Przy krótszej długości życia i licznych śmiertelnych chorobach – dzisiaj w dużej części uleczalnych – sporo było wdów i wdowców. Po wdowcu, zwłaszcza obarczonym dziećmi, spodziewano się zazwyczaj, że szybko znajdzie drugą żonę. Inaczej w przypadku wdowy – najpierw obowiązywała ją długa i surowa żałoba, potem oczekiwano raczej życia na uboczu, wypełnionego wychowaniem dzieci, jeżeli były, i dobroczynnością. Ponowny ślub, jeżeli w ogóle, powinien nadejść dopiero po wielu latach.

Oczywiście w życiu niejednej wdowie zdarzało się wychodzić ponownie za mąż. Ten drugi ślub traktowano jednak inaczej niż pierwszy. W jednym z poradników etykiety powiedziane jest wprost, że drugie śluby rzadko bywają z miłości. Wdowie przy drugim ślubie nie przysługiwała oczywiście biała suknia ani welon. Przyjęcie miało być skromne i bez jakichkolwiek tańców.

Żeniącego się ponownie wdowca nie obowiązywały takie ograniczenia, zwłaszcza, gdy żenił się z panną.  

 

Wdowa wychodząca za mąż powinna zastosować się najzupełniej do przepisów i prawideł, które tu wyliczyliśmy powyżej. Starsza krewna, albo stara i szanowna przyjaciółka powinna jej matkować i w przedślubnej epoce ani na chwilę jej nie opuszczać.

Zwyczaje towarzyskie (Le savoir-vivre) w ważniejszych okolicznościach życia przyjęte, według dzieł francuskich spisane, Kraków 1876

 

Drugie i trzecie małżeństwa odbywają się zwykle bez wielkiej wystawności i rozgłosu; niekoniecznie dla tego, aby miały być potępiane, lub ganione, ale dla towarzyszących im zwykle wspomnień, nie dopuszczających zabaw, ani wrzawy, a tem bardziej tańca.
Z małym wyjątkiem, powtórne małżeństwa dyktuje rozum; a gdyby nawet miłość je kojarzyła, nie jest to już młodociane uczucie, które wszystko stroi w różowe barwy. Jeśli są dorosłe, lub dorastające dzieci z pierwszego małżeństwa, te zwykle bywają bardzo niezadowolone z powtórnego związku ojca, czy matki; i rodzina pierwszej żony, czy męża jest mu niechętna, choć nie okazuje tego; sama więc przyzwoitość nakazuje zachowywanie pewnego umiarkowania w ostentacyi, choćby nawet powtórny związek zjednał sobie ogólne uznanie.
Wdowa przywdziewa do ślubu elegancką toaletę wizytową z trenem, i odpowiedni kapelusik, mężczyzna – frak. Zaprasza się niezbyt liczne kółko wybranych, wyłączając obojętnych. Obiad wyszły z mody w eleganckim świecie przy piewszem małżeństwie, jest dość przyjęty przy drugiem, choćby nawet w restauracyi, byle pierwszorzędnej. Podaje się go późno, goście rozjeżdżają się zaraz po jego ukończeniu.

Przewodnik życia światowego, Warszawa 1900

 

Drugi ślub wdowy powinien być skromny; toaletę stanowi elegancka suknia spacerowa; – kolor najbardziej odpowiadający wiekowi i cerze panny młodej; wyłączyć tylko należy barwę różową. Najczęściej przywdziewa się suknię popielatą lub czarną, którą należy ożywić kapeluszem jasnym, fantazyjnym. Kapelusz niekiedy zastępuje się czarnem ubrankiem koronkowem i kwiatami. Zwyczaj ten jednak coraz więcej wychodzi z użycia. Bardzo jest modną suknia kolorowa z mory niebieskiej, całkowicie pokryta koronkami.
Wdowiec ubiera się tak samo jak do pierwszego ślubu; ubranie czarne frakowe z kamizelką bardzo wyciętą; jeżeli się żeni z młodą panienką – ślub i wesele bywają zazwyczaj bardzo huczne i wystawne.
Nie tańczy się na weselu wdowy; śniadanie lub obiad, spożyte w gronie najbliższych znajomych – to jedno, na co sobie można w takich razach pozwolić.

Mieczysław Rościszewski, Pani domu. Skarbiec porad praktycznych dla Polek wszelkich stanów, Warszawa, 1904

 

Najczęściej uroczystość ogranicza się do wysłuchania solennej wotywy w kościele parafialnym, a kapłan błogosławi małżonków na dalszą drogę życia; przyczem wymieniają oni obrączki srebrne, noszone na czwartych palcach lewej ręki nad złotemi.
Do kościoła małżonkowie wchodzą pod rękę. Pani występuje w toalecie jedwabnej fijołkowej lub w kolorze lapis, który najlepiej harmonizuje z siwym włosem, oraz może mieć na sobie jak najwięcej klejnotów.
Mąż we fraku; ofiarowuje on żonie podarek pamiątkowy; dzieci i przyjaciele również składają dary małżonkom – najczęściej w przedmiotach srebrnych.

Mieczysław Rościszewski, Pani domu. Skarbiec porad praktycznych dla Polek wszelkich stanów, Warszawa, 1904

 

Niektóre podręczniki dobrego tonu zalecają, ażeby wdowa, wychodząca powtórnie za mąż przed upływem terminu żałoby, nosiła po ślubie strój żałobny w dalszym ciągu. Informacya to błędna i nikt nie wykonywa tego przepisu.

Mieczysław Rościszewski, Pani domu. Skarbiec porad praktycznych dla Polek wszelkich stanów, Warszawa, 1904

 

Winniśmy na zakończenie parę uwag dla wdów i wdowców, wstępujących w powtórne związki małżeńskie. Owóż przyzwoitość wymaga, ażeby wdowa wychodziła powtórnie za mąż dopiero w dwa lata po śmierci pierwszego męża. Wdowiec zaś może się żenić powtórnie w rok po śmierci żony, a już co najwcześniej w sześć miesięcy po jej zgonie.
Wdowa powinna wychodzić za mąż bez żadnej pompy, podczas gdy wesele wdowca może być równie hucznem jak wesele kawalera.
Strój ślubny wdowy powinien być poważny i niebijący w oczy, jednakże czarna suknia do ołtarza jest nie na miejscu.
Jeżeli, wbrew zasadom przystojności zwyczajowej, wdowa wstępuje w powtórne związki małżeńskie przed skończeniem żałoby po pierwszym mężu, to w takim razie nie powinna zapraszać na wesele żadnych gości. Nie powinna także składać wizyt, jakie bywają składane zazwyczaj po ślubie, dopóty, dopóki nie skończy się termin pierwszej żałoby.

Mieczysław Rościszewski, Księga obyczajów towarzyskich, Lwów 1905