Czas Emancypantek

Kto usiłuje różem i pudrem poprawić normalny kolor swojej twarzy, ten przypomina pacykarza, który usiłowałby skopiować obrazy Tycjana za pomocą farby czerwonej i białej. Róż i puder stanowią atrybuty sceny.

Kobieta prawie nato stworzona, aby swoją, dobrocią, uprzejmością w obejściu łagodziła, koiła, pocieszała smutnych i strapionych; zasmucać tych, których kocha, nie powinna nigdy, ale przeciwnie okazywać im zawsze pogodne oblicze.

Młody człowiek, który zaangażowawszy tancerkę, zapomina o tem i pozostawia ją siedzącą, może się narazić na bardzo przykre następstwa; ojciec, brat lub narzeczony są w stanie i nieledwie są w prawie ubliżyć mu lub wyzwać go na pojedynek.

 

.................

Im bardziej zbliża się dzień ślubu, tem poufalsze może być zachowanie się narzeczonych; matka może ich opuszczać na czas jakiś i wychodzić do swoich apartamentów, drzwi jednak do salonu powinny być zawsze otwarte, tak aby co chwila była w możności wejść niespodzianie.


Panna, nawet pochodząca z zamożnej rodziny, miała ograniczony wybór biżuterii. Także pod tym względem obowiązywało ją zachowywanie skromności. Przysługiwały jej tylko określone kamienie i metale – nigdy na przykład nie nosiła brylantów.

 

Młodość sama przez się bogata w powab wiosenny nie potrzebuje dodatkowego przepychu, ani blasku złota i brylantów. Dlatego najstosowniejszą jest rzeczą aby młoda osoba, unikając noszenia klejnotów, pozwoliła przez skromność swego stroju uwydatnić się naturalnemu wdziękowi jej wieku, kwiat, oto stosowna dla niej ozdoba i byle był harmonijnie dobrany do rodzaju jej urody, byle ułożony był w przystrój noszącej powyżej wskazaną cechą skromnego wdzięku i smakownej prostoty, a zlewa on niejako piękność swoją z jej pięknością i razem miłą oku całość przedstawia.

 Ozdoby z róż, w: „Bluszcz”, Dodatek, 1867
 

Panna nie nosi nigdy brylantów, nawet w dzień swego ślubu, wyjąwszy na swoim weselnym balu. Wtedy jako mężatce brylanty są dozwolone.

 Zwyczaje towarzyskie (Le savoir-vivre) w ważniejszych okolicznościach życia przyjęte, według dzieł francuskich spisane, Kraków 1876

 

Do lat dziewiętnastu panna może nosić perły, turkusy i korale; bardzo mało złota, chyba krzyż na szyi albo medalion; nigdy nie powinna mieć dużego złotego łańcucha a zegareczek jak najskromniejszy. Fantazyjne zaś biżuterye, którym moda i gust przemysłowców i fabrykantów francuskich nadają racyę bytu i jednoroczne powodzenie, jak np.: ozdoby z koraliny, z oksydowanego srebra, z metalowych filigranów, z bronzu, z kości słoniowej, perłowej massy, w kryształu itp. są najzupełniej dla panien stosowne, aby tylko wybierały takie, które nie są zbyt ciężkie i odznaczają się prawdziwie dobrym smakiem.

 Zwyczaje towarzyskie (Le savoir-vivre) w ważniejszych okolicznościach życia przyjęte, według dzieł francuskich spisane, Kraków 1876

 

Po dwudziestu latach, skarbiec panieński może być powiększony nieznacznie, granatami, malachitem, ametystami, lapis lazuli, kameami i skromnemi emaliami. Topaz, szmaragd, rubin, szafir, opal, brylanty, są zawsze tylko mężatek udziałem. Panna nie powinna nosić pierścionków, najwyżej jeden na prawej ręce i to bardzo skromny.

 Zwyczaje towarzyskie (Le savoir-vivre) w ważniejszych okolicznościach życia przyjęte, według dzieł francuskich spisane, Kraków 1876

 

Ozdoby z dżetu noszą się w każdym wieku, równie panna jak i mężatka używać ich może.

