Odpowiednio dobrane perfumy także stanowiły niezbędny element wyposażenia damy – oczywiście używane subtelnie i z umiarem. Preferowano zapachy kwiatowe lub ziołowe.

Znawczynie sprawy zalecały czytelniczkom wierność jednemu zapachowi, którego należało używać zarówno do ciała, jak i do strojów, pokoi i wszelkich przedmiotów.

Perfumy były do nabycia w aptekach i perfumeriach, ale można także znaleźć sporo przepisów na proste perfumy domowej roboty.

 

Świeże zerwane listki róż wsypać w naczynie napełnione wodą, w którą wlało się pierwej 6 do 8 kropel vitryoleju i wymieszało starannie: po kilku godzinach woda przybierze kolor i zapach róż. Potem przecedzić wszystko przez cienkie płótno, zlać płyn w małe flaszeczki, i używa się jako zapach, nie do skrapiania bielizny.

WODA RÓŻANA, w: „Bazar”, 1865

 

Chciałbym mojej czytelniczce wpoić w serduszko, to jest, aby jak najoszczędniej delikatnych używając pachnideł, nie zapominała o nich wszelako i umiała ich dobrać stosownie. Przyjemny zapach mile działa na zmysły i violette de Parme, albo heliotrope użyte w miarę, lubą dokoła woń roznoszą: przeciwnie zapach nieprzyjemny np. przestarzałej, aptecznej różanej pomady, może wielką zrządzić krzywdę panience w wrażeniu, jakie na mężczyznach wywrzeć miała.

Julian Miłkowski, Sztuka wydania się za mąż w jak najkrótszym czasie, Warszawa 1867

 

Na zakończenie dzisiejszej korespondencji donosimy czytelniczkom, iż najmodniejsze obecnie perfumy są: cyperus, Ruber, kwiat Włoch, bukiet Chantilly i limon.

Mody, w: „Tygodnik mód i powieści”, 1873

 

Najmodniejsze obecnie perfumy nazywają się Shores Caprice mają woń nader miłą, mocną i trwałą.

O ubiorach, w: „Tygodnik mód i powieści”, 1876

 

Tak samo jak fasony sukien lub kolory, i zapachy wychodzą z mody lub do niej wracają. Obecnie bardzo używane perfumy są heliotropowe które oprócz ślicznej woni mają zaletę trwałości. Nowością także jest bukiet Maryi Krystyny wyrabiany w Paryżu w sławnej perfumeryi Guerlain’a mniej ostry a równie trwały.
Wybrawszy jaki zapach, należy wszystkie rzeczy perfumować jednolicie, trzeba więc zaopatrzyć się w extrakt płynny i w „sachety" któreby można kłaść pomiędzy bieliznę, rękawiczki, koronki, i t. p . drobiazgi.

Na czem polega wdzięk stroju, w: „Moda”, 1883

 

Siedliskiem wszelkich zapachów są kwiaty z których głównie siedm: rezeda, jaśmin, róża, kwiat pomarańczowy, hyacynt, akacya i fijołek stanowią źródła modnych perfum.
Kwiaty o jasnych barwach wydzielają więcej zapachu od ciemnych. Świat zwierzęcy dostarcza pisma i paczuli, które tylko ludzie o silnych nerwach znoszą.
Pewien estetyk powiada: „Każda kobieta powinnaby używać odpowiedniego do swego wieku i charakteru zapachu. Dlaczegóż nie mamy swych przyjaciółek, które po ich słodkich głosach poznajemy, tak samo przez właściwy im zapach odróżnić? I tak, literatce należy się jaśmin. Zapach kwiatu pomarańczowego należy się salonowej damie, a piżmo powinno być właściwością silnie zbudowanej kobiety. Zapach róży przystoi rozkwitającej dzieweczce, a woń fijołka odpowiada melancholijnemu usposobieniu. Zaś w heliotropie (vanille) spostrzegamy rys smutku i przeznaczamy go zatem młodym wdowcom, jako właściwe perfumy."

