Wdowieństwo było dla kobiety szczególnym stanem. Wiązała się z nim osobista tragedia, a często także pogorszenie warunków życia (w najgorszych przypadkach całkowity brak środków do życia).

Z drugiej strony od wdowy oczekiwano jako niemal oczywistości, że wyrzeknie się wielu rozrywek i przyjemności. Obyczaj nakładał na nią najdłuższą żałobę ze wszystkich, a spodziewano się, że także po jej oficjalnym zakończeniu pozostanie przy strojach o stonowanych i ciemniejszych barwach. Zakładano, że mocno ograniczy życie towarzyskie, poświęcając się dzieciom lub dobroczynności, oraz pielęgnowaniu pamięci zmarłego męża.

Ponowne zamążpójście wdowy traktowano raczej jak ewenement (w różnych poradnikach i publicystyce moralistycznej, bo w życiu występowało). Ślub taki powinien odbywać się dyskretnie i na uboczu, bez pompy i ozdobności przysługującym tradycyjnie pannie młodej.

Z drugiej strony wdowa, zwłaszcza zamożna, cieszyła się stosunkowo dużą swobodą, zarówno towarzyską, jak i prawną. Przykładem mogą być narzekania na panią Magdalenę Krasińską (wdowę po bardzo bogatym Ludwiku), obdarzoną ciętym językiem i złośliwym temperamentem, za to niemającą żadnych bliskich męskich krewnych, którzy mogliby „przywołać ją do porządku”.

 

Najdłuższą żałobą jest żałoba noszona przez wdowy, wdowców i dzieci po rodzicach. Trwać ona musi po staropolsku rok i niedziel sześć, w innych krajach, naprzykład we Francyi dochodzi do lat dwóch. Rozdziela się ona u nas na grubą żałobę i na zwykłą. W pierwszej kapelusz musi być czarny wdowy z krepowym woalem; nawet czarny kwiat lub dżetowa ozdoba przy nim, dozwolona jest dopiero w drugiej połowie żałoby. Suknia powinna być czarna z wełnianej materyi, z tybetu albo z wełnianej krepy, u dołu szeroka biała taśma, pokryta czarną krepą. Wązka, podwójnie lub potrójnie naszyta, nie jest teraz noszoną. Idąc za pogrzebem, woal czyli zasłona, musi być spuszczony, choćby w największy upał. W pół roku zaczyna się pół-żałoba, taśmy znikają z sukni, materye użyte na ubranie mogą być jedwabne; w miarę postępu czasu, szary kolor a nawet przy końcu fiołkowy, zastępują czarny.

Zwyczaje towarzyskie (Le savoir-vivre) w ważniejszych okolicznościach życia przyjęte, według dzieł francuskich spisane, Kraków 1876

 

Za żonę, której zdrowie wzniesiono, dziękuje mąż, za córkę ojciec, w imieniu narzeczonych lub państwa młodych toast dziękczynny wznosi narzeczony lub pan młody, a jeżeli uczta wydawana jest przez wdowę, w takim razie toastu dziękczynnego się nie wznosi.

Zwyczaje towarzyskie (Le savoir-vivre) w ważniejszych okolicznościach życia przyjęte, według dzieł francuskich spisane, Kraków 1876

 

Najdłuższą żałobą być musi żałoba wdowy.
Trwa ona lat dwa, jeden żałoby wielkiej, sześć miesięcy żałoby zwyczajnej i sześć miesięcy pół-żałoby.
Podczas wielkiej żałoby, wdowy noszą długi woal i kokardą w pewien umyślnie sposób zrobioną przy kapeluszu.
Jeżeli prawo sprzeciwia się powtórnemu ślubowi wdowy w ciągu pierwszego roku, wtedy przywdziewają one od razu pół-żałobę. Tak przynajmniej dzieje się we Francyi.

Spirydion, Kodeks światowy czyli Znajomość życia we wszelkich stosunkach z ludźmi. Na podstawie dzieł Pani d'Alq ułożył, Warszawa, Kraków 1881

 

Żałoba wdowca jest daleko krótszą. Trwa rok tylko, i to sześć miesięcy wielkiej żałoby a sześć mniejszej. Z ukończeniem wielkiej żałoby, może się ożenić powtórnie.

Spirydion, Kodeks światowy czyli Znajomość życia we wszelkich stosunkach z ludźmi. Na podstawie dzieł Pani d'Alq ułożył, Warszawa, Kraków 1881

 

Wdowa nie mająca dzieci, mieszka przynajmniej podczas żałoby, u rodziny swego zmarłego męża.

Spirydion, Kodeks światowy czyli Znajomość życia we wszelkich stosunkach z ludźmi. Na podstawie dzieł Pani d'Alq ułożył, Warszawa, Kraków 1881

 

Przyzwoitem jest, gdy wdowa, zwłaszcza jeżeli ma dzieci i nie należy już do pierwszej młodości, żałobę nosi przez lat trzy, a potem ubiera się w kolory ciemne.