 Zwyczaje towarzyskie (Le savoir-vivre) w ważniejszych okolicznościach życia przyjęte, według dzieł francuskich spisane, Kraków 1876

 

Biżuterye stosować trzeba do wieku i okoliczności; garnitur młodej panny, nie odpowiedni już dla mężatki. Gust dobry podyktował w tym względzie pewne reguły, których trzymać się wypada.

 Spirydion, Kodeks światowy czyli Znajomość życia we wszelkich stosunkach z ludźmi. Na podstawie dzieł Pani d'Alq ułożył, Warszawa, Kraków 1881

 

Młode panny nie noszą nigdy brylantów, nawet w dniu wesela, chyba wieczorem tegoż dnia, podczas balu. Biżuteryą ich aż do 20 roku życia, są perły białe, korale, turkusy oprawne w srebro, mało złota, chyba medalionik lub krzyżyk, malutki zegarek bez łańcuszka. Mogą też posługiwać się biżuteryą fantazyjną z wszelkich imitacyj, byle lekką i delikatną.
Młode panny nie noszą nigdy pierścionków, jeden chyba na prawej ręce.

 Spirydion, Kodeks światowy czyli Znajomość życia we wszelkich stosunkach z ludźmi. Na podstawie dzieł Pani d'Alq ułożył, Warszawa, Kraków 1881

 

Na sali balowej nawet natomiast młoda dziewczyna nie powinna stroić się w brylanty: świetlana jej cera, gibkie kształty i wątła figurka domagają się raczej kwiatka – i to jeszcze z rodzaju najdelikatniejszych jak konwalia, kwiat jabłoni i t. p. niż kamieni, które zdają się dla jej postaci zbyt ciężkiemi.

 A. Callier, Hygiena piękności. Praktyczny poradnik dla prawdziwie eleganckich kobiet na podstawie najlepszych źródeł skreśliła, Kraków, Warszawa 1903

 

Perły w lekkiej ażurowej oprawie filigranu lub sznury pereł na szyję, perły jako proste butony śrubowane w uszach może nosić najmłodsza nawet panienka, dla której wszystkie inne klejnoty są jeszcze niedostępnemi.

 A. Callier, Hygiena piękności. Praktyczny poradnik dla prawdziwie eleganckich kobiet na podstawie najlepszych źródeł skreśliła, Kraków, Warszawa 1903

 

Do lat 20-tu klejnotami panny są białe perły, korale, turkusy, w ogóle jak najmniej biżuteryi: bransoletka na prawej ręce, zegarek jak najmniejszy na piersiach, przypięty fantazyjną broszeczką, i cienki łańcuszek złoty z barwnymi breloczkami w dobrym guście.

 Mieczysław Rościszewski, Pani domu, Warszawa 1904

 

W ozdobach znowu zajęły dawne miejsce koral, topaz, serdolik, mozajka i emalje; młode panny mogą nosić te ozdoby w cienkich złotych oprawach, w otoczeniu drobniutkich perełek lub bez pereł na sznurku.

 Mieczysław Rościszewski, Dobry ton, Warszawa, Lwów, 1905

 

Brylanty zrana, przy sukni domowej, oznaczają zupełny brak dobrego smaku i nawet nieznajomość tego, co nosi nazwę comme il faut. O tych kobietach, które przez lenistwo lub dla jakichkolwiek innych widoków, nie zdejmują brylantów na noc, niema co mówić.

 Mieczysław Rościszewski, Dobry ton, Warszawa, Lwów, 1905

 

Młode panny nie noszą nigdy pierścionków, a co najwyżej jeden na prawej ręce.

 Mieczysław Rościszewski, Dobry ton, Warszawa, Lwów, 1905

 

Kamieni fałszywych, nawet najwytworniej wykonanych, nikt szanujący się nosić nie powinien, można mieć na sobie imitacje perły, ale brylant fałszywy to horrendum!

 Mieczysław Rościszewski, Dobry ton, Warszawa, Lwów, 1905

 

Na podobny temat: Dobór biżuterii, Strój panny

 

 

Visit Czas's profile on Pinterest.