M Niemitra, Wskazówki umiejętnego  ubierania się. Zebrała i własnemi spostrzeżeniami uzupełniła Doświadczona Warszawianka, w: „Tygodnik Mód i Powieści”, 1888

 

Od okryć i sukien przerzucimy się do bardzo miłego dodatku toaletowego jaki stanowią perfumy i powołamy się tu na słowa znanego autora Alfonsa Karra, który powiedział że kobieta może roztaczać woń, pachnąć, ale nie być wyperfumowaną. Są osoby używające zawsze jednakich perfum, ma to swoje dobre i złe strony, bo zapach taki zespala się niejako z całą istotą i wniknąwszy w każdy szczegół należący do niej, uprzytomnia ją nam i przypomina, nawet w jej nieobecności; z drugiej strony łatwo z nim się oswoić i dojść do przesady. Perfumy można stosować do pory roku i tak n. p. w lecie używać werweny, cytrynowych lub cedrowych, w zimie heliotropu, tuberozy; idąc na bal użyć kilku kropli ekstraktu peau d'Espagne, albo lepiej kawałek prawdziwej peau d'Espagne zaszyć w podszewkę stanika.
Wiadomo że niektóre zapachy pod wpływem gorąca ulatniają się delikatnie i przyjemnie, inne zaś rozkładają się odurzająco, Dobrze jest nie używając perfum płynnych, wszyć suche czy sproszkowane perfumy w podszewkę ubrania, jak to robią w pierwszorzędnych magazynach. Miłe są w użyciu saszetki wkładane między rzeczy i tak n. p . do rękawiczek, koronek, chusteczek batystowych saszetkę z proszkiem różanym, iris i t. p. W szafie z bielizną umieszcza się również suche perfumy. W papier listowy można zapachnić jednocześnie proszkiem fijołkowym i tuberozy.

O ubiorach, w: „Tygodnik Mód i Powieści”, 1894

 

Perfumy z konwalii.
Garść konwalij namoczyć w mieszaninie złożonej ze 16 deka (9½ łuta) alkoholu i 50 deka (3 łutów) oliwy. Z tego otrzymuje się przepyszne perfumy.

Marya Gruszecka, Illustrowany kucharz krakowski dla oszczędnych gospodyń, Kraków, ok. 1898

 

Perfumy z owoców.
Wyborny i nadzwyczaj wonny ekstrakt można zrobić następującym sposobem. Napełnić trzy części flaszki, najlepszemi i zupełnie dojrzałemi poziomkami i malinami, nalać spirytusem, zakorkować, zapieczętować i na trzy miesiące postawić flaszkę w ciepłe miejsce. Po tym czasie można używać. Jeżeli się chce urozmaicić zapach, to można wrzucić do flaszki kilkanaście świeżych fiołków lub listków róży. Inny równie wonny ekstrakt można zrobić z łupin jabłek i gruszek, wybierając do tego dobre gatunki, odznaczające się silnym zapachem. W tym celu, łupy te trzeba prędko wysuszyć, postępując dalej jak powyżej.

Marya Gruszecka, Illustrowany kucharz krakowski dla oszczędnych gospodyń, Kraków, ok. 1898

 

Recepta na łatwe perfumy domowe. Spirytusu ½ litra, wody z kwiatu pomarańczowego 125 gram balsamu peruwieńskiego 5 gram., essencyi bergamotu 13 gram., essencyi z lewkonji 3 gramy, essencyi muso 2 gramy, zmieszać i w zakorkowanej butelce przechowywać.