Spirydion, Kodeks światowy czyli Znajomość życia we wszelkich stosunkach z ludźmi. Na podstawie dzieł Pani d'Alq ułożył, Warszawa, Kraków 1881

 

Młodej wdowie wypada przepędzić czas swojej żałoby w rodzinie męża, a nawet tak długo tam pozostać, zwłaszcza gdy w tej rodzinie nie ma innych dzieci, dopóki nie trafi się jej wyjść za mąż powtórnie. Jeżeli jednak ma dzieci, może mieszkać sama.

Spirydion, Kodeks światowy czyli Znajomość życia we wszelkich stosunkach z ludźmi. Na podstawie dzieł Pani d'Alq ułożył, Warszawa, Kraków 1881

 

Wdowa po ukończeniu żałoby i choćby nie pragnęła wyjść za mąż powtórnie, może wchodzić w świat, bywać w teatrze i na balach, a na wizytach i przyjęciach u siebie, zachowuje się jak kobieta zamężna.

Spirydion, Kodeks światowy czyli Znajomość życia we wszelkich stosunkach z ludźmi. Na podstawie dzieł Pani d'Alq ułożył, Warszawa, Kraków 1881

 

Wdowa obowiązana jest nosić żałobę przez lat dwa, a połowę tego czasu żałobę ciężką.

Szyk! Czyli sztuka ubierania się gustownie (poradnik dla kobiet), Warszawa 1890

 

Powtórnie wychodząca za mąż musi jeszcze oględniej postępować, stosując się więcej do dawnych zwyczajów, niż do zmian zaprowadzonych przez panującą modę.
Gdy osoba wstępująca po raz drugi w związek małżeński nie jest już młodą, lepiej suknię białą zastąpić czarną, powłóczystą z materyi, lub aksamitu, poważnego kroju.
Wdowy zamiast welonu używają koronkowej chusteczki, upiętej na głowie w formie czepeczka ze spadającym i do pasa końcami.

Szyk! Czyli sztuka ubierania się gustownie (poradnik dla kobiet), Warszawa 1890

 

Najściślejszą żałobę noszą wdowy po mężach, ich welony krepowe sięgają prawie na równi z suknią. Forma kapelusza konieczna jest wiązana pod brodę; u nas w kraju przyjęty zwyczaj spuszczania welonu na twarz, w pierwszych kilku tygodniach, do kwartału.

O ubiorach, w: „Tygodnik Mód i Powieści”, 1891

 

Najdłuższa żałoba obowiązuje wdowy po mężach, liczy się na nią rok i kwartał — przedłużenie jest dowolne, zależy od siły uczucia; wczesne zdjęcie krepy jest niewłaściwe.

O ubiorach, w: „Tygodnik Mód i Powieści”, 1894

 

Wdowy przez czas żałoby nie dają obiadów proszonych, ani licznych zebrań wieczornych —przyjmują tylko rodzinę lub osoby, z którymi łączy je dawna zażyłość. Papier listowy, koperty, bilety wizytowe mają obwódki czarne; monogramy lub herby dają się czarne małego rozmiaru u góry z lewego brzegu

O ubiorach, w: „Tygodnik Mód i Powieści”, 1894

 

Wdowa przywdziewając żałobę używa do niej tylko materyałów wełnianych matowych gładkich jak kaszmir, merinos, krepony lub świeżego rodzaju grubo prążkowane krepy — przybranie daje się z krepy angielskiej. Kapelusz wdowi musi mieć przypięty długi welon żałobny, spuszczony na twarz, przez ciąg pierwszego półrocza. We Francyi wdowy używają jako okrycie szala kaszmirowego lub w porze letniej grenadynowego, z szerokim obrębem, który niezbędny jest w ciągu sześciu pierwszych tygodni; pończochy i rękawiczki wełniane lub jedwabnej równie noszone są rękawiczki matowe szwedzkie-— glansowanych do grubej żałoby nie powinno się używać. Wszelkie biżuterye odkładają się przez czas żałoby.

O ubiorach, w: „Tygodnik Mód i Powieści”, 1895

 

Sama przyzwoitość nakazuje młodym wdowom prowadzić życie poważne, niemal surowe; im więcej posuwają się w lata, tem więcej odosobnione powinny wieść życie.
Wdowa w starszym już wieku, może przyjmować dzieci, krewnych i kółko najbliższych przyjaciół, i dawać dla nich obiady.

Przewodnik życia światowego, Warszawa 1900

 

Według przyjętej zasady wdowa powinna nosić żałobę ścisłą cały rok, w drugim już lżejszą, a po upływie drugiego półrocza drugiego roku, może już zacząć bywać w świecie.
Niektóre osoby wcale nie zdejmują żałoby; jest to godne pochwały ilekroć serce tego wymaga, a nie chęć odznaczenia się i zwrócenia uwagi. W każdym razie po skończeniu zwykłego okresu żałoby, nie powinno się nosić krepowych welonów i zbyt żałobnych materyj wełnianych, aby nie zasmucać otaczających osób.

