Była czarująca w kostiumie markizy z epoki Ludwika XV, myślę, że ma chęć dać się sfotografować dla Ciebie – jej twarzyczka była tak ładniutka i filuterna, tak wesoła, tak różowa, a jej oczy były jak czarne diamenty pod białym pudrem!... Wyglądała pięknie, a Władzio był zachwycony. (…) Maria również wyglądała wdzięcznie, było jej bardzo do twarzy w jej kostiumie, dużo tańczyła i bawiła się doskonale, jednym słowem, karnawał udał się i nasze panie są zadowolone.

Eliza Krasińska, list z dnia 5.3.1870, z Mentony do Katarzyny Potockiej

 

Bal kostiumowy na Macierzyństwo, urządzony przez Julkę Górską, bardzo się udał, bo 5.000 rs dał dochodu. Panny przeważnie przedstawiać miały kwiaty, a więc Branicka chryzantemę, Maryś Czertwertyńska różę, Pia konwalię. Było paru panów w czerwonych i niebieskich frakach. Znalazła się une princesce lointaine, szkoda, że śliczny kostium szpeciła stara twarz żydowska. Sama Julka mówiła o sobie, że choć ma sześćdziesiąt lat, zakasuje wszystkich jako Maria Antonina.
Drugi bal składający się z samych polskich dawnych i chłopskich strojów, miała dać pani z Chołoniewskich Dzieduszycka w prywatnym swoim mieszkaniu. Przez jakąś niedyskrecję doszło do cyrkułu, skąd ją przestrzeżono, że za taką zabawę powołana będzie do odpowiedzialności. Naturalnie pani Dzieduszycka od zamiaru odstąpiła i wcale balu nie dała.

Maria z Łubieńskich Górska, Gdybym mniej kochała, t. II., Warszawa 1997

 

Co niedziela bywały u pani Ludwikowej bale, do których nie każdy był dopuszczony, ale na nas była łaskawa i Pia doskonale się tam zawsze bawiła, szczególnie na balu kostiumowym, na który malarz Popowski dał jej projekt przebrania. Nazwał ją secesją, choć więcej do zwykłej sukni z czasów pierwszego Cesarstwa był podobny. Białą atlasową princesce okrywała tiulowa draperia z haftowanymi złotymi irysami, na piersiach jaśniało złote słońce, którego promienie rozchodziły się wokoło, we włosach złote irysy, także na ramionach, spod których spływały rękawy.

Maria z Łubieńskich Górska, Gdybym mniej kochała, t. II., Warszawa 1997

 

Był też bal u Guciów Potockich w Jabłonnie, którym się wszyscy dotąd zajmują. Przypuszczane były tylko kostiumy z czasów Cesarstwa, służba nawet była przebrana. Gospodarz występował jak Napoleon, pani Guciowa w roli Józefiny! Mężczyźni przywdziali polskie ułańskie i inne wojskowe z tej epoki mundury. Ordynat Krasiński w stroju pradziadka generała Wincentego, w tym właśnie, w którym Somosierrę zdobywał! Mimo woli przychodzi na myśl wiersz generała Morawskiego o skrzypku Kątskim: Jaki czas, jacy ludzie, taki rodzaj chwały.
Ja, naprawdę, czuję to doskonale, nie byłabym w stanie patrzeć na taką fetę, O Matko Polsko, ty tak świeżo w grobie złożona. Z przeszłości tak świetnej i chwalebnej robić komedię i maskaradę, nie, to byłoby ponad moje siły. Żal po minionej wielkości i ból obecnej lichej rzeczywistości, byłyby mnie zdusiły, płakałabym albo krzyczała, ale asystować balowi i banalnie się bawić mogli tylko ci, którym celem życia uciecha, ci, co ze świętej przeszłości potrafią się wyśmiewać, a o przyszłość nie dbają.
Na ten bal, kolacja, to jest zimne potrawy, sprowadzone były z Paryża, a odświeżenie Jabłonny: suknie pani, po które umyślnie jeździła do Francji, liberie, kwiaty itd. miały do 80.000 rubli kosztować!

Maria z Łubieńskich Górska, Gdybym mniej kochała, t. II., Warszawa 1997

 

Kostiumy, 1873    Fancy dress, 1873Tygodnik Mód i Powieści, 1873  

Bluszcz, 1876    Kostiumy, 1876    Fancy dress, 1876Tygodnik Mód i Powieści, 1876    Kostiumy, 1876    Fancy dress, 1876Tygodnik Mód i Powieści, 1876   Kostiumy, 1879    Fancy dress, 1879Tygodnik Mód i Powieści, 1879   Kostiumy, 1879    Fancy dress, 1879Tygodnik Mód i Powieści, 1879   Kostiumy, 1879    Fancy dress, 1879Tygodnik Mód i Powieści, 1879   Kostiumy, 1880    Fancy dress, 1880Mody Paryzkie, 1880   

Pająk krzyżak, 1896   Spider costume, 1896"Pająk krzyżak", Nové pařížské módy, 1896   Kostium "Zmrok", Nové pařížské módy, 1896   Kostium "Muzyka", Nové pařížské módy, 1896   Kostium "Rosyjska chłopka", Nové pařížské módy, 1897   Kostium "Gawron", Nové pařížské módy, 1898   Kostium "Królewna z bajki", Nové pařížské módy, 1898   Kostium "Kominiarka", Nové pařížské módy, 1900  

"Dama Kier" i "Sowa", Nové pařížské módy, 1900   "Satanella" i "Sprzedawczyni Wstążek", Nové pařížské módy, 1901   Kostium "Lilia wodna", Nové pařížské módy, 1901   Domino, 1902   Ilustracya Polska, 1902   Kostiumy "Tęcza" i "Pająk", Nové pařížské módy, 1902   Kostium "Kwiat Nocny", Nové pařížské módy, 1903   Kostiumy "Wiosna" i "Lato", Nové pařížské módy, 1903   Kostiumy "Jesień" i "Zima", Nové pařížské módy, 1903  

Kostium "Próżność", Nové pařížské módy, 1903   Dobra Gospodyni, 1904   Kostiumy, 1904   Fancy dress costumes, 1904Dobra Gospodyni, 1904   Kostiumy, 1905   Fancy dress, 1905"Dama Trefl", kostium wiedeński z 1818 r., kostium z czasów Wertera, Nové pařížské módy, 1905   Domino, 1906   Domino, Nové pařížské módy, 1906  

Kostiumy, 1906   Fancy dress, 1906"Handlarka Ppomarańczami", "Turczynka" i "Oset", Nové pařížské módy, 1906

 

Więcej przykładów kostiumów można znaleźć tutaj.

Na podobny temat: Bale maskowe   

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Visit Czas's profile on Pinterest.