Rady i wskazówki, w: „Dobra Gospodyni”, 1902

 

Wiemy to wszyscy od dawna, że wytworna elegantka nigdy nie ubiera się naśladowniczo, tylko albo przy bujnej fantazyi i dobrym, wyrobionym guście, stwarza modele wyłącznie dla siebie, które następnie są naśladowane, albo z nowości jakie moda podaje w danej chwili, ona robi zestawienie formy, kolorów i dodatków najodpowiedniejszych dla niej. To samo da się powiedzie i o perfumach, które wytworna elegantka umie dobrać wyłącznie dla siebie, bynajmniej nie z tych jakie narzuca moda, ale jakie ona sama każe sobie dobrać mieszając wyborowy gatunek wody kolońskiej z uprzywilejowanym przez nią zapachem, który stanowi jej tajemnicę. Dobrawszy sobie ulubione perfumy używa ich zawsze do sukien, do bielizny, do papieru listowego — słowem do wszystkich ubrań, przedmiotów i drobiazgów stanowiących jej wyłączną własność, nie zmieniając tego zapachu za każdem nowem ogłoszeniem o modnych perfumach, choćby takowe istotnie były bardzo przyjemne.

O perfumach, w: „Tygodnik Mód i Powieści”, 1902

 

Kobieta umiejąca ubierać się do twarzy, umie też właściwie zastosować perfumy — młode osoby używają tylko delikatnego zapachu fijołków, konwalii, bzu, lilii, panie wolą mocniejsze, ale i jedne i drugie unikają zapachów zbyt mocnych, które nie każda osoba może znosić, np. tuberoza, piżmo, narcyzy wywołują migrenę a co więcej że fijołki i tuberoza tamują głos, odbierają czystość dźwięków. Osobom śpiewającym a wrażliwym nie radzimy, gdy mają dać sią słyszeć ze śpiewem, przypinać tych kwiatów do stanika lub trzymać w bukiecie.

O perfumach, w: „Tygodnik Mód i Powieści”, 1902

 

Różne są sposoby użycia perfum: można je wydmuchać rozpylaczem, wkładać saszetki, wcierać, wszywać sproszkowane w suknie, w pudełkach, szkatułkach, saszetkach do chustek daje się podszewkę pikowaną na wacie pachnącej, i t. p. Wytworna elegantka chcąc rzeczy swoje przejąć miłym zapachem a ustrzedz się mocnego uperfumowania, wkłada saszetki w rzeczy, między bielizno, w szafę do sukien, w pudełko z rękawiczkami i wachlarzami — jednem słowem cała jej garderoba nawet do najmniejszych drobiazgów jak wstążki, krawatki, woalki, okrycia, przejęte są jednakowym zapachem. Jeżeli zapach z saszetek już się trochę ulotnił i jest za słaby, możemy ubierając się nadmuchać na przygotowane ubranie, tenże sam zapach za pomocą rozpylacza; można naprysnąć na podszewkę obawiając się poplamić suknię. Z tego właśnie względu niepraktyczne są, choć bardzo rozpowszechnione flaszeczki z koreczkami, przez które sączą się krople perfum plamiących każdy materyał. W ten sposób zapach ulatnia się z jednego punktu ale nie przejmuje całości — na razie jest za mocny, po chwili wietrzeje, zostawiając plamę. To samo trzeba powiedzieć o zwyczaju perfumowania chusteczki do nosa, która pachnie za mocno przy wyjęciu, albo wcale gdy jest wsunięta do kieszeni.

O perfumach, w: „Tygodnik Mód i Powieści”, 1902

 

W naszych czasach dystyngowana kobieta obiera sobie stale jeden, szczególnie jej gustom odpowiadający, perfum i ten bez względu na modę, wprowadzająca coraz nowe w użycie zapachy, powinien być jej nieodłącznem we wszystkiem, jej dopełnieniem niejako. Wszystko, co do niej należy powinno być nasycone delikatną, słaba tą wonią: jej salon, suknie, rękawiczki pozostawione, papier listu, który posyła, książka, którą pożycza, wszystko to zapachem swoim powinno mówić o niej – każdy drobiazg jej gotowalni, wszystko, co służy do jej użytku.