Przewodnik życia światowego, Warszawa 1900

 

Wiemy to wszyscy, że im grubsza żałoba tem poważniejsze, skromniejsze ubranie; od najdawniejszych czasów przyjęty zwyczaj przepisuje najściślejszą żałobę dla wdów — bez namysłu i wahania wybiera się materyał matowy, krój gładki, aby całość ubrania wyróżniała się powagą i prostotą.

O ubiorach żałobnych, w: „Tygodnik Mód i Powieści”, 1900

 

Najdłuższa żałoba dla wdów trwa dwa lata – rok i sześć tygodni to termin najkrótszy, rozstrzyga uczucia i przyzwoitość. Cały czas noszenia żałoby dzieli się na cztery okresy; pierwszy zajmuje cztery miesiące i wymaga sukni z matowego materyału lub kaszmiru, szeroko naszytej krepą angielską. Jako okrycie niektóre osoby używają szala — zwyczaj to paryzki – powszechnie zaś noszą długą pelerynę przybraną krepą. Przy kapotce wiązanej welon krepowy spada na twarz i sięga do dołu sukni. Drugi okres grubej żałoby trwa trzy miesiące -nosi się w nim również wełnę i krepę, ale naszycie na sukni (tak zwana plereza) znacznie się zwęża, stanik ma pliski, ranwersy, lub inne przybranie krepowe; pod suknią można nosić spódniczkę elegancką jedwabną, welon przypięty z tyłu do kapelusza, a twarz zasłania mała woalka tiulowa oszyta pliską krepową. W trzecim okresie trwającym cztery miesiące krepę można już odrzucić, matowy posępny materyał zastępuje piękna czarna wełna w przybraniu stanika ukazuje się materya jedwabna lub aksamit. Wełniana matowa peleryna zamienia się innem strojniejszem okryciem; kapelusz krepowy zastępuje się słomkowym lub bastowym, rękawiczki matowe kozłowemi; trzewiki mogą być z lakierowanej skórki, pończochy jedwabne; biżuterye dżetowe. W czwartym zakończającym żałobę okresie mogą być noszone wszelkie świecące albo klarowne (jak grenadyna, kanwa) wełny i jedwabie, które w ostatnich tygodniach łączą z kolorem popielatym, fijołkowym i białym. W tym czasie można bywać w towarzystwach, na koncertach, w teatrze.

O ubiorach żałobnych, w: „Tygodnik Mód i Powieści”, 1900

 

Wdowa nosi żałobę przez półtora roku: sześć miesięcy chodzi w grubej żałobie, sześć bez welonu i krepy i pozostałe sześć w półżałobie. Wdowiec chodzi w żałobie przez jeden rok okrągły.
Małżonkowie, nawet w separacyi prawnej będący, powinni nosić żałobę jedno po drugiem, tak jak gdyby żyli ze sobą w zgodzie.

Mieczysław Rościszewski, Pani domu. Skarbiec porad praktycznych dla Polek wszelkich stanów, Warszawa, 1904

 

Papier listowy i bilety wizytowe są okolone czarnym szlakiem, zwężającym się w miarę postępu żałoby. Na biletach żałobnych nie należy drukować „Anna X., wdowa po… i t. d.” – to nie przystoi.

Mieczysław Rościszewski, Pani domu. Skarbiec porad praktycznych dla Polek wszelkich stanów, Warszawa, 1904

 

W ogóle wdowa powinna usunąć się od życia towarzyskiego i nie przyjmować gości, aż do mszy żałobnej, odprawionej w pierwszą rocznicę zgonu nieboszczyka. Stałe dnie przyjęć zawieszają się na ten rok zupełnie, a u wdowy bywać mogą tylko krewni i najbliżsi znajomi, bez występów i bez ceremonii. Jeżeli, z powodu nadzwyczajnego wypadku, wdowa zmuszona była pójść do teatru, to może tam być jedynie w loży zasłoniętej i wyjechać przed końcem przedstawienia. W ośm do dziewięciu miesięcy żałoby może bywać na odczytach i zwiedzać wystawy. Na obiady uroczyste nie przyjmuje zaprosin, chyba do osób bardzo zażyłych. Podróże, letnie mieszkania i t. p. są dopuszczalne, gdyż idzie tu o zdrowie.

Mieczysław Rościszewski, Pani domu. Skarbiec porad praktycznych dla Polek wszelkich stanów, Warszawa, 1904

 

Maria Górska tak pisze o pani Magdalenie Krasińskiej, wdowie po Ludwiku, obdarzonej silnym charakterem i ostrym językiem:

Musi Warszawa te fantazje znosić od osoby, za uczynki której nikt nie odpowiada. Mówiono, że jedynie można by wyzwać jej plenipotenta Grabowskiego, bo ani brata, ani męża, ani bliskiego krewnego nie ma.

Maria z Łubieńskich Górska, Gdybym mniej kochała, Warszawa 1997

 

Na podobny temat: Żałoba, Stroje żałobne, Drugi ślub wdowy