A. Callier, Hygiena piękności. Praktyczny poradnik dla prawdziwie eleganckich kobiet na podstawie najlepszych źródeł skreśliła, Kraków, Warszawa 1903

 

Werbena należy do rzędu najdystyngowańszych zapachów, mimo swej przenikliwej dość ostrej woni. Heliotrop ma w sobie coś zbyt narzucającego się, powiedziałabym: bankierskiego; różanych perfum używają tylko parafianki i osoby bez gustu. Rezeda jest przywilejem bardzo młodych osób – w jej woni jest coś dziewiczego i subtelnego obok dystynkcyi. Tak samo dla młodych panienek właściwym jest zapach konwalii. Dystyngowanym perfumem są fiołki, zwłaszcza fiołki parmeńskie; równą dystynkcyą odznacza się iris, nie wychodzący nigdy z mody. Akacya i tuberoza mają zapach duszący i stąd źle wpływają na nerwy. Opoponax angielski najwłaściwszym jest dla mężczyzn, jak w ogóle silne, charakterystyczne perfumy, używane wszakże w małej również ilości. Przyjemnym w zapachu jest bez, Lilas fleuri – niemniej Ylang-ylang, nie pozbawiony pewnej wybitnej oryginalności. Wytwornym angielski kwiat jabłoni Crab-Apple; do dziwacznych natomiast zaliczyć należy również angielski perfum siana, japońskie perfumy.

A. Callier, Hygiena piękności. Praktyczny poradnik dla prawdziwie eleganckich kobiet na podstawie najlepszych źródeł skreśliła, Kraków, Warszawa 1903

 

Zazwyczaj perfumując się nalewamy po kilka kropel perfum na chustki lub skrapiając niemi suknie; nie jest to system dobry, ponieważ w ten sposób użyte perfumy w pierwszej chwili zanadto są silne, rażące nawet, wkrótce przecież łatwo się ulatniają, wietrzeją, dalej mają tę niedogodność, że niektóre z nich plamią staniki w sposób nie dający się wywabić – a nakoniec, jak utrzymują, w znacznej ilości używane, szkodzą rozwojowi biustu. Dlatego tez daleko lepszym jest sposób skrapiania z lekka całej sukni zapomocą rozpylacza; najlepszem zaś stanowczo jest wszywanie wewnątrz stanika podwójnie złożonej irchy, którą perfumuje się silnie; tym sposobem perfum nie wietrzeje tak szybko i suknie się nie plamią.

A. Callier, Hygiena piękności. Praktyczny poradnik dla prawdziwie eleganckich kobiet na podstawie najlepszych źródeł skreśliła, Kraków, Warszawa 1903

 

Wodę lawendową można także przygotować w domu. Trzeba wziąć:
Olejku lawendowego oczyszczonego 15 gram
Piżma . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .2 ½ centig.
Spirytusu . . . . . . . . . . . . . . . . . . . ½ litra
Trzy te substancye wlewa się w butelkę kwartową i wstrząsa się tę mieszaninę długo i mocno. Pozostawić następnie w spokoju na kilka dni, potem znowu zmącić dobrze i przelać zawartość w małe flakoniki, które zatyka się hermetycznie.
Albo:
Esencyi lawendowej wyborowej . . . . 30 gram.
Wódki dobrej . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 1 litr.
Przy użyciu bierze się łyżkę od kawy tej esencyi na szklankę wody.
Takiż sam przepis jest na wodę rozmarynową, z tą różnicą, że zamiast 30 gramów lawendowej oliwy oczyszczonej zastępuje się ją 30 gramami olejku rozmarynowego.

Baronowa Staffe, Piękność i zdrowie. Praktyczne rady, wskazówki i przepisy dla kobiet. Wydanie nowe, Warszawa 1903

 

Goździk ma własności antyseptyczne i z tego względu jest jeszcze lepszy dla naszego ciała. Z kwiatów tych można robić wyborną wodę toaletową, bardzo ładnie pachnącą.
Listków kwiatu goździku . . . . . . 200 gramów
Alkoholu 90º . . . . . . . . . . . . . . . .1 litr.
Nalać listki goździków alkoholem i pozostawić przez dni dziesięć, aby nasiąkły spirytusem. Po upływie tego czasu przefiltrować przez papier i dodać 100 gramów tynktury benzoesowej.

Baronowa Staffe, Piękność i zdrowie. Praktyczne rady, wskazówki i przepisy dla kobiet. Wydanie nowe, Warszawa 1903

 

Radzę tedy, aby każda kobieta unikała mieszania zapachów. Niech sobie wybierze jeden i temu niech pozostanie wierną. Wszystko co do niej należy, książki, papier listowy, jej salonik, poduszki w powozie, ubrania, najmniejszy przedmiot, którym się posługuje, powinny wydzielać ten sam i to bardzo delikatny zapach.

Baronowa Staffe, Piękność i zdrowie. Praktyczne rady, wskazówki i przepisy dla kobiet. Wydanie nowe, Warszawa 1903

 

Inne perfumują się tylko zapachem kwiatów i ziół odpowiednio do pory. Zaczynają od fiołków, róż, rezedy etc., któremi kolejno napełniają szuflady, kieszenie (wówczas gdy suknie zawieszone są w szafie) saszetki muślinowe, etc. etc. Zapach, jaki udziela się od tych kwiatów lub traw świeżych, które więdną i umierają w szafach, jest może bardzo krótkotrwały, ale nieskończenie miły. Też same panie przygotowują na zimę suszone kwiaty melilitu, koziej bródki (reine de prés), marzanny i t. p. Wsypują one po prostu te zioła w torebki z rzadkiego muślinu i rzucają je wszędzie. Tym ziołom zawdzięczają one cudowny zapach łąk kwiecistych, jaki poruszając się dokoła siebie rozsiewają.

Baronowa Staffe, Piękność i zdrowie. Praktyczne rady, wskazówki i przepisy dla kobiet. Wydanie nowe, Warszawa 1903

 

Ulubionym kwiatem jest znowu skromny fijołek, - wiele kobiet przystraja nim swoje mufki i boa; również i perfumy z fijołków są bardzo w modzie, że zaś sztuka perfumowania się jest trudna i musi być również nauczoną, aby była dyskretną i subtelną, panie – lubujące się w zapachach – używają przeważnie do tego rozpylaczy, a pomiędzy wszystkie suknie, futra, rękawiczki, chusteczki, koronki, ba, nawet i w papier listowy, kładą saszetki tak woniejące, jak i perfumy przez nie używane. Zapobiega to owej nieumiejętności obchodzenia się z perfumami, które zanadto użyte, stają się nieznośnemi dla otoczenia i nie zawsze mile oddziaływają. Wszystko, czego kobieta używa, powinno wonieć jednym i tym samym zapachem, a jest wiele pań, które sobie własnoręcznie je mieszają.
W paryskim „Luwrze” można dostać za niezbyt wygórowaną cenę skórki nasycone różnemi perfumami – zastępujące saszetki, które po pewnym czasie tracą swoją woń. Skórki te rozcina się w kawałki, wszystka w staniki, gorsety i kładzie pomiędzy bieliznę.

Sarpo, Bluszcz, Przy toalecie, 1904

 

Dla tego też zupełnie jest rzeczą zrozumiałą, że nie trzeba używać zbyt mocnych perfum, ażeby ktokolwiek nie pomyślał, że perfumy mają coś przytłumić. Przyzwoita dama nigdy nie naperfumuje się tak obficie, ażeby razić drugich mocnym zapachem perfum. Zresztą, używanie mocnych zapachów, jak np. osławionej paczuli, wyszło zupełnie z mody, a świat wyższy perfumuje się wogóle bardzo niewiele.

Mieczysław Rościszewski, Dobry ton, Warszawa, Lwów, 1905

 

 

 

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz